JAK MOŻEMY SZANOWAĆ DZIKIE ZWIERZĘTA?

Reklama

pon., 06/15/2020 - 19:24 -- moderator3

Photo: Flickr.com Katarina Creative Commons

 

Ulubione dzikie zwierzęta wkrótce będziemy widzieli tylko w książkach, kreskówkach i filmach fantastycznych

Według statystyk, którymi zarządza Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody, każdego roku jeden gatunek lub podgatunek ulega zniszczeniu. Niepokój o wyginięcie gatunków biologicznych nie jest wymyślony. Tak więc w okresie od początku XVII wieku do końca XX (około trzystu lat) wyginęło 68 gatunków ssaków i 130 gatunków ptaków. Naukowcy uważają, że na planecie rozpoczęła się szósta fala masowego wymierania, ale pierwsza, która jest skutkiem jednego szczególnego gatunku – człowieka.

Patrząc na to, jak świat jest «zabrandowany» symboliką zwierząt i roślin, można postrzegać na ile nas fascynuje, przyciąga i inspiruje natura. Atrakcyjne dla konsumentów właściwości flory i fauny naśladującej dziką przyrodę zawsze były doskonałym punktem odniesienia zarówno w sztuce tak i w marketingu.

Wśród wszystkich obrazów zwierząt, które często widzimy w reklamach, na ubraniach a także w logo znanych marek, mamy, co dziwne, swoich faworytów. Uważa się jednak, że tak zwane „popularne” zwierzęta rzeczywiście cierpią z powodu nadmiernej do siebie uwagi. Ale jak to może być powiązane? Naukowcy próbowali dowiedzieć się, jak bardzo opinia ludzi o określonych gatunkach zwierząt różni się od tego, co faktycznie o nich wiedzą.

W jaki sposób nadmierna popularność szkodzi zagrożonym gatunkom zwierząt?

Zespół naukowców pod kierownictwem wybitnego ekologa Williama Ripple'a z Uniwersytetu w Oregonie postanowił dowiedzieć się, które zwierzęta ludzie uważają za najbardziej "charyzmatyczne". W tym celu przeprowadzono liczne badania na temat postrzegania zwierząt w szkołach, uniwersytetach i na stronach internetowych ogrodów zoologicznych. W rezultacie w pierwszej trójce znalazły się tygrysy, lwy i słonie, a następnie żyrafy, lamparty, pandy, gepardy, niedźwiedzie polarne, wilki i goryle.

Przewidując mniej więcej ten sam wynik odpowiedzi na pierwsze pytanie, naukowcy przygotowali po tym drugie i zapytali uczestników badania czy wiedzą, że wybrany przez nich gatunek rzeczywiście jest ginący i jest wymieniony w Czerwonej Księdze Zagrożonych Gatunków. Okazało się, że wiele osób nie wie, że zwierzęta, które uważają za "najpiękniejsze", są w naturze zagrożone. Dotyczy to lwów, słoni, tygrysów i innych zwierząt, które często pojawiają się w reklamie, logo, filmach i kreskówkach.  

Naukowcy podejrzewają, że pojawienie się zwierząt w mediach wprowadza w błąd odbiorców i sprawia na nich wrażenie, że te zwierzęta są w porządku. Na przykład, połowa respondentów uważała, że nic nie zagraża gorylom, choć w rzeczywistości tak nie jest. Wiele zagrożonych gatunków zwierząt pojawia się tak często w popkulturze i reklamie, że całe "wirtualne populacje" powstają w umysłach ludzi, którzy wydają się im znacznie lepiej prosperujące niż populacje, które faktycznie istnieją.

Dlaczego to jest poważnym problemem człowieczeństwa?

Stylizowane, pełne piękna i estetyki, wizerunki zwierząt przeszły z historii do obecnego wieku. Wizerunki te łączą starożytną mitologię z nowoczesną popkulturą, sztuką, designem i nauką. Człowiek zaczyna swoje życie od gumowych, plastikowych, drewnianych i pluszowych zwierząt – zabawek. Następnie zaczyna poznawać literaturę z bajek, w których działają zwierzęta, z filmami animowanymi, pełnymi wszelkiego rodzaju zwierząt, z kolorowaniem obrazków zwierząt zabawkowych i realnych. W miarę dorastania człowiek spotyka się z wizerunkami zwierząt dosłownie wszędzie: na ubraniach, w reklamie, na papeterii, opakowaniach, znaczkach, a teraz także w Internecie. Świat zwierząt reprezentowany w kulturze wizualnej jest bardzo zróżnicowany, dzięki czemu kochankowie mogą spędzać życie codzienne w kontemplacji wyłącznie życia zwierzęcego. Wychodzi na to, że jeśli człowieczeństwo nie podejmie skoordynowanych wysiłków w celu ratowania zagrożonych gatunków, będzie to jedyny sposób ich zobaczenia.

Zaskakujące jest to, że prawie wszystkie zwierzęta, które są najbardziej ulubione przez dzieci i dorosłych, podlegają bezpośredniej eksterminacji właśnie przez ludzi.

Radykalne zmiany w siedlisku zwierząt: wylesianie, urbanizacja, zmiany kierunku przepływu rzek, wysoki poziom zanieczyszczenia powietrza, wody i ziemi w wyniku postępu przemysłowego, polowanie na dzikie i rzadkie gatunki, przekraczające próg ich reprodukcji, polowanie w strefach zabronionych, polowanie w celu zabawy, nielegalnego wzbogacenia, zabijanie zwierząt w celu ochrony produktów rolnych – to są podstawowe przyczyny wyginięcia dzikiej fauny.  Wiele organizacji komercyjnych i rządowych uważa, że wykorzystanie obrazów najsławniejszych przedstawicieli Czerwonej Księgi powoduje współczucie i pomaga zwrócić uwagę na kwestie środowiskowe. Ale niestety w rzeczywistość rośnie tendencja, że szczególna popularność znanych wszystkim zwierząt, takich jak słonie, żyrafy, nosorożce, niedźwiedzi polarne sprawia, że ludzie wierzą, że wszystko, co możliwe, robi się, aby je uratować, że są bezpieczne i nawet, że nie potrzebują jakiejkolwiek pomocy, nie są zagrożone.

W jaki sposób możemy działać?

Oczywiście nie należy lekceważyć pracy różnych organizacji zajmujących się ochroną przyrody, które na wszelkie możliwe sposoby starają się informować dzieci i dorosłych o rzeczywistej potrzebie ratowania rzadkich gatunków i otwierać oczy na krytyczną sytuację, w której znajdują się nasze ulubione tygrysy, żółwie i inne zwierzęta.

Byłoby jednak sprawiedliwe, gdyby szanujące się marki, wykorzystujące elementy zwierząt w swoich logo lub na nadrukach ubrań, przyczyniłyby się w jakiś sposób do ochrony tych gatunków, dając przykład innym brandam i przyciągając uwagę swoich klientów do globalnych problemów, nie ukrywając prawdy przed opinią publiczną. Są już nieliczne przypadki na rynku ubrań, kiedy firmy zachowują się etycznie, wykorzystując wizerunek zwierząt.

Tak, na przykład „Fjällräven”, firma wykorzystująca wizerunek polarnego lisa, rzadkiego arktycznego zwierzęcia w swoim logo, sponsoruje projekt ochrony populacji lisów polarnych, których istnienie jest zagrożone dzisiaj, i wykorzystuje jedynie sztuczne futro do projektowania ubrania wierzchniego. W ramach specjalnej promocji "Save our species" francuska firma „Lacoste” porzuciła swój markowy krokodyl na rzecz kalifornijskiego morświna, żółwia, jeleni, nosorożców i innych zagrożonych gatunków. Według informacji na stronie internetowej „Lacoste” liczba polo z wizerunkiem każdego gatunku odpowiada przybliżonej liczbie przedstawicieli tego gatunku pozostających na Ziemi. Środki otrzymane ze sprzedaży zostały przekazane IUCN - Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody i Zasobów Naturalnych

Lecz te przykłady są wyłącznie wyjątkami. Oczywiście jest to problem, który polega nie tylko na nieświadomym użyciu wizerunku dzikich zwierząt, ale także w nieświadomej percepcji. Współczesny człowiek stał się bardzo leniwy, jeśli chodzi o myślenie. Używa darów cywilizacji, odrzucając dary natury. Jest mało prawdopodobne, że widząc na pięknym plecaku obraz nosorożca myśli o tym, że całkiem możliwe, że ogólnie na wszystkich plecakach tej serii jest tak naprawdę więcej nosorożców niż ich istnieje w naturze.

Autor: 
Nadiia Honcharenko
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama