Jak bardzo niepokojący jest brazylijski wariant koronawirusa dla Holandii?

Reklama

pt., 04/16/2021 - 23:04 -- MagdalenaL

Koronawirus mutuje całkowicie i przez to powstają czasem bardziej zaraźliwe rodzaje. Wcześniej do Holandii dotarł już brytyjski wariant, a teraz pojawiła się w naszym kraju również brazylijska odmiana. Wydaje się, że jest to obecnie najbardziej zaraźliwa mutacja.

P1, jak oficjalnie nazywa się brazylijski wariant, jest teraz odpowiedzialny za około 1,5% zakażeń w Holandii. Mała część, ale prawdopodobnie szybko się ona zwiększy. W ostatnim czasie ta odmiana wydaje się wykładniczo rosnąć.

Podczas technicznego spotkania w Izbie Reprezentantów w tym tygodniu Jaap van Dissel powiedział, że Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego i Środowiska (RIVM) szacuje, iż zaraźliwość brazylijskiego wariantu jest o 49% wyższa od zaraźliwości „klasycznego” wariantu. Jest on bardziej zaraźliwy niż brytyjska mutacja, która wydawała się być o 33% bardziej zakaźna.

To brzmi niepokojąco, ale pytaniem, o to czy musimy się o to zamartwiać, immunolog Marjolein van Egmond nie chce się frapować. „To są dane. Ten wariant jest w Holandii i zaraźliwe odmiany po prostu przejmują przewagę. Lepiej pomyśleć o tym, co to może oznaczać dla strategii szczepień albo dla łagodzenia obostrzeń.”

Brytyjska mutacja została znaleziona w Holandii w grudniu i jest obecnie odpowiedzialna za znaczną większość infekcji. Prognoza jest taka, że z brazylijskim wariantem wydarzy się to samo.

Podstawowe zasady chronią

Brazylijska odmiana wydaje się być bardziej zakaźna przez zmiany białkowe w kolcach koronawirusa. To właśnie ich używa wirus do wniknięcia do wnętrza komórek i przez tę mutację wirus łatwiej przyczepia się do ludzkich komórek. „To czyni go bardziej zaraźliwym, gdyż wtedy możesz kogoś zainfekować mniejszą ilością cząsteczek wirusa.”

„Ale to nie jest tak, że może się łatwiej rozprzestrzeniać w powietrzu czy czymś w tym rodzaju”, mówi van Egmond. „Więc jeśli ludzie będą trzymać się wszystkich podstawowych obostrzeń, powstrzymałoby to również brazylijski wariant. Ale to nie zawsze się zdarza lub nie zawsze jest możliwe.”

P1-wariant jest stosunkowo nowy, więc wciąż jest wiele znaków zapytania. Istnieją przesłanki, że choroba mocniej dotyka młodzież. A w Brazylii okazało się, że szansa na ponowną infekcje zwiększyła się z powodu pojawienie się wariantu P1. Wciąż trwają badania, aby upewnić się, czy to się naprawdę dzieje.

Podobnie jak pytanie, czy szczepionki są mniej skuteczne przeciwko wariantowi P1. W pierwszej chwili pojawiły się duże obawy, że istniejące szczepionki nie będą uodparniać na ten wariant. Jednak badania Oxfordu sugerują, że szczepionki właściwie dobrze chronią przed nową odmianą, chociaż zapewniają mniejszą ochronę niż przed klasycznym wariantem.

Obrazy przepełnionych szpitali i masowych grobów w Brazylii są alarmujące, ale trudno porównać ten kraj z Holandią – mówi profesor mikrobiologii medycznej Bert Niesters. „Jest tam prezydent, który myśli, że wirus nie istnieje.”

Mało obostrzeń zostało wprowadzonych w Brazylii, kampania szczepionkowa idzie powoli, a szpitalom brakuje sprzętu.

Będzie więcej wariantów

Ponadto brazylijski wariant nie jest ostatnią mutacją koronawirusa, mówi Niesters. Wskazuje na to, że w wielu krajach szczepień jest niewiele albo wcale ich nie ma, przez co wirus może krążyć swobodnie. „Im więcej wirus krąży, tym większa szansa na mutacje.”

„Są również prowadzone dyskusje, czy za chwilę nie będziemy potrzebować trzeciej dawki szczepionki przeciw temu wariantowi”, wypowiada się Niesters. „Oczywiście mamy więcej odmian, takich jak południowo-afrykańska. Mogę sobie wyobrazić, że niedługo dostaniemy koktajl, jak przy szczepionce przeciw grypie. Tam również znajdują się cztery szczepy.”

Autor: 
RTL Nieuws, tłum. Sandra Musiał
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama