Nie wszyscy są równie entuzjastyczni wobec udanej podróży kosmicznej Bezosa

Reklama

sob., 07/24/2021 - 11:36 -- MagdalenaL

Zdjęcie: AstroChillout / YouTube Screenshot

Oliver Daemen (18 lat) z Oisterwijk opuścił planetę – i bezpiecznie powrócił, w kapsule kosmicznej multimiliardera Jeffa Bezosa. Dzięki klientom i pracownikom Amazona.

“Halo, astronauta Oliver? Sprawdzenie stanu – wszystko okej tam na górze? “Oliver Daemen jest najwidoczniej dość rozkojarzony, kiedy w stanie nieważkości przelatuje przez kapsułę kosmiczną – jeden z braci Bezos musi wskazać mu kontrolera lotu, który nawiązuje kontakt przez jego słuchawkę. „Oh, przepraszam!” głos Brabandera Olivera dochodzi z kosmosu. Wszystko było okey – gdy tylko kapsuła wylądowała na pustyni w zachodnim Teksasie, mogliśmy usłyszeć Olivera krzyczącego, że to było „super, wspaniałe.” To był najlepszy dzień ze wszystkich, według Jeffa Bezosa, bardzo bogatego założyciela giganta handlu detalicznego Amazon, który poza Daemenem zabrał ze sobą również swojego brata Marka i 82-letnią panią pilot Wally Funk.

Ich podróż może śledzić każdy na Ziemi, bowiem Blue Origin, firma kosmiczna Bezosa, transmituje wszystko online w programie PR. Każdy może usłyszeć jak Funk, najstarsza astronautka w historii, w regularnych odstępach czasu wydaje z siebie zachwycone „łuuu” przez kapsułę. Gdy tylko kosmiczni podróżnicy opuścili atmosferę, jeden z braci Bezos zapytał: „Czy ktoś chce Skittlesa?” Olivera gryzie cukierek unoszący się w powietrzu, co można zobaczyć na zdjęciach z kapsuły. To wszystko jest jeszcze fajniejsze niż wygląda, powie później.

Rozemocjonowany

Ojciec Joes Daemen czeka, stojąc na teksańskim piasku, kiedy kapsuła otwiera się po dziesięciominutowym locie i lądowaniu, zawieszona na trzech dużych spadochronach. Jeff Bezos jako pierwszy ponownie staje na Ziemi, a następnie pojawia się Oliver w swoim niebieskim kombinezonie astronauty, z holenderską flagą na prawym ramieniu. Mocno obejmuje swojego ojca, zanim w kowbojskim kapeluszu i z butelką szampana w dłoni dołącza do imprezy Bezosa.

Był bardziej rozemocjonowany niż sądziłem, że będzie, mówi później Oliver o swoim ojcu. Każdy na ziemi był bardzo rozemocjonowany, czerpaliśmy z tego jedynie przyjemność.

Czy jest to warte swojej ceny, zapytała później dyrektor sprzedaży Ariane Cornell z Blue Origin. „Oczywiście,” odpowiedział Oliver na scenie w teksańskiej wiosce Van Horn. Swoją drogą, prawdziwą gwiazdą jest tam Wally Funk, która już sześćdziesiąt lat temu była częścią  programu kosmicznego, lecz jako kobieta w tamtym czasie nie została dopuszczona do rakiety. Nie mogę się doczekać, aby znowu tam polecieć, mówi.

Kwota nieznana

Wysyłanie ludzi w kosmos – tym razem na 106 kilometrów wysokości– to coś, czym publiczne instytucje, jak amerykańska NASA i europejska ESA zajmują się już od dziesięcioleci. Lecz Oliver Daemen jest jednym z pierwszych obywateli, którzy wkroczyli do rakiety jako turyści. Jego ojciec, bogaty inwestor nieruchomości, dołączył do 7,6 tys. innych osób, które wzięły udział w aukcji, na której sprzedano pierwszy bilet na komercyjny lot w kosmos Blue Origin.

Zwycięzca zapłacił 28 mln, ale chciał zmienić rezerwację na późniejszy lot. Z tego powodu Daemen dostał szansę, aby zostać pierwszym płatnym pasażerem i najmłodszym astronautą w historii. Kiedy przed startem wymachiwał wahadełkiem dzwonka wiszącego na wyrzutni, jego uśmiech zdradzał, że sam prawie nie może w to uwierzyć. Ile jego ojciec zapłacił za bilet, nie wiadomo.

Amerykanie zawsze ogromnie podziwiali sukces, przedsiębiorczość i innowacyjność. Lecz teraz, gdy najbogatsi ludzie świata wydają się prześcigać się nawzajem rakietami, rozlegają się protesty, nawet w Stanach Zjednoczonych. Właściciel Virgin Galactic, Richard Branson, także znalazł się niedawno poza ziemską atmosferą. Elon Musk, człowiek stojący m.in. za Teslą, pracował, podobnie jak jego koledzy miliarderzy, nad podróżami kosmicznymi dla słono płacących turystów.

Podatek od bogactwa

Przepaść pomiędzy takimi superbogaczami a niższymi warstwami społeczeństwa stała się zbyt wielka, uważają krytycy. Nadszedł czas na podatek od bogactwa w Ameryce, powiedziała wpływowa senator Elizabeth Warren zaraz po podróży kosmicznej. Bezos był już wówczas ostro krytykowany, ponieważ Amazon, dzięki legalnej acz kreatywnej księgowości nie płacił federalnego podatku dochodowego, i udaremnił związki zawodowe, podczas gdy pracownicy skarżą się na niezrównoważone obciążenie pracą.

Bezos mógł się pomylić jako, że wydawał się przyznawać, że ich praca pomogła mu stać się tak bogatym, że mógłby zbudować sobie własną rakietę. Następnie: Pragnę podziękować każdemu pracownikowi Amazona i każdemu klientowi, bo to wy zapłaciliście za to wszystko.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Autor: 
Karlijn van Houwelingen tłum. Wiktoria Dzido
Dział: 
Zagłosowałeś na opcję 'down'.
Polub Plportal.pl:

Reklama