Cud narodzin podczas wojny

Reklama

sob., 12/04/2021 - 14:47 -- MagdalenaL

Źródło: https://elpais.com/elpais/2021/11/05/album/1636132062_886162.html#foto_g...

W Jemenie wojna wyrządza szkody w różny sposób. Jednym z nich jest zabranie kobietom możliwości bezpiecznego porodu. Niektórym z nich oraz ich dzieciom, udaje się przeżyć.

 

1. Nujood, 35 lat, urodziła trojaczki w szpitalu Al-Qanawis, prowadzonym przez organizację Lekarze bez granic, w prowincji Hodeidah.  Jihad, Eiad i Mohammed są szczęśliwym uzupełnieniem pięcioosobowej rodziny Nujood. Od razu po porodzie, noworodki zostały przeniesione na szpitalny oddział neonatologiczny, ponieważ potrzebowały wsparcia żywieniowego i nie były w stanie utrzymać prawidłowej temperatury ciała, ani poziomu glukozy we krwi. Po kilku dniach opieki medycznej, stan trojaczków poprawia się.

,,Trudno wyrazić, jak bardzo jestem szczęśliwa. Nie wyobrażasz sobie, jak drogi jest prywatny szpital. Za cesarskie cięcie pobierają nawet 600 dolarów (około 500 euro). Gdybyśmy nie mieli tej darmowej usługi, nie wiem co stałoby się w prywatnym szpitalu" - mówi Nujood. Ona i jej matka zostały w szpitalu z dziećmi, a teraz cieszą się, że mogą wrócić do domu. Lekarz zalecił im powrót na badania kontrolne i obserwację stanu zdrowia dzieci. Babcia ma nadzieję, że dzieci będą miały dobre życie, kiedy dorosną.

2. Córeczka Jummy przychodzi na konsultację do  Al-Qanawis. Zarówno matka, jak i dziecko doskonale znają szpital oraz jego personel medyczny, ponieważ przebywały tam aż 50 dni, kiedy dziewczynka znajdowała się na oddziale neonatologicznym. Była wcześniakiem i wymagała dłuższego pobytu w ośrodku. "Kiedy do nas trafiła, ważyła 950 gramów i potrzebowała aż 50 dni, aby osiągnąć wagę półtora kilograma. Matka nie chciała zostać dłużej, więc musieliśmy ją wypisać" - mówi Walid Ali Al-Hami, pediatra pracujący we wspieranym przez organizację oddziale noworodkowym szpitala. 

Jumma została poproszona na wizytę kontrolną po tygodniu, ale pojawiła się dopiero po dwóch. Po pierwszym tygodniu nie miała 10.000 riali (około 35 euro), które musiałaby pożyczyć na transport, a w pobliżu jej domu nie było darmowej placówki medycznej. Córka Jummy przytyła 100 gramów w ciągu dwóch tygodni, a jej stan fizyczny jest zadowalający. Lekarze zalecili jednak matce, aby wróciła na kolejne badania za dwa tygodnie. Cały czas nie jest pewne, czy Jumma będzie w stanie znaleźć pieniądze na transport. Chciałaby mieć blisko domu ośrodek zdrowia wysokiej jakości.

3. Saalima i jej matka wyruszyły o 7.30 rano ze swojego domu w dzielnicy Al-Mighlaf w Hodeidah. Musiały wziąć cztery taksówki, aby dotrzeć do Al-Qanawis, a podróż trwała cztery i pół godziny i kosztowała 19.000 riali (około 65 euro). Mimo, że jest wcześniakiem, Zamzam cieszy się dobrym zdrowiem i przebywa wraz z matką na oddziale poporodowym. Obie znajdują się pod obserwacją i prawdopodobnie wkrótce zostaną wypisane.

Saalima zaczęła mieć objawy nadciśnienia, gdy była w trzecim miesiącu ciąży. Zaniepokojona udała się do miejscowego szpitala, gdzie przepisano jej leki. Wszystko szło dobrze aż do 34. tygodnia ciąży, kiedy to jej ciśnienie krwi znów wymknęło się spod kontroli. "Powiedziano mi, że mogę mieć problemy podczas porodu i że mogę potrzebować cesarskiego cięcia. Jak mogli myśleć, że stać mnie na 300 dolarów za operację, skoro nie mam wystarczająco dużo pieniędzy na jedzenie? Lekarz poradził mi, abym udał się do Al-Qanawis. Jest to najbliższy ośrodek zdrowia w pobliżu mojego domu, ale nadal znajduje się daleko" - skarży się Saalima.

4. Fatima po raz pierwszy trafia na oddział położniczy. Ma dziesięcioro dzieci, z których wszystkie urodziły się w domu bez komplikacji. Musiała jednak zabrać swoją córkę Iman na poród jej pierwszego dziecka. Iman rodziła w domu przez trzy dni, ale skurcze nie były wystarczająco silne. "To były bardzo trudne godziny. Trzy najbardziej bolesne dni w moim życiu. Myślałam, że umieram. Straciłam nadzieję na życie. Około godziny 21:00 zostałam przewieziona do szpitala" - mówi Iman, obecnie szczęśliwa mama zdrowego dziecka.

 

5. "Tutaj wszystko jest za darmo. Mają żywność i lekarstwa dla pacjentów. Traktują cię bardzo dobrze. Nie chcę opuszczać tego szpitala" - mówi Fatima, która jest ze swoją siostrą Makkią, pacjentką szpitala w Al-Qanawis. Makkia miała cesarskie cięcia już dwa razy i potrzebowała kolejnego, aby urodzić swoje szóste dziecko. Problem stanowiła cena. Poprzednia operacja została przeprowadzona cztery lata wcześniej, kiedy stać ją było na zapłacenie 300 dolarów w prywatnym szpitalu. Teraz jej mąż nie ma już regularnych dochodów.

Mała Laila śpi. Makkai zauważyła na przestrzeni lat gwałtowny wzrost kosztów transportu i cen żywności. "Jeśli nie ma komplikacji, wolałabym rodzić w domu. Nie chodzimy do szpitala, chyba że jesteśmy do tego zmuszeni. Jeśli któreś z moich dzieci zachoruje, cena zastrzyku w pobliskim prywatnym centrum medycznym wynosi 3000 riali (około 10 euro). Pieniądze, które zarabiają nasi ludzie, ledwo wystarczają na jedzenie. Nieliczne szpitale, które oferują bezpłatną opiekę, są daleko" - dodaje 35-letnia matka.

Autor: 
Nasir Gafoor / tłum. Julia Śliwak
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama