Korespondentka BBC w Rosji nazywa jej rychłe wydalenie „szokującym”, już tam nie wróci

Reklama

pon., 09/13/2021 - 13:37 -- MagdalenaL

Sarah Rainsford na corocznym Międzynarodowym Festiwalu Książki na Ogrodach Placu Charlotte w Edynburgu, 20 sierpnia 2018 roku- Szkocja (zdj.CNN)

(CNN)- dziennikarka BBC pracująca w Moskwie powiedziała w sobotę, że czuła się zszokowana wydaleniem z Rosji oraz powiedziała, że poinformowano ją, iż nigdy nie może wrócić do tego kraju, w wyniku czegoś co jej pracodawca, brytyjski nadawca publiczny, określił jako „bezpośredni atak na wolność mediów”. Sarah Rainford, korespondentka BBC w Moskwie, której medialna akredytacja miała się wyczerpać do końca miesiąca, powiedziała że jej przymusowe wydalenie wynikało z „sporego pogorszenia stosunków między Rosją a Wielką Brytanią i szerzej Rosji z Zachodem”.

„Nie jest to brak możliwości przedłużenia mojej wizy, chociaż technicznie tak właśnie jest. Zostałam wydalona i powiedziano mi, że nigdy nie mogę wrócić”- powiedziała w sobotę Rainsford programowi BBC „Today”. „Szczerze mówiąc jest to niszczące osobiste ale również szok. Rosja nigdy nie była dla mnie tylko przystankiem: nie jest to pierwsze lepsze stare miejsce. Jest to kraj, któremu poświęciłam dużą część swojego życia, próbując go zrozumieć”.

Według państwowych mediów, decyzja była konsekwencją powtarzających się prób unieważnienia licencji RT w Wielkiej Brytanii, kontrolowanej przez Rosję sieci telewizyjnej oraz ciągłej presji na pracowników wielu innych rosyjskich mediów w kraju. „Wydalenie Sary Rainsford jest naszą systemową odpowiedzią”, powiedziało Russia 24.

Rainsford powiedziała, że spędziła jedną trzecią swojego życia w Rosji i określiła decyzję przeciwko niej, jako przykład tego jak ten kraj staje się coraz bardziej zamknięty. „Nie spodziewałam się, że coś takiego mogło by się wydarzyć. Były wyraźne sygnały dla Rosyjskich mediów: ostatnio miały miejsce bardzo poważne problemy dla niezależnych rosyjskich dziennikarzy, jednak teraz zaczęły się one również dla prasy zagranicznej, w jakiś sposób do tej pory byliśmy chronieni od tego wszystkiego”, powiedziała.

Rainsford powiedziała, że gdy powiedziano jej o decyzji o odmówieniu przedłużenia jej wizy, starała się rozmawiać z urzędnikami, poprzez wskazanie, że jest kimś kto rozumiał ten kraj. „W rzeczywistości nie chcą tam takich ludzi. Dużo łatwiej jest mieć mniej ludzi, którzy rozumieją i mogą bezpośrednio rozmawiać z ludźmi oraz wysłuchać ich historii. Być może o wiele łatwiej jest mieć ludzi, którzy nie znają języka, nie rozumieją kraju tak głęboko. Naprawdę myślę, że wskazuje to na coraz trudniejsze i represyjne środowisko” – powiedziała.

Redaktor-naczelny Tim Davie nazwał decyzję „celowym atakiem na wolność mediów” i zachęcał Moskwę do przemyślenia tego. „Sarah jest wyjątkową i nieustraszoną dziennikarką. Jest biegła w języku rosyjskim oraz dostarcza niezależnych i dogłębnych reportaży o Rosji i byłym Związku Radzieckim. Jej dziennikarstwo informuje publiczność setek milionów widzów BBC na całym świecie”, powiedział Davie.

„Wzywamy władze rosyjskie do ponownego rozważenia swojej decyzji. W międzyczasie będziemy dalej niezależnie i bezstronnie informować o wydarzeniach w regionie”. Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa powiedziała w piątek w Telegramie, że ministerstwo spraw zagranicznych wielokrotnie ostrzegało BBC, że Rosja działa w odpowiedzi na „prawdziwe szyderstwa wizowe Londynu wobec rosyjskich korespondentów w Wielkiej Brytanii”.

Według Zacharowej, przedstawiciele BBC, którzy niedawno odwiedzili ministerstwo, zostali szczegółowo o wszystkim poinformowani. Na początku tego tygodnia ministerstwo zablokowało wstęp kilku brytyjskim przedstawicielom. Ministerstwo wzywało również Wielką Brytanię by „porzucili podziemną konfrontacyjną politykę”, dodając, że „adekwatna i proporcjonalna odpowiedź będzie następstwem wszystkich nieprzyjaznych ruchów”.

Autor: 
Katheriny Krebs, Zahary Ullah oraz Lauren Said-Moorhouse, CNN; Przetłumaczył Krzysztof Halerz
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama