6 zagrożonych wyginięciem gatunków na rozlewiskach Renu otrzyma pomoc niezbędną do przetrwania

Reklama

czw., 07/22/2021 - 12:15 -- MagdalenaL

                                                       Zdjęcie: euronews.com

 

Tak jak wiele innych terenów podmokłych, regiony Renu pomiędzy Francją a Niemcami cierpią z powodu zanikania bioróżnorodności. To dlatego powstał projekt pomiędzy tymi dwoma państwami, by chronić zagrożone gatunki zwierząt, takie jak sowa pójdźka, która prawie całkowicie zniknęła z tego rejonu 25 lat temu.

Ta sytuacja została częściowo spowodowana przez postępujący zanik sadów owocowych, razem z wnękami w drzewach, w których ta mała sowa lubi wić gniazda.

Niemniej jednak, obecnie ateńskie sowy mają się znacznie lepiej dzięki posadzonym drzewom owocowym, jak i zamontowanym setkom budek lęgowych.

Dominique Bersuder jest wolontariuszem Ligi Ochrony Ptaków (LPO). Mówi, że teraz szacuje się liczbę sowich parek w regionie Alsace na około 700. W latach 90. Było tylko 150 par. Jak tłumaczy, odrodzenie sowy pójdźki „nastąpiło dzięki zaangażowaniu wolontariuszy zafascynowanych tą sową”. Dodaje, że „sprawili oni, że uratowanie tego gatunku stało się możliwe i pomogło wzrosnąć jej populacji”.

50 lat konwencji ramsarskiej

Konwencja ramsarska to międzyrządowe porozumienie mające za cel ochronę obszarów wodno-błotnych i ich zasobów. Podpisana została w irańskim mieście Ramsar w 1971 roku. Obecnie ma 171 krajów członkowskich.

Sześć gatunków zostało wybranych do realizacji projektu o bioróżnorodności wchodzącego w skład ramsarskiej konwencji, który realizowany będzie na terenie Niemiec i Francji. Te gatunki to: sowa ateńska (pójdźka), czajka zwyczajna, wodnik zwyczajny, rybitwa rzeczna, nocek Bechsteina i rzekotka drzewna.

Budżet projektu wynosi 1.200.000 euro, z czego połowa pochodzi z funduszy Unii Europejskiej.

 

                                                   Zdjęcie: euronews.com

 

Czajka zwyczajna jest ptakiem błotnym, którego liczebność zmniejszyła się na skutek przekształcania i osuszania jego naturalnego środowiska pod agrokulturę.

Specjalnie dla tego ptaka zostały wykopane wgłębienia wzdłuż brzegów ziemi rolnej, tworząc stawy dając czajce dostęp do larw i stawonogów. Ułatwia im to rozmnażanie.

Cathy Zell, osoba odpowiedzialna za rozwój i komunikację w Lidze Ochrony Ptaków (LPO) uważa, że „musimy zawsze pamiętać, że życie jest częścią wielkiego łańcucha pokarmowego, tak więc skoro mamy czajkę, to jest dla niej potrzebne pożywienie, które samo też żywi się konkretnym rodzajem roślinności”. Przypomina nam, że żyjemy w „funkcjonalnym ekosystemie, a my, ludzie, jesteśmy częścią tej ogromnej bioróżnorodności”.

Ptaki nie uznają granic, a po niemieckiej stronie Renu tratwy zostały przejęte przez rybitwy rzeczne.

Ten gatunek ptaka wędrownego zwykle rozmnaża się na kamienistych plażach, z dala od drapieżników. Niestety, ten rodzaj plaż zniknął wraz z kanalizacją Renu, przez co rybitwa rzeczna jest zagrożona.

Mare Haider, ornitolog z Instytutu dla Ekologii i Konserwacji Natury w Bühl, mówi „rybitwa rzeczna to gatunek mający dokładnie ten sam problem po obu stronach Renu – nie może już znaleźć naturalnego terenu do rozmnażania w naszych krajach”.

„To dobrze, że ze sobą współpracujemy, w końcu nie jest to ważne, czy wybierze niemiecką czy francuską stronę” – wyjaśnia.

Ekolodzy podkreślają, że koniecznie musimy zreformować nasze praktyki agrokulturowe tak, aby uwzględniały żyjące w tych rejonach ptaki, gdyż one również grają ważną rolę w rolnictwie.

Autor: 
Cyril Fourneris; tłum. Marta Gołaszewska
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama