Czy nasza nacjonalistyczna polityka….

Reklama

wt., 09/13/2016 - 16:49 -- koscielniakk

Czy ktoś z nas jest przygotowany, aby przez durnych polityków ginąć. Czy obecna sytuacja nie przypomina tej sprzed drugiej wojny światowej. Co się stało z rządem- wtedy emigrował zabierając wcześniej złoto – pozostali walczyli z szabelka w ręku i na konikach. Co mamy teraz 46 samolotów z czego lata polowa. Oczywiście pozostały jeszcze oddziały rezerwowe Pana ministra Macierewicza - i ONR-owcy i kilka osób lepszego sortu - oczywiście wyposażone w kije bejsbolowe i łańcuchy. Wyposażeni w nacjonalistyczne postrzeganie świata.

Nacjonalista – osoba o zbyt niskim potencjale intelektualnym, żeby zrozumieć złożoność relacji międzynarodowych. Każda próba wytłumaczenia skomplikowanych wydarzeń na świecie powoduje u niego wypalenie komórek mózgowych. Odrzuca uznawanie zabijania za rzecz złą, argumentem uszlachetniającym jest obcobrzmiące nazwisko ofiary. Nacjonalizm charakteryzuje się specyficzną interpretacją dobra i zła – wszystko co robi naród nacjonalisty jest dobre.

Charakteryzuje się wiecznym wybielaniem lub chwaleniem czynów własnego narodu - chociażby to było gwałcenie, mordowanie, palenie na stosie, przy jednoczesnym zapamiętywaniu innym narodom win za zbrodnie ich przodków. co robi inny jest złe.

Stawiając amerykańską tarczę na polskiej ziemi, elity tym samym przyznają, że Polska jest już częścią amerykańskiego świata, częścią którą przyznają i amerykanie, ale której im nie będzie szkoda i będą mieli rację, bo przecież każdy wie do czego służy tarcza.

Poniższą część tego artykułu dedykuję imbecylom, którzy są zwolennikami udziału Polski w neo-trockistowskiej krucjacie przeciw putinowskiej Rosji, aby z góry poznali skutki tejże. Stanowi ona adaptację opracowania, które w 2004 roku ukazało się w Bulletin of the Atomic Scientists.

Opisuje ona hipotetyczne skutki eksplozji 800 kilotonowego ładunku nuklearnego nad Manhattanem (dzielnica Nowego Jorku). Rosyjskie wojska strategiczne posiadają na wyposażeniu tysiąc rakiet z głowicami nuklearnymi, które w pół godziny mogą dotrzeć do granic Stanów Zjednoczonych, w tym 700 z nich zaopatrzona jest w 800 kilotonowe ładunki nuklearne. W przypadku omawianej detonacji, w ułamku sekundy głowica osiągnęłaby temperaturę 100 milionów stopni Celsjusza, czyli pięciokrotnie wyższą od temperatury jądra słonecznego.

 

Wytworzona w jej rezultacie fala uderzeniowa rozprzestrzeniałaby się z szybkością kilku milionów kilometrów na godzinę. Wytworzona kula ogniowa w sekundę po wybuchu osiągnęłaby około dwu kilometrów średnicy. W ciągu kilkunastu minut, wywołany przez nią gigantyczny pożar wyzwoliłby energię 50 razy większą niż sama detonacja. W centrum, detonacja spowodowałaby wyparowanie Manhattanu. Wiatr wywołany różnicami ciśnienia osiągnąłby prędkość 1000 km/godzinę, przewracając wieżowce w dalszej odległości. W odleglejszych dzielnicach takich jak Brooklyn, czy Greenpoint (centrum polonijne), odzież spontanicznie zapalałaby się na przechodniach. Ogień zniszczyłby życie i wszystko inne na przestrzeni dziesiątek mil po nawietrznej.. Radioaktywne opady zaczęłyby się w kilka godzin po eksplozji. Ich efekt byłby jeszcze koszmarniejszy i trwał na przestrzeni wieków. Imbecylom, którym dedykowałem powyższą część artykułu, pragnę dodatkowo wyjaśnić, że skutki wybuchu nuklearnego ładunku są niezależne od położenia geograficznego i nad Warszawą efekt ten były identyczny. Poza tym większość z nich ginęłaby w tak potwornych męczarniach, że świadomość faktu zamienienia Rosji, w odwecie, w radioaktywną pustynie nie byłaby wystarczająca do osłodzenia tych cierpień.

USA nie chce wojny na swoim terytorium. Przykładem tego niech będzie była Jugosławia, Syria, Libia, Irak, Afganistan, Wietnam.

Czy chcemy następni podzielić los tych Państw.

ZIP

Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama