Dlaczego lockdown nie miał większego wpływu na klimat?”

Reklama

ndz., 10/25/2020 - 21:15 -- MagdalenaL

W pierwszych miesiącach 2020 r. państwa na całym świecie podjęły bezprecedensowe działania w celu zapobiegnięcia rozprzestrzenianiu się wirusa COVID-19. W szczytowym momencie jedna trzecia ludności świata była objęta lockdownem, na całym świecie podróże samochodem spadły o 50%, liczba lotów o 75%, a działalność przemysłowa o około 35%.

Jako że tak wiele samochodów pozostało w garażach, większość lotów została odwołana a fabryki zamknięto, globalna emisja dwutlenku węgla (CO2) spadła o około 17% w porównaniu z tym samym okresem w 2019 r. Jednakże gazy cieplarniane takie jak CO2 nie były jedynymi, których emisja spadła, choć planetę ogrzewają nie tylko zanieczyszczenia.  Niektóre gałęzie działalności przemysłowej, które zostały zamknięte - szczególnie przemysł ciężki, w tym produkcja stali i cementu - również produkowały aerozole - maleńkie cząsteczki, które pozostają w atmosferze przez tygodnie i odbijają ciepło Słońca.

Poprzednie badania sugerowały, że jeśli wiele procesów przemysłowych zostałoby nagle zatrzymanych, doprowadziłoby to do krótkotrwałego ocieplenia, ponieważ atmosfera straciłaby refleksyjny efekt aerozoli. Jednak, gdy za sprawą lockdownu niebo się rozjaśniło, temperatury wcale nie poszybowały w górę. Nowe badania wykazują, że lockdown miał znikomy wpływ na temperaturę na świecie. Co naprawdę się stało?

Klimat a chemia

Dwutlenek siarki (SO2) to gaz jest produkowany głównie w procesach przemysłowych, w których spalany jest węgiel. W atmosferze reaguje on, tworząc białe aerozole siarczanowe. Cząsteczki te kompensują część ogrzewania spowodowanego przez gazy cieplarniane, takie jak CO2, poprzez odbijanie światła słonecznego z powrotem w przestrzeń, w procesie znanym jako globalne zaciemnianie. Gdyby jedyną substancją, której emisja by spadła był dwutlenek siarki, moglibyśmy spodziewać się wzrostu temperatury na Ziemi.

Sadza, inaczej nazywana czarnym węglem, powstaje podczas spalania brudnych paliw i emitowana jest w dużych ilościach ze starszych samochodów. Ponieważ sadza jest czarna, pochłania ona światło słoneczne i ogrzewa atmosferę. Samochody i samoloty również emitują dużo tlenków azotu (NOₓ), gazów, które w dolnej części atmosfery tworzą ozon, gdzie działa on jak gaz cieplarniany ogrzewający planetę. Obrazy satelitarne z marca i kwietnia pokazały ogromne redukcje w NOₓ nad Europą w związku z wejściem w życie krajowych lockdownów.

Różne gazy i aerozole które emitujemy do atmosfery przyczyniają się albo do globalnego ocieplenia albo do globalnego zaciemniania. Tak więc ustalenie, w jaki sposób lockdown wpłynął na światową temperaturę, jest kwestią określenia, który efekt jest dominujący.

Przeprowadziliśmy serię komputerowych symulacji modelu atmosfery podczas lockdownu i porównaliśmy z tym, czego moglibyśmy się spodziewać, gdyby pandemia nigdy nie miała miejsca. Wprowadziliśmy do modelu najdokładniejsze szacunki dotyczące tego, o ile spadła ilość, emitowanych przez przemysł, transport i samoloty w okresie od połowy lutego do połowy czerwca, SO2, czarnego węgla i NOₓ.

Nasze symulacje modeli wykazały, że redukcja tych zanieczyszczeń miała jedynie niewielki i tymczasowy wpływ na klimat, częściowo ze względu na ich przeciwstawne skutki. Być może nie jest to na pozór przełomowy wniosek, ale niesie ze sobą ważną lekcję.

