Papież Franciszek w Iraku: podróż papieża z ambitnymi celami

Reklama

pt., 03/05/2021 - 15:58 -- MagdalenaL

Papież wyruszył na historyczną wizytę w Iraku. Mimo koronawirusa chce wziąć udział w mszy z 10 tys. wiernych. 

Rzym/Bagdad afp/dpa | Papież Franciszek wybrał się w historyczną podróż do Iraku. W piątek rano papież wyleciał z Rzymu w kierunku Bagdadu. To pierwsza wizyta zwierzchnika Kościoła w ogarniętym kryzysem państwie i pierwsza podróż zagraniczna papieża od początku pandemii. 

W Iraku Franciszek ma przed sobą dwa duże cele: wzmocnić gnębioną wojną i prześladowaniami społeczność chrześcijańską oraz pogłębić relacje z islamem. Jest to jednak wizyta, która rodzi pytania. Przede wszystkim z powodu pandemii długo nie było pewności, czy głowa katolickiego Kościoła rzeczywiście wyruszy w drogę. 

Irak należy do krajów arabskich najbardziej dotkniętych przez Covid-19. Dopiero co w środę liczba nowych zakażeń wzrosła o ponad 5 100 przypadków, wyznaczając nowy rekord - mimo obowiązującej od wielu tygodni godziny policyjnej. Mimo pandemii papież chce celebrować mszę z 10 tys. wiernych na stadionie piłkarskim w Irbil, stolicy Kurdyjskiego Okręgu Autonomicznego. 

W ostatnim czasie ponownie zaostrzyła się również sytuacja bezpieczeństwa. W styczniu w stolicy Bagdadzie doszło do jednego z poważniejszych ataków sunnistycznych bojowników terrorystycznych Państwa Islamskiego (PI). W dodatku wierna Iranowi szyicka milicja regularnie wystrzeliwuje rakiety w stronę stacjonujących tam wojsk amerykańskich, żeby zmusić je do opuszczenia kraju dotkniętego kryzysem. 

Chrześcijańska społeczność kurczy się 

Jednak wielu chrześcijan już od dawna czeka na wizytę papieża. Z szacunkową ilością od 250 do 400 tys. zwolenników stanowią w Iraku mniejszość, która silnie cierpi. W ciągu dziesięcioleci niegdyś ponad milionowa społeczność wiernych ogromnie zmalała przez migracje spowodowane wojną i wysiedleniami. Pod rządami ISIS wiele chrześcijan straciło także życie. Przyjazd Ojca Świętego jest dla nich wydarzeniem stulecia. 

Duże znaczenie ma dla chrześcijan równie ważna zaplanowana wizyta w bagdadzkiej katedrze Sajjidat al-Nadscha, która 11 lat temu była miejscem krwawego ataku grupy terrorystycznej Al-Kaida podczas wieczornej mszy. Zabito wtedy ponad 50 osób. 

28-letni Nauras Sabah William przeżył rzeź. Od tamtej pory ma nadzieję na przybycie papieża. „Powitamy go jedenaście lat po ataku”, mówi. „Ale przyjeżdża trochę za późno”. 28-letni chrześcijanin z Iraku Jahja Wartan Hakin wierzy jednak, że wizyta wytyczy drogę dla bardziej pokojowo nastawionego Iraku. Jest o tym przekonany: „Papież to człowiek pokoju. Podróżuje, aby przynieść pokój do tego kraju i regionu. Pobłogosławi nas swoją modlitwą”. 

W zeszłym roku z powodu koronawirusa Franciszek nie mógł opuścić Watykanu w celu zagranicznych podróży. To, że jego pierwszym celem będzie Irak, szybko wywołało z powodu pandemii i potencjalnego ryzyka dla bezpieczeństwa falę krytyki. 84-latek, jak wielu innych podróżnych zaszczepiony w międzyczasie przeciwko koronawirusowi, szuka spotkań z islamem. 

Misja pokojowego współistnienia religii z jego encykliki „Fratelli tutti” (Wszyscy bracia) to jego priorytet. „Ta podróż niezwykle pasuje do tego papieża”, mówi watykański ekspert Bernd Hagenkord. Franciszek chce rozmawiać z najważniejszymi „zawodnikami” islamu. 

Już deklaracja („O ludzkim braterstwie - dla pokoju na świecie i zgodnego współistnienia”) podpisana w 2019 roku w Abu Zabi przez Franciszka i egipskiego wielkiego imama Ahmeda al-Tayeba jako przedstawiciela sunnistycznego islamu była bardzo ważna. 

Spotkanie z al-Sistani 

Dlatego obserwatorzy czekają w napięciu na spotkanie Franciszka z wielkim ajatollahem i najwyższym szyickim duchownym w Iraku, Alim al-Sistanim, w Nadżafie znajdującym się na południe od Bagdadu. Jednak nie wiadomo jeszcze, czy Franciszek i 90-latek także podpiszą jakiś dokument. Dla Franciszka byłoby to niezwykłe osiągnięcie. 

Z pewnością jednak Watykan opracował napięty plan podróży. Franciszek chce również odbyć międzyreligijne spotkanie chrześcijan, muzułmanów, żydów i przedstawicieli prześladowanej przez ISIS mniejszości jazydów w Ur, biblijnym rodzinnym mieście Abrahama. Miejsce jest ważne dla wszystkich religii i przez to nadaje tej podróży ogromne znaczenie symboliczne. 

W północnym Iraku papież odwiedzi miasta Mosul i Karakosz, gdzie wiele kościołów i miejsc chrześcijańskich zostało zniszczonych i zbezczeszczonych za rządów ISIS, a wielu chrześcijan zostało zamordowanych. Głównym punktem programu będzie dla wiernych msza na stadionie piłkarskim w Irbil. Jest to jedyne wydarzenie masowe. Podczas pozostałych spotkań będzie obecnych tylko kilkaset uczestników. 

Także Irak może dużo zyskać. Wizyta papieża wprowadza kraj na scenę międzynarodową. Przy dobrej organizacji kraj mógłby pokazać się w lepszym świetle i stworzyć kontrast dla poza tym raczej złych wiadomości dotyczących ataków i korupcji. Środki bezpieczeństwa zostały już zaostrzone. 

Autor: 
taz.de, tłum. Joanna Niemczyk 
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama