Duchowny, który skrytykował cerkiew Sił Zbrojnych otrzymał zakaz odprawiania nabożeństw

Reklama

czw., 07/09/2020 - 23:53 -- moderator3

Duchownemu z nowosybirskiej eparchii hieromnichowi Janowi (Kurmojarowi) zabroniono prowadzenia nabożeństw po tym, jak skrytykował on na swoim Facebooku główną cerkiew Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej, porównując ją do pogańskiej świątyni.

Swoje stanowisko kapłan opublikował 15 czerwca. Napisał, że chrześcijańska świątynia może znajdować się tylko tam, gdzie istnieje wspólnota chrześcijańska, a cerkiew ta „została zbudowana na pustym polu”, dlatego też nie jest świątynią, a „pogańskim sanktuarium”.

„I nie ważne, że będzie się tam odbywać Liturgia, ponieważ i tak dokona się nad nami sąd. Jest to jeszcze jeden przykład na to, że prawosławie zamienia się w banalne pogaństwo, ze swoimi kapiszczami, niebiańskimi patronami, ikonami przedstawiającymi rody wojskowe, świątyniami związanymi z działalnością niesakralną. To smutne.” – napisał duchowny.

 

„Powiem więcej […] ogromna ilość duchownych w naszej Cerkwi to kapłani kultu pogańskiego, gdyż zapomnieli oni o tym, co napisano w Ewangelii. Mogę to potwierdzić konkretnymi przykładami. Właśnie dlatego obecnie dochodzi do profanacji wiary chrześcijańskiej. Ta świątynia jest najbardziej jaskrawym świadectwem dziejącej się na naszych oczach profanacji” – pisze dalej mnich.

 

17 czerwca duchowny napisał na Facebooku, że pojawił się jakiś „pobożny człowiek”, który „doniósł na niego do eparchii”.

 

W rozmowie z wydawnictwem Otkrytyje media ojciec Jan opowiedział, że rektor seminarium zmusił go napisania wyjaśnień, jednak nie doczekał się ich. „Byłem akurat w trasie, a poza tym wyjaśnień nie da się napisać w ciągu dwóch godzin, przynajmniej w moim przypadku. Pewnie pomyśleli, że w ogóle nie mam zamiaru nic pisać i wydali zakaz” – powiedział duchowny.

18 czerwca został wydany dwumiesięczny zakaz odprawiania nabożeństw „w związku z niezgodnością z tytułem duchownego Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej” oraz „do czasu wyjaśnienia wszystkich okoliczności niegodnego zachowania” duchownego.

 

Ojciec Jan mimo wszystko napisał później wyjaśnienia i opublikował je na Facebooku. Prosi w nich metropolitę nowosybirskiego i bierdskiego Nikodema, aby wyjaśnił, co oznacza „niezgodność z tytułem duchownego Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej” i jakie zachowanie ten uznał za niegodne.

 

Ojciec Jan pisze, że zawsze z szacunkiem wypowiada się o wielkim czynie narodu sowieckiego, „który zwyciężył nad niemiecko-francuskimi najeźdźcami” i sam był prześladowany przez narodowców, podczas służby kapłańskiej na Ukrainie.

 

W wyjaśnieniach pisze, że opublikował post, w którym wyraził niepokój „w związku z tym, że cerkiew ta może zamienić się (jeśli już się nie zamieniła) w pogańską świątynię pewnej nowej imperialistyczno-militarnej religii synkretycznej, a ci, którzy będą tam uczestniczyć w eucharystii zostaną osądzeni”.

 

„Owszem, rzeczywiście uważam, że niedopuszczalna jest obecność wśród malowideł kościoła prawosławnego symboli epoki sowieckiej. To właśnie ich obecność, jak również każdych innych niechrześcijańskich lub antychrześcijańskich symboli ukazywanych w sposób sugerujący ich słuszność, zamienia nasz kościół w pogańską świątynię, w której będą spowiadać się członkowie pewnej synkretycznej religii. Bez wątpienia nasi ojcowie i dziadkowie dokonali wielkiego czynu, jednak wśród nich byli również muzułmanie, ateiści, agnostycy i buddyści, lecz przede wszystkim – komuniści. Czyż nie wynika z tego, iż teraz w świątyni prawosławnej mogą rozprzestrzeniać się ateistyczne, islamskie czy buddyjskie symbole? Jeśli będzie to postępować to obawiam się, że doprowadzi to do narodzenia się nowego pseudo-prawosławnego imperialistyczno-militarnego kultu, podobnego do starożytnych rzymskich kultów synkretycznych, w których najważniejszym warunkiem była nie wiara w Chrystusa i Jego Kościół, a lojalność wobec imperatora i państwa” – wyjaśnił duchowny.

 

Według kapłana patriarchę Cyryla „skompromitowało jego własne otoczenie, tak samo, jak  w przypadku historii z zegarkiem” (chodzi o stary epizod z usuniętym ze zdjęcia drogim zegarkiem patriarchy – przyp. Znak.com).

 

„… tutaj, w tej świątyni wojskowej nastąpiła jakaś podmiana pojęć. To nie świątynia, a jakieś muzeum. Liturgia odprawiana jest tu na pewno byle jak. Najważniejsze przecież jest wychwalanie Wielkiego Zwycięstwa. Po co do tego jeszcze cerkiew i prawosławie? Tutaj z pewnością ludzie przyjdą modlić się do czegoś zupełnie innego, a to jest właśnie pogaństwo. Naprawdę zaczynam wierzyć już w pobiedobiesie (opętanie zwycięstwem – przyp. tłum.), chociaż mam negatywny stosunek do prób zacierania pamięci o tych strasznych wydarzeniach historycznych. To już jest jakaś nazwa własna. Jak to brzmi – główna cerkiew Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej! Sam już nie wiem, co tutaj jest ważniejsze – cerkiew czy siły?” – oburza się duchowny.

 

Przytacza on komentarze prawosławnych, również oburzonych powstaniem nowej cerkwi.

„I wychodzi na to, że my, chrześcijanie mamy tylko jedno wyjście, albo zgodzimy się z tymi ludźmi i zmienimy nasze kościoły w pogańskie świątynie, albo będziemy trwać w naszej wierze aż do śmierci. Ja wybieram to drugie i nie rozumiem, dlaczego powinienem się tego wstydzić oraz dlaczego takie stanowisko może zostać ocenione jako zachowanie, które nie przystoi duchownemu?” – pyta.

Autor: 
Tłumaczenie: Magdalena Diadenkova
Źródło: 

znak.com

Polub Plportal.pl:

Reklama