Chcą wpisania norweskiego stroju ludowego na uznaną listę

Reklama

pon., 10/04/2021 - 01:00 -- MagdalenaL

Foto: Vegard Wivestad Grøtt / NTB

Pięć organizacji łączy siły, aby wpisać norweski strój narodowy na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO.

- Norweskie stroje ludowe i okoliczności ich używania są wyjątkowe - mówi prezes zarządu Norweskiego Forum Strojów Ludowych Jacob Bjerkem.

Wraz z Stowarzyszeniem Norweskiej Młodzieży, Norweskim Stowarzyszeniem Rzemieślniczym, Stowarzyszeniem Studiów nad Kulturą i Tradycją oraz Norweskim Instytutem Strojów Narodowych i Strojów Ludowych stoją za kandydaturą, którą chcą teraz złożyć. Niematerialne dziedzictwo kulturowe to żywe tradycje i tradycyjna wiedza przekazywana z pokolenia na pokolenie. Wcześniej na tej liście znalazły się tradycje z Oselvert i Setedal. Teraz prezes stowarzyszenia chce, żeby znalazł się tam bunad, czyli tradycyjny strój ludowy.

Silna norweska tradycja

Około 70 procent wszystkich Norweżek ma bunad, podczas gdy 20 procent wszystkich mężczyzn ma męską wersję stroju ludowego. Bjerkem zwraca uwagę, że większość krajów przeszła przez okres narodowego romantyzmu, w którym popularne były stroje ludowe, jednak dziś te stroje są często postrzegane jako nacjonalistyczne lub staromodne. Bjerkem uważa, że bunad pozostał zarówno popularny, jak i ważny dla narodu norweskiego.

- Nie musisz interesować się muzyką ludową czy tańcem ludowym, żeby nosić bunad. Jest to sprawa nas wszystkich i wzbudza zainteresowanie poza granicami kraju.

14 strojów ludowych w szafie

Jedną z osób, które kochają norweskie stroje ludowe, jest aktorka Mari Maurstad. Sama ma 14 strojów ludowych u siebie w domu i od dziecka się nimi interesowała. Uważa, że popularność bunadu wiele mówi.

- Świadczy to o tym, że kochamy Norwegię i zależy nam na własnej tożsamości. Jest to częsty prezent z okazji konfirmacji, także wśród panów. Mam więc nadzieję, że to tradycja, która będzie trwać, bo to po prostu piękna ozdoba.

Ekscytuje się pomysłem wpisania strojów na listę i uważa, że UNESCO może docenić znaczenie bunadu dla kraju.

- Myślę, że to śmiały, ale niegłupi pomysł. Jest szansa, że odpowiedź będzie pozytywna.

- Duża część mieszkańców Norwegii wyraża swoją tożsamość poprzez bunad. Nie jestem pewna, czy jest też tak w innych krajach. Dbamy o tradycje związane z naszym krajem. Jednoczesne jest ona pielęgnowana od dawien dawna i mówi kim jesteśmy. To wszystko jest moim zdaniem ważne i UNESCO może to docenić.

Może to zająć sporo czasu

Norweska Rada Kultury przyjmuje wnioski o nominację. Po ich ocenie odpowiednie wnioski zostają przekazane do Ministerstwa Kultury, które odpowiada za formalne zgłoszenie kandydatury do Unesco. Starszy doradca w Radzie Kultury, Hildegunn Bjørgen, mówi, że sporządzenie i zatwierdzenie wniosku jest czasochłonnym procesem. Ponadto, zatwierdzenie kandydatury przez UNESCO zajmuje dużo czasu.

- Od wysłania kandydatury z Norwegii do momentu rozpatrzenia jej w UNESCO minie co najmniej 19–20 miesięcy. UNESCO oceni i rozpatrzy również inne nadchodzące wnioski, co również wymaga czasu. Rada Kultury otrzymuje co roku około jedną propozycję kandydatury do rozpatrzenia.

Mają nadzieję na pozytywną odpowiedz

Fakt że bunad jest często dziedziczony również może zadziałać na korzyść. Oznacza to, że tradycja jest przekazywana z pokolenia na pokolenie. Może to przekonać UNESCO do zatwierdzanie wniosku.

- Jesteśmy pod pod ogromnym wrażeniem i pełni dumy z bunadu. Uważamy też, że jest to wspaniała tradycja - mówi Bjerkem.

Wkrótce okaże się, czy UNESCO dopisze bunad do swojej listy niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Jednak Bjerkem ma nadzieję, że tak.

- Mam nadzieję na pozytywne rozpatrzenie sprawy, ale nie jestem ekspertem. Mam jednak swoje przeczucia.

Autor: 
Johannes Børstad / tłum. Dominika Bącler
Polub Plportal.pl:

Reklama