Jeremy Clarkson krytykuje naukowców badających Covid-19. „Jak umrzesz, to umrzesz”

Reklama

wt., 08/03/2021 - 16:10 -- MagdalenaL

Dziennikarz telewizyjny narzeka na to, jak ostrożni są „komuniści z SAGE”, jeśli chodzi o ponowne otwieranie się społeczności.

Jest to długa lista, na której znajdują się podróżni, rowerzyści, obrońcy praw zwierząt, kierowcy ciężarówek, George Michael i Liverpool. Teraz Jeremy Clarkson otworzył się na więcej złości po tym, jak skrytykował „tych komunistów z SAGE”, którzy zapobiegają otwieraniu się społeczeństwa, ponieważ, jak twierdzi, „jak umrzesz, to umrzesz”.

W wywiadzie udzielonym dla „Radio Times” Clarkson dzieli się swoimi spostrzeżeniami na temat pandemii i tego, co stanie się po niej. Dla wielu słuchaczy jego słowa mogą wydać się zwyczajnie prostackie i ignoranckie.

Kiedy zaczęło się to wszystko, poczytałem trochę o pandemiach i okazało się, że zwykle trwają po cztery lata, powiedział.

Moim zdaniem politycy powinni czasem powiedzieć tym komunistom z SAGE, żeby wrócili do swoich klatek. Po prostu wszyscy przejdźmy przez życie z uśmiechem na twarzach i z zaciśniętymi kciukami. Widzę, że Boris nie chce puścić nas wolno i ponownie jesteśmy zamykani. Ale jeśli tak ma być przez cztery lata… i kto wie, może nawet przez 40 lat.

Pandemia może trwać nawet wieczność. Cóż, jeśli faktycznie tak będzie, po prostu wyjdźmy na zewnątrz. Jak umrzesz, to umrzesz.

Komentarze Clarksona pojawiły się, gdy w poniedziałek został przez „Daily Star”, ze wszystkich magazynów, opisany jako „Wielka Udręka”. Na pierwszej stronie gazety opublikowano nie twarzowe zdjęcie Clarksona bez koszulki i zadano pytanie: Dlaczego to właśnie tłuścioch jest tak krytycznie nastawiony wobec naszych olimpijskich herosów?

Ta gwałtowna reakcja powstała na skutek artykułu w gazecie, w którym Jeremy Clarkson umniejsza sportom takim jak pchnięcie kulą, nurkowanie i konkurs ujeżdżania konia, opisując je jako mało znaczące i nic nie wnoszące. Spytał, dlaczego nas to obchodzi. Nic tak nie odznacza reputacji pomniejszych lig kraju, jak ich duma z rzeczy, które naprawdę nie mają znaczenia.

Clarkson udzielił wywiadu producentowi Andy’emu Wilmanowi i prezenterom Jamesowi May’owi i Richardowi Hammondowi, w którym rozmawiali o swoim specjalnym lockdownowym wydaniu programu The Grand Tour dostępnym na Amazon Prime.

Nagrywanie podczas pandemii było pełne wyzwań, jak mówią dla „Radio Times”. Zespół miał się zmagać ze stworzeniem mobilnego laboratorium, tak aby cała ekipa filmowa składająca się z 60 osób mogła mieć codziennie wykonywane testy. Każdy pojedynczy pozytywny test miał się wiązać z przerwaniem zdjęć i poniesieniem ogromnych kosztów anulowania nagrań.

Wilman wspomniał o usłyszeniu nagrania, na którym Tom Cruise miał wykrzykiwać nieprzyzwoite słowa do członków ekipy filmowej na planie Mission: Impossible 7 po tym, jak zasady postępowania dotyczące koronawirusa zostały złamane.

Byli całkowicie po jego stronie, jak mówi Wilman. Nam się oberwało bardziej, bo reguły postępowania zostały sporządzone na nagrywanie w jednym miejscu, a my byliśmy ciągle w trasie.

Autor: 
Mark Brown; tłum. Marta Gołaszewska
Dział: 
Zagłosowałeś na opcję 'down'.
Polub Plportal.pl:

Reklama