Socjalistyczny eksperyment zrujnował Wenezuelę

Reklama

wt., 12/01/2020 - 21:03 -- zzz

Według nowego badania, wskaźnik ubóstwa w Wenezueli wzrósł w 2019 r. do poziomu nieporównywalnego z resztą Ameryki Łacińskiej. Hiperinflacja w niegdyś prosperującym kraju produkującym ropę utrzymywała się szósty rok z rzędu.

Mało kto pamięta, ale Wenezuela w 1950 roku była jednym z najbogatszych krajów świata. Wenezuela miała czwarty najwyższy PKB na mieszkańca na Ziemi. Kraj był 2 razy bogatszy od Chile, 4 razy bogatszy od Japonii i 12 razy bogatszy od Chin! 

 

1950 wenezuela

 

Niestety, to już historia. Wenezuelę dopadł socjalistyczny wirus, który dzień po dniu pożerał zasoby wygenerowane z wydobycia ropy naftowej. System centralnego sterowania gospodarką to bilet do katastrofy każdego socjalistycznego raju, który po latach zamienia się w piekło. Kolejne rządy Wenezueli rozdawały coraz więcej i więcej, tak jakby koniunktura na ropę naftową miała być wieczna. Szkoły, przedszkola, paliwo, lodówki, telewizory i inne dobra konsumpcyjne były za darmo lub za grosze.

Krajowe badanie warunków życia 2019-2020 (ENCOVI), przeprowadzone przez naukowców z Andres Bello Catholic University (UCAB) i opublikowane we wtorek, wykazało, że 64,8% wenezuelskich gospodarstw domowych doświadczyło „wielowymiarowego ubóstwa” w 2019 r., badanie uwzględniało między innymi dochody, oraz dostęp do edukacji i usług publicznych.

To o 13,8% więcej niż odnotowane w 2018 r. 51%, największy roczny wzrost od czasu rozpoczęcia badania w 2014 r. Krajowy eksport ropy - główne źródło dochodów rządowych w tym socjalistycznym kraju - spadł o jedną trzecią do najniższego poziomu od 75 lat.

Badanie wykazało, że mierzone wyłącznie poziomem dochodów, około 96% populacji żyje w ubóstwie. To liczba porównywalna z biednymi krajami afrykańskimi, jak Nigeria czy Czad.

"Nie ma zasobów do dystrybucji" - powiedział Pedro Luis Espana, socjolog UCAB, który przeprowadzał badanie. "Wzrost ubóstwa w Wenezueli nie jest związany z nierównościami. Problemem jest gwałtowny spadek w wydajności gospodarki."

Ministerstwo informacji Wenezueli nie odpowiedziało na prośbę o skomentowanie ustaleń.

Rząd prezydenta Nicolasa Maduro często obwinia sankcje nałożone przez Stany Zjednoczone za sytuację w kraju, jednak krytycy wiążą kryzys z niewłaściwym zarządzaniem gospodarką.

Wraz z szerzącą się inflacją, która sprawiła że boliwar wenezuelski stał się praktycznie bezwartościowy, średni dzienny przychód Wenezuelczyków spadł do zaledwie 72 centów w przeliczeniu na dolary amerykańskie. Ankieta przeprowadzona została przez rozesłanie ankiet do 9,932 domostw między listopadem a marcem 2019 roku.

Wenezuela od lat pogrążona jest w kryzysie gospodarczym i politycznym, który zubożył niegdyś zamożny naród z powodu niedoborów podstawowych towarów, rosnącej inflacji i zepsutego systemu opieki zdrowotnej.

Pomimo tego, że znajduje się na największych światowych rezerwach ropy naftowej, Wenezuela nie produkuje wystarczającej ilości rafinowanej benzyny, a jej ogólna produkcja ropy spadła do najniższego poziomu od ponad 70 lat w wyniku trwającego kryzysu i skutków sankcji nałożonych przez USA.

Kraj ma duży potencjał do coraz powszechniejszego przyjmowania kryptowalut jako alternatywnej metody płatności i przechowywania wartości. Wenezuelczycy coraz częściej inwestują w kryptowaluty, aby uchronić się przed hiperinflacją. Powstają państwowe kopalnie BTC, a rząd chce kontrolować wykopywanie w całym kraju.

Firmy i korporacje także szukają schronienia w krypto, m.in. sieć pizzerii Pizza Hut w Wenezueli ogłosiła kilka dni temu, że zacznie przyjmować płatności w BTC oraz DASH.

Obecnie, południowoamerykański naród zmaga się z pandemią koronawirusa, a przez krach gospodarki, od 2015 roku ponad 5 milionów rodaków wyemigrowało z kraju.

Autor: 
zzz
Źródło: 

digitalassets.pl/plportal.pl

Zagłosowałeś na opcję 'down'.
Polub Plportal.pl:

Reklama