Ogromne znaczenie miało to, które sektory zostały najbardziej dotknięte. Największe redukcje emisji miały miejsce w transporcie, gdzie emisja NOₓ i czarnego węgla jest szczególnie wysoka. W dużej mierze zrekompensowało to wszelkie nagrzewanie, które w przeciwnym razie nastąpiłoby po spadku ilości SO2 w atmosferze spowodowanym spowolnieniem w przemyśle ciężkim.

Średnia temperatura na świecie niewiele się zmieniła, ale wystąpiły różnice regionalne. Na przykład na Bliskim Wschodzie było chłodniej, ponieważ mniejsza ilość czarnego węgla w powietrzu oznaczała, że piasek pustynny który doskonale odbija ciepło mógł wysyłać więcej energii słonecznej z powrotem w przestrzeń kosmiczną. W innych regionach, np. we wschodnich Chinach, odnotowano wyższe temperatury, ponieważ to tam miały miejsce jedne z największych redukcji emisji przemysłowych SO2. Te różnice w schematach nagrzewania mogą mieć wpływ na systemy pogodowe, takie jak cykle monsunowe.

To, co tutaj opisaliśmy, to symulacje modelowe - nie są one doskonałe, ale są najlepszą metodą badania globalnych zmian atmosferycznych. Symulowanie skutków emisji różnych rodzajów zanieczyszczenie jest proste – problem z przeprowadzeniem dokładnej symulacji wpływu aerozoli na klimat jest jednym z powodów, dla których nie możemy dokładnie przewidzieć, jak gorący stanie się klimat.

Lockdown okazał się istotnym testem naszych teorii o tym, jak zanieczyszczenia wpływają na klimat. Dzięki temu będziemy mogli udoskonalić nasze modele i lepiej prognozować. Będziemy również wiedzieć, jak lepiej zaplanować strategię, która zmniejszy emisję zanieczyszczeń z różnych sektorów gospodarczych, nie wywołując przy tym nagłego i gwałtownego wzrostu globalnego ocieplenia.

Klimat post-pandemiczny

Długoterminowe skutki pandemii dla naszego klimatu będą w większym stopniu uzależnione od tego, co stanie się z długotrwałymi gazami cieplarnianymi, takimi jak CO2 i metan. Pozostają one w atmosferze przez dziesiątki a nawet setki lat, nie kilka dni lub tygodni jak to dzieje się w przypadku NOₓ, SO₂ i czarnego węgla. Emisja CO2 spadła podczas lockdownu, ale nie na tyle, aby zatrzymać wzrost poziomu niebezpiecznych substancji w atmosferze. Globalne ogrzewanie nie zatrzyma się, dopóki ilość emitowanych gazów nie spadnie do zera.

Fakt, że niemal całkowite zatrzymanie społeczeństwa w domach nie wystarczyło by zredukować emisje na tyle by powstrzymać zmiany klimatyczne może wydawać się zniechęcający. Pokazuje to jednak limity ograniczania tego co robimy na co dzień, zamiast wprowadzania trwałych zmian w tym jak zasilana jest nasza ekonomia i infrastruktura, jako taktyki walki z zmianami klimatycznymi. Choć działania związane z lockdownem przyniosły tymczasową redukcję emisji, istnieją na to lepsze sposoby, które przynoszą mniej szkód dla całego społeczeństwa i pojedynczych ludzi.

Tylko zdecydowane odejście od paliw kopalnych pozwoli na ustabilizowanie temperatur na świecie. Dlatego też kluczowe znaczenie będą miały decyzje podejmowane przez rządy w celu ożywienia wzrostu gospodarczego po COVID-19. Kryzys finansowy z 2008 r. spowodował podobne spowolnienie, ale wysoki poziom emisji szybko powrócił przez pakiety ratunkowe, które skupiały się mocno na inwestycjach w paliwa kopalne. Nie możemy sobie pozwolić by ponownie popełnić ten sam błąd.

Autor: 
Scott Archer-Nicholls, James Weber Tłum. Natalia Chrypliwy
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama