Trzy szanse wojny partyzanckiej przeciwko Putinowi

Reklama

pt., 05/13/2022 - 10:23 -- MagdalenaL

Wielka ofensywa  już się rozpoczęła . Rosyjska machina wojskowa będzie teraz szalała bezlitośnie po wschodniej Ukrainie, niosąc śmierć i terror. Czy przerażające obrazy, które były rozpowszechniane od tygodni, można przewyższyć w ich przerażeniu? Można się tego spodziewać po armii takiej jak rosyjska, która uczyniła z żądzy krwi i okrucieństwa swoje znaki rozpoznawcze.

Nie miej złudzeń: Ukraina tej wojny nie wygra. Siła Moskwy jest przytłaczająca – bez względu na to, jak głupio zaplanowano jej inwazję. Nawet gdyby Niemcy dostarczyły Kijowowi całą posiadaną broń, armia ukraińska nie byłaby w stanie pokonać Rosjan.

Przynajmniej nie w tym sensie, że europejskie królestwa pokonały się nawzajem w przeszłości, zadając zwyciężonym upokorzenie i oddając terytorium, albo przynajmniej domagając się zadośćuczynienia za niekończące się cierpienia i szkody jednostronnie im wyrządzone przez zwyciężonych.

Nic z tego nie jest możliwe w przypadku atomowej Moskwy z jej ogromną konwencjonalną siłą ognia.

Jednym z nich jest wiedza, kiedy walczyć, a kiedy nie. Po drugie: uporczywe unikanie jakiejkolwiek decyzji, dopóki przeciwnik pozostaje silniejszy, i nie uznawanie żadnej decyzji za ostateczną, dopóki nie zostanie pomyślnie wygrany kontratak. Po trzecie: okazuj się słaby, gdy jesteś silny i silny, gdy jesteś słaby.

Ta strategia ma tę zagmatwaną cechę, że pozornie słabsza strona zawsze wygrywa, a pozorna wyższość okazuje się bezsilna; ku ponownemu przerażeniu i zakłopotaniu konwencjonalnie wyszkolonych ekspertów wojskowych i wojskowo-politycznych.

Łatwo zauważyć, że zajmie to dużo czasu, dużo ciężkiej, strasznej, gorzkiej wojny. I broń!

Ale muszą być one mądrze wybrane. W aktualnej debacie o dostarczaniu ciężkiego materiału wojennego pomija się kwestię sensu strategicznego. Czy ma sens dostarczanie czołgów Leopard, kiedy Ukraińcy mogą przegrać tylko otwarte bitwy czołgów z Rosjanami? Czy nie byłoby efektywniej wysłać im najlepsze pociski przeciwpancerne, jakie ma Zachód? W wojnie Jom Kippur w 1973 r. Egipcjanie prawie zdołali zmiażdżyć rakietami najnowocześniejsze siły pancerne Izraela. Dlaczego coś podobnego miałoby nie być możliwe na dzisiejszej Ukrainie? Czy nie jest to jedna z lekcji wyciągniętych z ataku ukraińskiego rakiety na rosyjski okręt wojenny Moskwa?że żaden własny okręt wojenny nie musi brać udziału w bitwie, żeby go zatopić?

W tym przypadku Ukraińcy zastosowali strategię wojny partyzanckiej. Nie doprowadzi to do parady ukraińskich zwycięzców w Moskwie, ale miejmy nadzieję, że sprawi, że zbir przestanie mrugać.

 

Autor: 
Redakcja
Polub Plportal.pl:

Reklama