OSTATNIA ROZMOWA BRACI KACZYŃSKICH

Reklama

czw., 12/10/2020 - 14:17 -- MagdalenaL

Minęło już 10 lat od katastrofy lotniczej polskiego samolotu TU-154 w Smoleńsku. Okazuje się, że nawet po tak długim czasie jej echa nie milkną. Po ponad dekadzie w mediach pojawiła się informacja, która odsłania nowe możliwości interpretacji  całego zdarzenia. Mowa o tajemniczej rozmowie telefonicznej, którą miał przeprowadzić ówczesny prezydent Lech Kaczyński ze swoim bratem Jarosławem, przebywając już na pokładzie samolotu. Wniosek w tej sprawie złożyła rosyjska prokuratura.

Areszt kontrolerów

W połowie września br. polska Prokuratura Krajowa złożyła wniosek o areszt dla trzech rosyjskich kontrolerów lotniczych, którzy w kwietniu 2010 r. mieli kontrolować lot TU-154 w Smoleńsku. W jednym z raportów wykazano, że radiolokacyjny system lądowania, wykorzystywany wówczas przez miejscową obsługę wieży kontrolnej okazał się niesprawny. Na skutek tej sytuacji piloci otrzymywali od kontrolerów niewłaściwie informacje związane z położeniem maszyny i - co najistotniejsze - dostali pozwolenie na warunkowe lądowanie, które zakończyło się tragedią. 

„Spowiedź”  Łączewskiego w „GW”

3 listopada na łamach Gazety Wyborczej pojawił się wywiad z Wojciechem Łączewskim - byłym sędzią, który niegdyś rozpatrywał sprawę pociągnięcia do odpowiedzialności osób powiązanych z organizacją lotu do Smoleńska. Ujawnił on, że posiada informacje dotyczące treści ostatniej rozmowy telefonicznej braci Kaczyńskich. Jak przekonuje, stenogram dostępny jest do dyspozycji prokuratury, ponieważ znajduje się w aktach sądowych. Sugerował również, że treść nagranej rozmowy stawia w niekorzystnym świetle Jarosława Kaczyńskiego, co może być przyczyną odrzucania tej sprawy przez prezesa Prawa i Sprawiedliwości.

Wywiad Łączewskiego odbił się szerokim echem w mediach. Jak przekonuje w jednym ze swoich artykułów dziennikarz Interii, Janusz A. Majcherek: Wokół katastrofy smoleńskiej wytworzono tyle mitów, legend i zwykłych zmyśleń, o tak rozległych i destrukcyjnych skutkach społecznych i politycznych, że wgląd w treść tak ważnej rozmowy między główną ofiarą i głównym animatorem posmoleńskiej hucpy jest konieczny.

Wniosek rosyjskiej prokuratury

Na zarzuty polskiej strony w sprawie działań kontrolerów lotniczych ze Smoleńska postanowili zareagować Rosjanie. 25 listopada br. Prokuratura Generalna Rosji złożyła do Polski wniosek o pomoc prawną w sprawie wyjaśnienia katastrofy. Pismo dotyczyło w szczególności prośby o przekazanie nagrania i zapisu rozmowy telefonicznej braci Kaczyńskich, o której mówiono w polskich mediach.

Jak podała rosyjska agencja informacyjna „RAPSI”: „Władze rosyjskie nie mają wątpliwości co do przyczyn tragedii. Wszystkie dowody zebrane przez stronę rosyjską wskazywały na błąd ludzki, polegający na podjęciu przez załogę decyzji o „niewidzialnym” lądowaniu”. Oficjalna prośba władz Rosji miała służyć analizie nagrania i rozwianiu wszelkich wątpliwości w tej sprawie przez stronę rosyjską.

Na wieść o wniosku ze strony Rosjan, władze polskie zareagowały z dezaprobatą. Rzeczniczka Prokuratury Krajowej Ewa Bialik oznajmiła PAP, że „w aktach sprawy prowadzonej przez PK nie ma nagrania ani stenogramu takiej rozmowy”. Ponadto, wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk uznał w programie Onet Opinie, że  rosyjskie działania trudno (...) traktować inaczej niż jak swego rodzaju prowokację”.

Co z komisją smoleńską?

Prace rządowej komisji smoleńskiej od dłuższego czasu wydają się dość tajemnicze. 30 lipca br. jej działalności chciała się przyjrzeć sejmowa komisja obrony narodowej. Szczególny apel o zakończenie prac i ujawnienie wydatków zgłosił poseł Maciej Lasek, który w 2011 roku był jednym z członków zespołu przygotowującego raport o przyczynach katastrofy. Nie udało się wtedy jednak pozyskać odpowiednich informacji.

25 listopada br. na swojej oficjalnej stronie przedstawiciele rządowej komisji zamieścili komentarz do sytuacji związanej z rzekomym nagraniem rozmowy Kaczyńskich. Jak czytamy: Pretekstem do przekazania nieprawdziwych informacji na temat przyczyn katastrofy smoleńskiej jest wystąpienie prokuratury rosyjskiej do prokuratury polskiej w sprawie istniejącego jakoby stenogramu rozmowy Jarosława Kaczyńskiego z prezydentem Lechem Kaczyńskim 20 minut przed katastrofą. (...) Wyrażamy ubolewanie, że prokuratura rosyjska wykazuje nieznajomość tak kluczowego materiału dowodowego, świadczącego o prawidłowym działaniu polskiej załogi i wprowadza w błąd opinię publiczną.”.

Ponadto, 2 grudnia komisja zamieściła na swojej stronie ponadgodzinny materiał filmowy, który ma stanowić efekt ich dotychczasowej pracy. Eksperci podkreślają jednak, że nie wnosi on żadnych nowych treści, mogących wykluczyć istnienie rzekomego nagrania ostatniej rozmowy braci Kaczyńskich. Szczegóły tej sprawy pozostają zatem wciąż owiane tajemnicą.

 

Autor: 
Sebastian Pawlaczyk
Źródło: 

TASS, onet.pl, wp.pl

Polub Plportal.pl:

Reklama