Tajny pułk Hitlera

Reklama

ndz., 01/03/2021 - 15:20 -- MagdalenaL

Ze względu na wiele kół w podwozii Arado Ar-232 nazywano go stonogą.

KG 200, a właściwie Kampfgeschwader 200, była jednostką Luftwaffe o dość wyjątkowym przeznaczeniu. Do jej zadań należały operacje szpiegowskie, najtrudniejsze zadania bojowe oraz transportowe. Jakie były jej najciekawsze misje?

 

Niemiecki minister spraw zagranicznych Joachim von Ribbentrop latem 1944 r. wezwał szefa służb wywiadowczych SD gen. Waltera Schellenberga, by poinformować go o planowanym zamachu na przywódcę Sowietów- Józefa Stalina. Adolf Hitler razem z szefem SS Heinrichem Himmlerem uważali, że poprzez pozbycie się Stalina można powstrzymać Armię Czerwoną. Ribbentrop był gotów poświęcić własne życie, by zamordować przywódcę Sowietóq. Führer się jednak nie zgodził. Polecił Schellenbergowi opracować plan, który będzie bardziej realistyczny.

Kto pozbędzie się sowieckiego dyktatora?

Tajna operacja służb wywiadowczych Trzeciej Rzeszy o kryptonimie "Zeppelin" powstała w październiku 1943 roku. SDS obmyślało zamordowanie Stalina na różne sposoby, ostatecznie jednak doszło do wniosku, że zadanie powinna wykonać osoba mająca bezpośredni kontakt z dyktatorem. Wybór padł na Piotra Iwanowicza Szyło ps. Tawrin oraz jego żonę Lidię ps. Adamczik (to też podobno jej prawdziwe nazwisko). Dla Szyły stworzono specjalnie fikcyjną postać- majora Koroliowa, oficera kontrwywiadu Smiersz przy 39 Armii. Aby jego postać była jeszcze bardziej wiarygodna, podrobiono dokumenty, wycinki z gazet a nawet radzieckie odznaczenia wojskowe. Agenci mieli dostać się do Moskwy samolotem pułku KG 200, Arado Ar-232, zwanym także stonogą. Pierwsza próba nie powiodła się przez ostrzał radzieckich baterii przeciwlotniczych. Następne podejście zostało udaremnione awarią samolotu. Agentom udało się przedrzeć przez linię sowieckiego ostrzału dopiero za trzecim razem, w nocy z 5 na 6 września 1944 roku. Czy to możliwe, że Sowieci wiedzieli o planowanej akcji?

Porażka tajnych agentów

Arado Ar 232 przedarł się przez radziecką obronę, lecz został poważnie uszkodzony. Pilot musiał awaryjnie wylądować w Karmanowie, ok. 90 km od Moskwy. Samolot nie był w stanie wrócić na lotnisko macierzyste, tak więc załoga postanowiła się rozdzielić. Małżeństwo Szyłów ruszyło do stolicy motocyklem, a załoga arada w dwóch grupach postanowiła przedrzeć się przez linię frontu. Jednocześnie NKWD rozpoczęło poszukiwania zestrzelonego samolotu. Wszyscy, którzy przeżyli zostali schwytani oraz zmuszeni do współpracy z Sowietami. Tymczasem Szyłowie zostali zatrzymani przez patrol kontroli drogowej 45 km od Kremla.

Zdradził ich motocykl

Kontrola przebiegała bez zarzutu, jednak para wydała się Sowietom podejrzana. Złe przeczucia potwierdziły się, gdy zniecierpliwiony zbyt długim sprawdzaniem dokumentów mjr Koroliow zaczął pospieszać żołnierzy tłumaczeniem, że jedzie na motorze całą noc. Te słowa zwróciły uwagę żołnierzy, gdyż zeszłej nocy padał deszcz, a ich motor był czysty, jakby dopiero wyjechał z garażu. Agenci zostali aresztowani. Podczas przeszukania agentów sowieccy śledczy znaleźli 430 tys. rubli, broń palną, fałszywe dokumenty i sprzęt przygotowany do operacji "Zeppelin". Małżeństwo było zmuszone współpracować z Sowietami do 1952 roku, potem zostało oskarżone o zdradę stanu i skazane na śmierć.

Operacja przeciw Brytyjczykom

27 listopada 1944 roku o godzinie 16:29 z wiedeńskiego lotniska Wiener-Neustadt wystartował samolot Ju-290. Na pokładzie oprócz załogi było 5 Irakijczyków z ładunkiem ważącym około 2 tony. Mieli zostać zrzuceni na rejon Mosulu. Zadanie to zlecił wielki mufti Jerozolimy Muhammad Amin al-Husseini. Był on politycznym przywódcą muzułmańskiego ruchu w Mandacie Palestyny oraz wrogiem Brytyjczyków, przeciwko którym próbował zorganizować kilka zamachów stanu. Brytyjczycy wyznaczyli 50 000 funtów nagrody za jego głowę. W 1941 roku Włosi udzielili mu azylu, następnie nazistowskie Niemcy. Tam kontynuował swoją działalność polityczną.

