Gigantyczne korki na granicy z Niemcami

Reklama

czw., 05/21/2020 - 19:58 -- moderator3

Foto: Maciej Jaźwiecki / Agencja Gazeta Przejście graniczne w Słubicach. Korki tworzyły się już w drugiej połowie marca

 

Na polsko-niemieckich przejściach granicznych tworzą się wielokilometrowe korki – informują nas Czytelnicy Onetu. By wjechać do Polski, od wczoraj trzeba było czekać od kilku do nawet kilkunastu godzin. Rozładowanie natężenia ruchu może potrwać kolejną dobę.

  • Na przejściu granicznym Frankfurt nad Odrą - Słubice trzeba było czekać nawet 10 godzin. Na korki narzekają również kierowcy na przejściach Goerlitz – Zgorzelec, Ludwigsdorf – Jędrzychowice oraz Pomellen – Kołbaskowo i Frankfurt nad Odrą - Świecko

  • Korki to efekt liberalizacji przepisów dotyczących przekraczania granicy w trakcie pandemii koronawirusa. Ponadto w Niemczech rozpoczyna się dziś długi weekend i wielu pracujących za granicą Polaków chce go spędzić w naszym kraju

  • Straż Graniczna: "w ciągu ostatniej doby skontrolowano ponad 98 tys. osób”. To niemal trzykrotnie więcej niż zwykle

Długi weekend w Niemczech

- We Frankfurcie nad Odrą na przejściu w stronę Słubic czekałem 10 godzin – mówi nam jeden z podróżujących do Polski.- Jechaliśmy żółwim tempem. Od północy do godziny 10 nad ranem przejechaliśmy zaledwie cztery kilometry. W nocy tworzący się korek liczył nawet 40 km.

Problem występował również w Ludwigsdorfie w stronę Jędrzychowic oraz w Goerlitz w kierunku przejścia na moście Jana Pawła II w Zgorzelcu. Tam na odprawę trzeba było czekać co najmniej siedem godzin. Korki pojawiły się też w Świecku i Kołbaskowie.

W Niemczech dziś Wniebowstąpienie Pańskie (Christi Himmelfahrt – red.). To dzień wolny od pracy. Wolny piątek uzależniony jest od miejsca pracy. W najlepszym wypadku można zyskać długi weekend składający się z czterech dni.

To dlatego wielu mieszkających i pracujących za granicą Polaków chciało spędzić ten czas w Polsce. Ruszyli zatem w stronę granicy, tworząc gigantyczne korki. Z informacji przekazanych nam przez Straż Graniczną, w ciągu ostatniej doby skontrolowano ponad 98 tys. osób. To niemal trzykrotnie więcej niż zwykle.

Dynamiczna sytuacja na granicy z Niemcami

- Przyjeżdżają nie tylko osoby z Niemiec, ale także z Francji czy Belgii, które w ramach tymczasowo przywróconej kontroli granicznej i zakończenia okresu kwarantanny zdecydowały się na przyjazd do naszego kraju. Sytuacja zmienia się z każdą kolejną godziną – słyszymy w Straży Granicznej.

- To jednak nie nasza wina a fatalnej organizacji pracy – mówią nam kierowcy. - W związku z liberalizacją przepisów dotyczących przekraczania granic można było się tego wszystkiego spodziewać. Nikt z władz jednak nie pomyślał, że zaledwie kilku strażników granicznych to zdecydowanie za mało. Oni nie są niczemu winni. Wystarczyło tymczasowo zwiększyć liczbę pracowników i wtedy takich korków by nie było.

Inni zauważają, że przez powstałe korki problemy mają również nasi zachodni sąsiedzi. - Widać było, że nie ma koordynacji współpracy ze stroną niemiecką. Przez to paraliżujemy przejścia po stronie niemieckiej, bo często do Polski prowadzi zaledwie kilka ulic, które nagle są pełne aut. To na pewno nie jest komfortowe i dla okolicznych mieszkańców, i dla czekających.

Rozładowanie natężenia ruchu może potrwać kolejną dobę.

Autor: 
Kamil Turecki
Polub Plportal.pl:

Reklama