Koniec ciasteczek u Google’a? Firma obiecuje zaniechać śledzenia pojedynczych użytkowników

Reklama

czw., 03/04/2021 - 14:07 -- MagdalenaL

Kalifornijski gigant chce zrezygnować z korzystania z ciasteczek i stawia na dopasowywanie reklam w sposób szanujący prywatność. Nowy system nie będzie dostarczał reklam jednostkom tylko grupom internautów o podobnych zainteresowaniach. 

Google uspokaja: kalifornijski gigant nie będzie już śledził pojedynczych internautów ponieważ rezygnuje on z „ciasteczek” czyli plików, które pozwalają na dopasowywanie ultra spersonalizowanych reklam co budzi sprzeciw obrońców prywatności. Google ogłosił w środę 3 marca, że rozpocznie już w drugim trymestrze 2021 testy nowego systemu dopasowywania reklam bazującego na grupach a nie na jednostkach. 

Ciasteczka to małe pliki które zbierają dane podczas naszego poruszania się w Internecie i służą dopasowywaniu spersonalizowanych reklam. Stanowią one problem z punktu widzenia prywatności. Stały się synonimem ciągłego śledzenia i budzą tak duży sprzeciw, że w Europie i Kalifornii przyjęto nawet prawa chroniące poufność danych osobistych. 

W stronę śledzenia zbiorowości 

 „Gdy już usuniemy pliki cookies, nie będziemy tworzyć alternatywnych identyfikatorów służących śledzeniu osób w sieci, nie będziemy ich także używać w naszych produktach” oznajmił w komunikacie David Temkin, odpowiedzialny za reklamę i politykę prywatności Google’a. Kalifornijska grupa pracuje nad systemem mającym zwiększyć prywatność jej użytkowników. 

Zamiast dopasowywać reklamy do pojedynczych internautów, reklamodawcy będą celowali w segmenty publiczności zwane „FloC”. Składają się na nie setki lub tysiące osób. Google będzie określał te segmenty w zależności od odwiedzanych stron. „Pojedyncze osoby będą ukryte w tłumie innych osób dzielących te same zainteresowania” uściślił David Temkin. 

Odzyskać zaufanie internautów 

Według szacunków, Google zarobi 116,7 miliarda dolarów netto z wpływów z reklam w 2021 (to wzrost o 18,4% w porównaiu z rokiem ubiegłym). Stanowi to 30% rynku reklam według badań eMarketer. Wraz ze swym sąsiadem Facebookiem, obie firmy narzuciły swój model ekonomiczny wielkich platform dostarczających darmowych usług w zamian za mniej lub bardziej jawne zdobywanie danych swoich użytkowników. David Temkin przyznał, że „dostarczanie danych, najczęściej zebranych przez ciasteczka, na temat internautów tysiącom firm doprowadziło do spadku zaufania”. Cytuje nawet badanie Pew Research Center, według którego ponad 80% internautów uważa, że ryzyko związane ze zbieraniem ich danych przewyższa korzyści jakie z niego płyną. 

 „Jeśli cyfrowa reklama nie rozwinie się tak, by konfrontować się z rosnącymi obawami osób na temat ich prywatności i sposobu, w jakich ich osobiste dane są używane, przyszłość wolnej i otwartej sieci będzie zagrożona” dodał Temkin. Ta świadomość jest konieczna w dobie gdy Gafam (Google, Apple, Facebook, Amazon, Microsoft) spotykają się z rosnącą podejrzliwością sfer politycznych i obywatelskich. 

 

Autor: 
Redakcja L’Obs z AFP, tłum: Bazyli Chara 
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama