Chilijskie jezioro zamienia się w pustynię, bijąc na alarm w sprawie zmiany klimatu

Reklama

wt., 06/21/2022 - 11:10 -- MagdalenaL

Zdjęcie: REUTERS/Ivan Alvarado

Penuelas, Chile, 13 czerwca (Reuters) – Zbiornik wodny Penuelas w centralnym Chile był jeszcze 20 lat temu głównym źródłem zaopatrzenia w wodę miasta Valparaiso, mogąc pomieścić wystarczająco dużo wody, by napełnić 38 000 basenów olimpijskich. Teraz wystarczy jej jedynie na 2 baseny.

Ogromna przestrzeń wyschniętej i popękanej ziemi, która była kiedyś dnem jeziora, jest usiana szkieletami ryb i zdesperowanymi zwierzętami szukającymi wody.

W tym południowoamerykańskim kraju, który obejmuje kontynentalne wybrzeże Pacyfiku, poziom opadów spadł z powodu historycznej, 13-letniej suszy. Wyższe temperatury powietrza oznaczają, że śnieg w Andach, kiedyś głównym rezerwuarze roztopowej wody na okres wiosenny i letni, nie ulega zagęszczeniu, topnieje szybciej albo od razu zamienia się w parę.

Susza uderzyła w wydobycie kopalni największego na świecie producenta miedzi, podsyciła napięcia związane ze zużyciem wody do produkcji litu i w rolnictwie oraz zmusiła stolicę kraju Santiago do przygotowania bezprecedensowego planu możliwego racjonowania wody.

„Musimy błagać Boga, by zesłał nam wodę” powiedziała 54-letnia Amanda Carrasco mieszkająca w pobliżu zbiornika Penuelas i wspominająca łowienie lokalnych ryb na żyłkę. „Nigdy nie widziałam czegoś takiego. Wcześniej było mniej wody, ale nie tak, jak teraz”

Zbiornik potrzebuje opadów deszczu – kiedyś pewnych w zimie, ale teraz na historycznie niskim poziomie, powiedział Jose Luis Murillo, dyrektor generalny ESVAL, firmy zaopatrującej Valparaiso w wodę.

„Właściwie to co mamy, to tylko kałuża” – powiedział dodając, że miasto polega teraz na rzekach. „Jest to szczególnie istotne, jeśli uświadomić sobie, że kilkadziesiąt lat temu zbiornik Penuelas był jedynym źródłem wody dla miasta Valparaiso”.

Za problemem tym kryją się, jak pokazały badania naukowe, globalne zmiany w strukturze klimatu zaostrzające naturalne cykle pogodowe.

Zazwyczaj burze niskiego ciśnienia znad Pacyfiku przynoszą nad Chile opady w zimie, zasilając warstwy wodonośne i powodując opady śniegu w Andach.

Jedak naturalnie występujące ocieplenie morza u wybrzeży Chile, które blokuje nadejście burz, jest intensyfikowane przez rosnącą na całym świecie temperaturę wód morskich, jak pokazały ogólnoświatowe badania dotyczące temperatury i deficytu opadów deszczu. Zmniejszenie warstwy ozonowej i gazy cieplarniane nad Antarktydą, nasilają tymczasem zjawiska pogodowe, które odciągają burze od Chile, jak pokazały badania nad zmiennymi oddziaływającymi na pogodę na Antarktydzie.

“Wieże ciśnień”

Analiza słojów drzewa sprzed 400 lat pokazała jak rzadka jest obecna susza – powiedział Duncan Christie, badacz z Centrum ds. Klimatu i Odporności w Chile – Nie ma sobie równych pod względem czasu trwania i intensywności.

Jego zdaniem oznacza to, że Andy – które nazwał “wieżami ciśnień” kraju – nie mają okazji się zasilić, co w konsekwencji oznacza, że topniejącego w lecie śniegu jest zbyt mało, by wypełnić rzeki, zbiorniki wodne i warstwy wodonośne.

Miguel Lagos, inżynier budownictwa lądowego i specjalista ds. wody, zmierzył grubość pokrywy śnieżnej w pobliżu stacji Laguna Negra w centralnym Chile około 50 km na wschód od Santiago – jako część procesu pozwalającego oszacować letnie dostawy wody.

„Nie było po prostu nic” – powiedział Reutersowi. „Było tak niewiele opadów i było tak ciepło, że śnieg stopniał tej samej zimy”. Kiedy śnieg zbija się tworzy nowe warstwy, które utrzymują zimno na dłużej. Jednakże przy ciepłej pogodzie i mniejszych opadach śniegu, powiedział Lagos, górne warstwy śniegu topiły się szybciej albo od razu parowały – proces zwany sublimacją.

Badania przeprowadzone w 2019 roku przez International Journal of Climatology analizujące suszę w Chile w latach 2010 do 2018 pokazały, że przemieszczające się zjawiska pogodowe mogą złagodzić susze w przyszłości, ale wiele zależy od przebiegu antropogenicznej emisji gazów cieplarnianych wpływającej na klimat.

Segundo Aballay hodowca zwierząt z chilijskiej wioski Montenegro, modli się, by zmiany nadeszły szybko.

„Jeśli nie będzie padało w tym roku, nie będziemy mieli co robić” – powiedział. „Zwierzęta słabną i umierają dzień w dzień”.

Na nieszczęście dla pracowników rolnictwa takich jak Aballay, badacze z Uniwersytetu Chilijskiego opierając się na modelach matematycznych i historycznych danych, przewidują, że w ciągu kolejnych 30 lat ilość wody w kraju zmniejszy się o 30%.

„To co nazywamy suszą dzisiaj, będzie normą w przyszłości” – powiedział Lagos.

W Laguna de Aculeo, kolejnym wyschniętym jeziorze na południe od Santiago, kierownik lokalnego kemping Francisco Martinez wspomina setki ludzi przybywających w te okolice, by popływać w wodzie lub na kajakach.

Teraz rdzewiejące pomosty i stare łodzie tkwią w jałowym krajobrazie. Upiorna wyspa pośrodku czegoś, co było kiedyś wodą wznoszącą się ponad pyłem.

„Nie ma teraz wody, jest tu pustynia” Martinez powiedział Reutersowi. „Zwierzęta umierają i w lagunie nie ma już nic do roboty”.

Autor: 
Alexander Villegas i Rodrigo Gutierrez /Tłum. Agnieszka Żółty
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama