Internet: Czeski Dawid kontra amerykański Goliat

Reklama

wt., 12/15/2020 - 10:35 -- MagdalenaL

Czeski Dawid kontra amerykański Goliat... /Deutsche Welle
 

Spółka internetowa z Pragi wyceniła straty, jakie miała ponieść w latach 2011-18 przez praktyki stosowane przez konkurencję z Kalifornii. Domaga się wpłaty na swoje konto w wysokości 9,072 miliardów koron (ok. 345 milionów euro). Jeśli amerykański gigant nie zrobi tego w ciągu 30 dni, Seznam złoży sprawę do sądu.

Według dziennika ekonomicznego "Hospodárzské noviny"  firma skieruje skargę do sądu krajowego, a nie arbitrażu międzynarodowego. Gazeta zastanawia się, czy to dobry pomysł. Czeskie sądy nie mają bowiem doświadczenia z takimi sprawami.

Seznam na swoim firmowym blogu twierdzi, że wyrządzona mu szkoda została spowodowana nadużywaniem przez Google’a swojej wysokiej pozycji na rynku systemów operacyjnych dla inteligentnych urządzeń mobilnych oraz aplikacji z systemem operacyjnym Android.

W 2018 roku Komisja Europejska ogłosiła decyzję według której Google dopuścił się naruszenia unijnych regulacji o ochronie konkurencji. To skłoniło Czechów do podjęcia działań przeciw amerykańskiemu koncernowi.

Rówieśnicy

Obie firmy powstały pod koniec ubiegłego wieku. Flagowymi produktami stały się internetowe wyszukiwarki. Seznam osiągnęło sukces jedynie w Czechach, a Google na całym świecie.

Historia firmy Seznam zaczęła się od katalogu ulubionych internetowych stron jej założyciela. W 1996 roku Ivo Lukaczovicz umieścił go w sieci, właśnie na adresie seznam.cz.

Amerykanie zaczynali w tym samym roku co Czesi, jednak nazwa Google pojawiła się dopiero później. Wzięła się od słowa googol, które oznacza niewyobrażalnie wielką liczbę- jedynka i sto zer. To więcej niż liczba atomów we Wszechświecie, która jest oceniana „ tylko” na 10*80. Larry Page i Sergey Brin, twórcy koncernu z kalifornijskiej Doliny Krzemowej, ponoć chcieli w ten sposób wyrazić niezliczoną ilość informacji, do których będzie można dotrzeć przez ich wyszukiwarkę.

Zdobywanie Czech

Niewielki w porównaniu do skali globalnej rynek czeski okazał się dla Amerykanów bardzo trudny do zdobycia. Portal evisions.cz twierdzi, jeszcze w połowie 2014 r. Seznam miał największy udział na rynku wyszukiwarek internetowych w Czechach. W trzecim kwartale tego roku sytuacja zmieniła się na korzyść Google’a. Od tamtej pory przewaga nad Seznamem wciąż rosła. Według innych źródeł do przełomu doszło w 2011 roku, a nawet wcześniej. Nie zmienia to faktu, że Czechom udało się wyjątkowo długo zachować monopol na krajowym rynku.

Amerykanie spotkali się z podobnym oporem tylko w czterech innych krajach:

  • w Korei Południowej, gdzie bardzo silna jest wyszukiwarka Naver;
  • w Chinach, gdzie wyszukiwarka Baidu ma trzy czwarte rynku;
  • w Japonii, gdzie króluje portal Yahoo! Japan (który w 2010 roku przeszedł na technologię wyszukiwań Google’a);
  • w Rosji, gdzie) nieco ponad połowa internetowego rynku należy do rodzimej wyszukiwarki Yandex (Яндекс)

Dominacja Seznamu w Czechach to jednak przeszłość. Dziś Czesi korzystają z Google’a trzy razy częściej niż z rodzimej wyszukiwarki.

Wbrew unijnemu prawu

Michal Feix ze spółki doradczej Chronos Consulting w firmowym blogu formułuje trzy konkretne zarzuty wobec Google (według Czechów to przez nie Seznam utracił pozycję na rynku wyszukiwarek).

Po pierwsze, Amerykanie warunkowali dostęp do Google Play (sklepu z aplikacjami) używaniem produktów Google’a na urządzeniach mobilnych, co jest – zdaniem Feixa - niedozwolone.

Po drugie, Google używało zachęt dla producentów smartfonów i tabletów, co miało skłaniać ich do instalowania aplikacji koncernu jako domyślne na niekorzyść konkurencji.

A po trzecie, zapobiegali rozwojowi i dystrybucji konkurencyjnych systemów operacyjnych Android.

"Google stworzył wymyślny system przeszkód, które przez lata uniemożliwiały Seznamowi wejście na [ten] rynek, i naruszał w ten sposób prawo Unii Europejskiej", stwierdził doradca czeskiej firmy z Brukseli.

Jedynie Huawei...

Rzeczniczka prasowa Seznamu Aneta Kapuciánová w rozmowie z dziennikiem "Hospodárzské noviny" powiedziała, że pierwsze rozmowy z producentami telefonów komórkowych w sprawie pierwotnego zainstalowania aplikacji i wyszukiwarek na tych urządzeniach miały miejsce już mniej więcej dziesięć lat temu. I choć producenci byli zainteresowani, wiążące zobowiązania wobec Google’a uniemożliwiały im współpracę z Seznamem.

Jedynie Huawei z Chin wraz ze spokrewnioną marką Honor się na nią zdecydował. To akurat nie dziwi, gdyż Huawei ma zakaz instalowania produktów Google’a na swoich urządzeniach.

Co na to Google?

Dyrektorka do spraw komunikacji czeskiego oddziału kalifornijskiego koncernu Alżbieta Houzarová w rozmowie z portalem Lupa.cz nie wyjawiła, co Google zamierza odpowiedzieć Seznamowi. Powiedziała jedynie, że stworzony przez Google system operacyjny Android stwarza możliwości wyboru aplikacji, które mają funkcjonować jako domyślne.

Seznam nie będzie pierwszą czeską firmą, która się postawiła amerykańskiemu gigantowi. 26 czerwca 2020 roku zaskarżyła go przed Sądem Miejskim w Pradze czeska porównywarka cen Heureka.cz, żądając rekompensaty w wysokości 395 milionów koron (15 milionów euro) za poniesione straty w latach 2013-2017 wskutek preferowania przez google’owską wyszukiwarkę serwisu Google Shopping.

Kara i naprawa?

Heureka również ruszyła na drogę sądową dzięki Komisji Europejskiej, która w 2017 roku skazała Google za nieetyczne praktyki na rekordową karę 2,4 miliardów euro. Po tym wyroku (od którego koncern się odwołał) Amerykanie zaproponowali i zaczęli stosować środek naprawczy, który nazwali mechanizmem zgodności (compliance mechanism). Powoduje on umieszczanie na stronach wyszukiwarki Google większej liczby ogłoszeń pochodzących nie tylko z Google Shopping, ale także od konkurencji.

Raczej walka niż ustępstwa

Jedno nie ulega wątpliwości: jeżeli dojdzie do procesu sądowego w Pradze, będą mu się uważnie przyglądać wszyscy, którzy czują się poszkodowani przez koncern z Doliny Krzemowej. Kwota, której od Google’a żąda Seznam jest ponad 20 razy wyższa niż ta, której domagała się Heureka.

Dla globalnego giganta to nadal ułamek jego miliardowych zysków, lecz ewentualny sukces Czechów prawdopodobnie pociągnąłby za sobą lawinę pozwów. Ich suma mogłaby dotknąć tak wielką firmę jak Google LLC. Należy więc oczekiwać w Pradze zaciętej walki o każdą koronę, nie zaś ustępstw i kompromisów.

Autor: 
Zuzanna Ożarek
Źródło: 

Interia.pl

Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama