Zagadka znikających watah wilków w Danii – czy winni są myśliwi?

Reklama

czw., 06/10/2021 - 09:24 -- MagdalenaL

Pomimo nawrotów w nizinach Europy, ich liczba jest prawie o połowę mniejsza w Danii.

Według nowego badania, wilki mogą znów wymrzeć w Danii i innych państwach Europy, jeśli ich populacja nie wzrośnie dzięki migrującym zwierzętom.

Wataha wilków przekroczyła granicę między Niemcami i Danią w 2017 roku, kończąc 200-letni brak wilków w tym kraju. Jednak 48% populacji wilków w Danii zostało potem nielegalnie zabitych lub zniknęło, a postrzelenie to jedyne prawdopodobne wyjaśnienie.

Wilki dobrze się rozwijały w nizinach Europy w ostatnich latach, a ich populacje zwiększały się o ponad jedną trzecią rocznie w Niemczech w latach 2000-2015. Chronione przez prawa UE, wilki urodzone w Niemczech osiedliły się w Danii, Belgii, Holandii i częściach Francji.

Jednak badanie 35 wilków, których DNA pokazuje, że osiedliły się na północy Danii, opublikowane w „Conservation Letters”, wykazało, że wskaźniki śmiertelności są 10 razy wyższe niż normalnie w tym kraju. W Schleswig-Holstein, najbardziej wysuniętej na północ części Niemiec, która sąsiaduje z Danią, najczęstszym powodem śmierci jest ruch drogowy, szczególnie na szybkich autostradach w okolicach Hamburga.

W mniej zaludnionej Danii nie było żadnych zgonów na drodze, ale tylko dziewięć z 27 wilków odnotowanych w tym kraju nadal żyło na początku 2020 roku. Cztery udały się na południe do Niemiec, jeden umarł z powodów naturalnych, jeden został nielegalnie zabity i 12 zniknęło. Średnia długość życia duńskiego wilka to tylko dwa lata.

„Niestety nie jest to zadziwiające. Jest to wzór, który możemy zobaczyć w wielu krajach. Zazwyczaj wilki znikają i nigdy nie są znalezione,” powiedział profesor Peter Sunde, główny autor publikacji w Aarhus University.

Badania udowodniły, że kluczem do zwiększenia populacji wilków w nizinach Europy były sanktuaria dla zwierząt w dużych obszarach dla ćwiczeń wojskowych, zwłaszcza w Niemczech, gdzie mogą się one rozmnażać bez obaw o nękanie. Gdy wilki opuszczają bezpieczne obszary, mogą znaleźć dużo jedzenia, nawet w miejscach podmiejskich, ale tam są bardziej narażone na niebezpieczeństwo.

Według Sunde, wilki są szczególnie podatne na zranienie w krajach takich jak Dania, która ma dużo prywatnych właścicieli terenów, w przeciwieństwie do Finlandii lub Szwecji, które mają wiele państwowych lasów. „W ciągu roku wilk prawdopodobnie spotka setki ludzi, a wystarczy tylko jedna wroga osoba z bronią, by stracił życie.” Ekolodzy szacują, że duńska część Półwyspu Jutlandzkiego – tereny rolne, podobne do Szkocji, gdzie tylko 13% obszarów to lasy – ma miejsce dla 10 watah wilków.

Zwierzęta, które przychodzą z Niemiec, nie są uważane za cel hodowców owiec, których liczba w Danii jest bardzo mała, ale za cel myśliwych, którym nie podoba się to, że te drapieżniki odbierają im jelenie, które chcieliby upolować.

Sunde podkreślił, że ich badanie nie dało dowodów na to, kto był odpowiedzialny za zabijanie duńskich wilków, ale dodał: „Zwykle myśliwi to napędzają, ponieważ uważają wilka za swojego rywala. Myśliwi mają broń i mogą zastrzelić wilka. Jest tutaj duże zainteresowanie, duże pieniądze, a także duże uczucia.”

„Mamy anarchię w pigułce – potężna grupa, która może dostać to, czego chce, poprzez łamanie prawa.”

Niektórzy uważają, że pozwolenie na licencjonowane „odstrzały” wilków może zmniejszyć liczbę nielegalnych zabójstw zwierząt, poprzez zapewnienie myśliwych i hodowców, że populacje wilków nie będą rosły bez granic. Jednak badanie w Finlandii zasugerowało, że legalne „żniwa” wilków tak naprawdę sprawiły, że liczba nielegalnych zabójstw wzrosła.

„Na chwilę obecną mamy prawo, które chroni wilki, jednak to prawo nie działa, ponieważ mniejszość nie przestrzega zasad,” powiedział Sunde.

„Rozwiązaniem musi być zmiana podejścia. Tak długo, jak mamy ludzi, którzy chcą łamać prawo, niemożliwym jest, aby to kontrolować, ponieważ te przestępstwa mają miejsce na prywatnych terenach.”

 

Autor: 
Patrick Barkham / tłum. Alicja Haupka
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama