Na Kubie kościół zablokował jednopłciowe małżeństwa

Reklama

wt., 11/05/2019 - 05:47 -- zzz

Kuba to kraj od lat kojarzący się z komunistyczną dyktaturą. W latach 60-tych ubiegłego wieku po ludowej rewolucji do władzy doszedł Fidel Castro, który prawie przez pół wieku surowo rządził tym karaibskim krajem, tę politykę po śmierci Fidela w 2016 roku stara się dalej realizować jego brat Raul. Kuba uchodzi za kraj gdzie obywatel jest zmuszony do pełnej subordynacji wobec aparatu państwa. Dziw więc bierze, że w takich warunkach wytworzyła się tam duża społeczność osób LGBT.

 

Co roku w maju odbywa się w Havanie kilkutysięczny marsz, który jest odpowiednikiem polskiej parady równości. Kolorowy pochód, tęczowe flagi, muzyka, czasem wyuzdane stroje maszerujących, wszystko za zgodą i aprobatą lokalnych władz i choć czasem dochodzi do incydentów podczas, których część uczestników zostaje aresztowana, to zarzuty nie dotyczą demoralizacji czy siania zgorszenia, a po prostu aktów wandalizmu czy przez nadmierne spożycie alkoholu.

Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest Mariela Castro prywatnie córka Raula, a zawodowo od dekady dyrektorka CENESEX (Narodowego Centrum Edukacji Seksualnej). To ona doprowadziła do tego, że osoby homoseksualne nie mogą być dyskryminowane w miejscach pracy, a zmiana płci nie jest traktowana jako zaburzenie i choroba psychiczna jak było to wcześniej.

 

Społeczność LGBT stała się do tego stopnia akceptowana, że w maju 2018 roku podczas tworzenia projektu nowej, kubańskiej konstytucji, wstępnie jeden z jej punktów usuwał znaczenie płci przy zawieraniu małżeństw. Co w konsekwencji miało prowadzić do akceptacji związków homoseksualnych.

Taki stan rzeczy nie spodobał się wszystkim związkom kościelnym na Kubie. Co ciekawe według kubańskich władz dążących do pełnego laicyzmu państwa, organizacje chrześcijańskie w tym kraju są wspierane i finansowane przez “Świat Zachodni” w szczególności Stany Zjednoczone.

Metodyści, Baptyści i Zielonoświątkowcy czyli największe zbory religijne na Kubie przygotowały pełną kampanię przeciwko LGBT. Obejmowała ona nie tylko organizowanie się w kościołach czy pikiety ale i chodzenie po domach by zebrać podpisy pod petycją przeciwko zmianom w tym punkcie konstytucji.

 

Efekt był piorunujący, petycję poparło prawie 200 000 osób, co stanowi 3% zdolnych do głosowania obywateli Kuby. Rząd w Hawanie ugiął się pod takimi liczbami, w sierpniu 2019 roku, przyjął nową konstytucję, w której prawa osób LGBT nie zostały zwiększone.

Autor: 
zzz
Źródło: 

goodspy.pl

Polub Plportal.pl:

Reklama