OKTOBERFEST: RUSZAJĄ WIELKIE NIEMIECKIE DOŻYNKI, NA KTÓRYCH KRÓLUJE LITROWE PIWO I GOLONKA

Reklama

pt., 09/15/2017 - 17:50 -- zzz

W Monachium rozpoczął się 183 Oktoberfest – czyli wielkie niemieckie dożynki i jednocześnie największe na świecie święto piwa.

Pierwszą beczkę piwa odszpuntuje drewnianym młotkiem burmistrz Monachium. Im mniej uderzeń będzie potrzebował, tym większymi oklaskami nagrodzi go zgromadzony na błoniach tłum.

Każdy Bawarczyk niezależnie od wieku płci i gabarytów wbijają się w tradycyjne krótkie skórzane spodnie z szelkami i wkładają na głowę zielone kapelusiki. Kobiety zakładają dirndl, czyli koronkowe sukienki z wyeksponowanym dekoltem.

W normalnych ciuchach na imprezę przychodzą jedynie turyści. Plenerowa impreza szybko przenosi się pod poły firmowych namiotów, gdzie można bez umiaru pić przednie piwo i jeść bawarskie golonki.

 

 

 

 

 

 

 

Prawo do sprzedawania na nim piwa ma jedynie sześć monachijskich browarów. Ten oligopol nawiązuje jeszcze do XV wiecznego monachijskiego prawa. Ale prawo czystości w warzeniu piwa, na mocy którego można je warzyć tylko z chmielu, jęczmienia i wody jest przestrzegane przez wszystkich niemieckich piwowarów do dziś.

Namioty mają ponad 80 metrów długości i dwa piętra drewnianych stołów, w których królują duże piwa i głośne przeboje z lat 90.

Obowiązującą miarą piwa jest tradycyjny kufel Mass. Mass mieści 1,096 litra piwa, a sam warzy kilogram. Wprawiony w dźwiganiu kelner lub kelnerka potrafią przynieść osiem, a czasem i 10 szklanych kufli na raz.

Do wyboru jest tylko jeden gatunek tradycyjnego piwa - tzw. marcowe, czyli mocne (ok. 6,2 proc. alkoholu) piwo dolnej fermentacji, produkowane wczesną wiosną z ostatnich zapasów zeszłorocznego słodu. Smakuje goryczkowo, ale trudno dostrzec kogoś, kto nie byłby z tego zadowolony.

Jedzenie na Oktoberfest

Tradycyjne piwo, w tradycyjnych dużych kuflach i typowe dla Bawarii duże porcje jedzenia. Obojętnie, o co by się nie prosiło można dostać, albo połówkę pieczonego kurczaka, albo wypieczoną golonkę w chrupiącej brązowej skórce, która raczej nie jest zjadliwa.

Tłusty posiłek jest jak najbardziej wskazany. Kelnerzy, gdy widzą przed gościem opróżniony Mass, bez pytania potrafią przynieść kolejny. A liczbę wypitych - jak w starych karczmach - zapisują kreską na przyczepionej do stołu kartce.

 

 

 

 

 

Ceny

Duże piwo w tym roku kosztuje przeciętnie od 10,4 do 10,7 euro. Golonka po bawarsku to koszt w granicach 12 do 15 euro.

Oktoberfest trwa dwa tygodnie, na którym piwosze wypijają 7,5 miliona. litrów piwa oraz  zjadają około 600 tys. kurczaków i podobną liczba golonek.

Bezpieczeństwo:

Co roku notowanych jest ok 2 tys. Interwencji, przy mniej więcej 6 milionach gości. Najczęściej kontuzje i urazy wynikają z ran ciętych na skutek zbyt energicznego stukania się kuflami lub powstałe w wyniku wchodzenia na szkło. Trzeci rodzaj kontuzji, to urazy spowodowane intensywnymi zabawami w wesołym miasteczku.

Tysiące ludzi podchmielonych znakomitym piwem  bawi się do późnej nocy. Jeśli komuś zdarzy się "zasłabnąć", delikwenta zabierają służby porządkowe. Dla zachowania dyskrecji wyprowadzanemu zakładają na głowę ciemne płótno lub kaptur, aby ukryć jego wizerunek.

 

Toalety:

Mężczyźni grupowo oddają mocz w prowizorycznych toaletach, co turystów może nieco krępować, ale na pewno nie Bawarczyków.  Nie ma żadnych pisuarów, tylko ścian pokryta nierdzewną blachą z odpływem na dole.

 

Autor: 
Z.B.
Źródło: 

Newsweek/codziennik/plportal.pl

video: 
Polub Plportal.pl:

Reklama