Bezpieczna przystań na Morzu Egejskim

Pilotem Ju-290 był Heinza Braun. Nie powinien on w ogóle siadać za sterami samolotu, ponieważ w 1941 roku stracił oko. Miał przed sobą trasę około 6000 km Wiedeń-Mosul-Wiedeń. Nawet przy 20 000 litrów paliwa nie było możliwe obyć się bez postoju. Na Morzu Egejskim było jedyne miejsce, w którym Niemcy mogli wylądować. Było nim lotnisko na wyspie Rodos. O 1:30 agenci zostali zrzuceni na ok. 350 metrów nad Mosulem. Lądowanie na Rodos również przebiegło bezproblemowo. Komplikacje rozpoczęły się dopiero przy wylocie do Wiednia: problemy techniczne na pokładzie i 30 rannych.

Droga powrotna

Lot powrotny do Wiednia odbył się dopiero 30 listopada. Tuż po starcie w kabinie samolotu pojawił się dym. Udało się ugasić pożar, lecz cała elektronika w maszynie została zniszczona przez ogień. Ocalono jedynie wysokościomierz oraz kompas. Pilot samolotu Braun, żeby odnaleźć drogę posługiwał się mapą nieba. Szczęśliwie wylądowali 1 grudnia 1944 roku o godzinie 00:30. W ramach podziękowań wielki mufti zaprosił pilota do swojej rezydencji Eubin pod Dreznem.

Negocjacje z Amerykanami

Kolejnym celem KG 200 był transport przedsiębiorców z Czech na spotkanie z dowódcą alianckich sił ekspedycyjnych w Europie, Dwightem D. Eisenhowerem. Później został on 34. prezydentem Stanów Zjednoczonych. Spotkanie miało się odbyć na prośbę ministra uzbrojenia i amunicji- Alberta Speera.

Zdrada Göringa

23 kwietnia 1945 roku doszło do spotkania Speera z Führerem. Hitler otrzymał wówczas telegram radiowy od Hermanna Göringa- ministra lotnictwa. Pytał w nim, czy zgodnie z dekretem z 29 czerwca 1941 roku wybrał swojego następcę, kolejnego przywódcę Trzeciej Rzeszy. Führer wydał rozkaz pojmania i rozstrzelania Göringa jeszcze tego samego dnia. Aresztowano ministra, ale nie doszło do wykonania wyroku. Ostatecznie Hitler zwolnił Göringa z obowiązków, a na swojego następcę wyznaczył Josepha Goebbelsa- ministra propagandy. Pomimo tych wydarzeń Führer zgodził się na lot czeskich przedsiębiorców do Francji na spotkanie z Amerykanami. Polecono głównodowodzącemu KG 200 Wernerowi Baumbachowi wybrać odpowiednią maszynę. Na tę podróż wybrano produkowanym m.in. w Pradze samolot wielozadaniowy Siebel Si-204. Nie wiadomo jednak, czy lot faktycznie się odbył. W opinii ekspertów jest to mało prawdopodobne.

Lot przez biegun północny

W 1936 roku Japonia dołączyła do państw Osi. W 1940 wraz z Włochami oraz III Rzeszą podpisała porozumienie, nazwane tech Paktem Trzech lub Paktem Trójstronnym. Jeszcze przed atakiem Niemiec na ZSRR, czyli operacją Barbarossa, Stalin umożliwił obu krajom korzystać z autostrady transsyberyjskiej do celów handlowych. Rozważano także uruchomienie regularnych lotów niemieckiej Lufthansy do Japonii sześciosilnikowymi łodziami latającymi Blohm und Voss Bv-222. Ostatecznie z powodu konfliktu niemiecko-sowieckiego planów tych nigdy nie zrealizowano.

Czy Ju-290 doleciał do Japonii?

Ostatecznie nie zrezygnowano z planów połączenia lotniczego Niemiec z Japonią. W 1944 roku powierzono to zadanie jednostce KG 200. Samoloty miały wylatywać z Finlandii, następnie pokonać ok. 5500 km przez Syberię aż do okupowanej przez Japonię Mandżurii. Tam miały uzupełnić paliwo i ruszyć w dalszą drogę. Do tego zadania zostały wyznaczone samoloty Ju-290, lecz lot się nie odbył. Kolejna próba przelotu do Japonii została rozpoczęta w grudniu 1944 roku. Wtedy to generał Luftwaffe Ulrich Kessler miał objąć stanowisko ambasadora Niemiec w Tokio. Ze względu na pogarszającą się sytuację na froncie został jednak przetransportowany na miejsce okrętem podwodnym U-234.

 

Tajemnica lotu do Tokio

Ponoć to sam minister uzbrojenia i amunicji Albert Speer zaproponował lot Ju-390 do Japonii przez biegun północny. Zdaniem ekspertów lot ten był niemożliwy do realizacji, gdyż dystans między punktem początkowym a końcowym przekracza 7000 km. Jak wytłumaczyć więc odkrycie na wyspie Matua w archipelagu Kuryli? Po II wojnie światowej znaleziono tam 200-litrowe beczki wyprodukowane w 1943 roku dla Wehrmachtu. Oprócz tego odkryto dwa pasy startowe oraz kilka podziemnych tuneli. Brak jednak dowodów na to, że taki lot faktycznie się odbył. Wiadomo jednak, że po stronie japońskiej przygotowywano do tej operacji.

Autor: 
Zuzanna Ożarek
Źródło: 

interia.pl

Polub Plportal.pl:

Reklama