PROPAGANDA SUKCESU MORAWIECKIEGO

Reklama

wt., 05/16/2017 - 20:19 -- zzz

Wczoraj "Rzeczpospolita" opublikowała tekst, w którym głosi, że "wartość inwestycji zagranicznych nad Wisłą wzrosła w 2016 r. aż o 74 proc", co "dało Polsce piąte miejsce w Europie". "Dawno tak dobre dane nie spłynęły do Polski", "jesteśmy bardzo atrakcyjnym krajem" - zachwyca się wicepremier Morawiecki. Szkoda tylko, że wyliczenia oparto na bardzo specyficznych założeniach.

 

"9,9 mld dol. wyniosła wartość bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Polsce w 2016 r." - pisze "Rzeczpospolita", powołując się na dane fDI Intelligence, pionu analitycznego "Financial Timesa". Niestety analitycy z fDi Intelligence kwalifikują jako bezpośrednie inwestycje zagraniczne TYLKO ogłoszone inwestycje greenfield, czyli "nowe projekty inwestycyjne i znaczącą rozbudowę projektów starszych", o czym zresztą gazeta wspomina, ale nie w artykule na pierwszej stronie, a w środku wczorajszego wydania. Niestety, jak widać, wielu czytelników już tam nie dotarło. Ponadto fakt, że inwestycja została ogłoszona, nie oznacza jeszcze, że zostanie zrealizowana.

Czym są bezpośrednie inwestycje zagraniczne

BIZ - całkowite lub częściowe przejęcie własności istniejącego podmiotu gospodarczego za granicą lub utworzenie nowego w celu prowadzenia tam działalności biznesowej. MFW i OECD uważają, że inwestycja może być uznana za bezpośrednią, jeśli w jej wyniku udział inwestora w spółce jest nie mniejszy niż 10%, przy zachowaniu kryterium efektywnego głosu w zarządzaniu przedsiębiorstwem.

Źródło: Rymarczyk J., "Biznes międzynarodowy", Warszawa 2012

Dane o wielkości napływu bezpośrednich inwestycji publikuje m.in. OECD. Według wyliczeń OrganizacjI Współpracy Gospodarczej i Rozwoju do Polski w tej formie inwestycji napłynęło w zeszłym roku 11,35 mld dolarów, w porównaniu do 13,06 mld dolarów rok wcześniej i 17,61 mld dolarów w 2014 r. Zeszłoroczna wartość napływu BIZ klasyfikowała Polskę na 11. miejscu w Unii Europejskiej. 

To, że Polska znalazła się wysoko w klasyfikacji inwestycji typu greenfield, nie powinno dziwić, ponieważ tego typu alokacja kapitału przez inwestorów zagranicznych jest typowa dla krajów na niższym poziomie rozwoju. W krajach bardziej rozwiniętych dominują fuzje i przejęcia. To oczywiście nie oznacza, że dane przygotowane przez analityków fDi Intelligence są nieprzydatne. Wręcz przeciwnie - inwestycje greenfieldowe są najwyżej cenione przez kraje goszczące, ponieważ bezpośrednio skutkują powstaniem nowych zakładów i miejsc pracy oraz często skutkują transferem nowych technologii.

 

Ponadto bezpośrednie inwestycje zagraniczne nie są jedyną formą lokowania kapitału za granicą. Inwestorzy kupują mniejszościowe pakiety akcji spółek publicznych oraz obligacje emitowane przez rządy czy firmy (inwestycje portfelowe). Formą inwestycji jest również udzielenie kredytu. W tych kategoriach Polska wypada na tle krajów starej Unii bardzo blado. Poczekajmy z hurraoptymizmem.

 

Autor: 
Maciej Kalwasiński (fot. Lukasz Dejnarowicz / FORUM)
Źródło: 

bankier.pl

Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama