Pilot umiera podczas upadku z balonu, a pasażerowie przelatują przez granicę stanu

Reklama

wt., 07/20/2021 - 22:53 -- MagdalenaL

Według policji stanowej pilot balonu na ogrzane powietrze zginął w czwartek po południu po zaplątaniu się pod koszem i upadku na ziemię w Bradford, w stanie Vermont.

Departament policji stanowej Vermont State Police (VSP) zidentyfikował ciało pilota – to 72-letni Brian Boland pochodzący z Post Mills w stanie Vermont. Balon wystartował późnym czwartkowym popołudniem z czterema pasażerami i Bolandem na pokładzie. „Jakiś czas później” opadł i zszedł na ziemię, jak powiedziała policja. Kosz balonu wywrócił się i jeden z pasażerów wypadł, ale nie został ranny.

Gdy kosz się przechylił, Boland „zaplątał się w sprzęt przymocowany do balonu, gdy ten ponownie się wzniósł”, zdradza VSP. Boland „został uwięziony pod koszem, skąd ostatecznie spadł na ziemię z wysokości”.

Jak powiedziała policja, Boland wylądował na polu i na miejscu został uznany za zmarłego.

Według VSP, balon kontynuował lot na północ przez około 2,5 kilometra zanim przekroczył granicę stanu i zaplątał się w drzewa w Piermont w stanie New Hampshire.

Pozostali trzej pasażerowie dali radę bezpiecznie zejść na dół i nikt z nich nie został ranny, powiedziała policja.

Boland pracował w Silver Maple Lodge and Cottages w Fairlee w stanie Vermont i według ofert wakacyjnych znalezionych na stronie internetowej miejsca, zabierał gości na wycieczki balonem na ogrzane powietrze. Jak jest napisane na stronie, Boland był „jednym z najbardziej doświadczonych pilotów na świecie”, który „pobił liczne rekordy świata, wygrał mistrzostwa krajowe i latał po całym świecie”.

Robert Willbanks, inny pilot balonów, który rzekomo znał Bolanda od lat 70tych, dodał w czwartek post na Facebooku, w którym nazwał go „jednym z najbardziej kreatywnych i utalentowanych aeronautów w naszej dziedzinie”.

„Będziemy tęsknić za Brianem, ale nie opłakujemy naszych przyjaciół aeronautów, albowiem wszyscy urodziliśmy się, aby oddać słońcu pocałunki i unieść się w boskiej chwale”, napisał Willbanks. „Pokój całej rodzinie i przyjaciołom Briana. Dobrych wiatrów i łatwego lądowania, przyjacielu”.

Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) oraz Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) przyglądają się sprawie wypadku.

Autor: 
Camille Furst / tłum. Weronika Czuryszkiewicz
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama