Koronawirus – faktyczne zagrożenie czy szum medialny?

Reklama

czw., 05/21/2020 - 16:25 -- moderator3

Photo: Edwin Hooper, https://unsplash.com/photos/Q8m8cLkryeo

W Polce ogłaszane są kolejne etapy rozmrażania gospodarki. Wraz z ich przebiegiem nie zauważono wzrostu zarażeń na koronawirusa. Pomimo utrzymującej się liczby dziennych zdiagnozowań,  przewiduje się jej pełne otwarcie do dnia 1 lipca. Coraz więcej osób komentuje zasadność wcześniejszej kwarantanny oraz potencjalne uleganie mediom. Pojawia się pytanie: czy wirus rzeczywiście zagraża?

Od 15 maja w Słowenii, jako pierwszym kraju europejskim, uznano koniec epidemii koronawirusa. Islandia ogłosiła otwarcie granic od 15 czerwca. Tymczasem w pozostałych krajach rządzący na przemian informują o stałym zagrożeniu i luzowaniu obostrzeń.

 

Strategie walki z koronawirusem

Państwa na całym świecie w odpowiedzi na problem koronawirusa, wdrażały różne strategie działania. W Polsce nastąpiła szybka mobilizacja społeczeństwa. Miała być ona spowodowana nawoływaniem mediów i polityków oraz odniesieniem do ponurej sytuacji we Włoszech. Tam niestety sytuacja bardzo szybko wymknęła się spod kontroli. Już w marcu notowano o tysiącę zarażeń dziennie. Media opisywały niewydolność służby zdrowia oraz podejmowanie wyboru, komu udzielić pomocy. Również Niemcy zmierzyły się z ogromną liczbą zarażeń. Jednak w tym przypadku opisywane jest sprawne przebrnięcie przez koronakryzys. Głównie dzięki zastosowaniu masowych testów. Podobną strategię przyjęła Korea Południowa. Już wcześniej miała do czynienia z epidemią, co wpłynęło na opracowanie zdyscyplinowanego programu działania. Koreańskie społeczeństwo spostrzegane jako dążące do ideału na wielu płaszczyznach, zastosowało się do wszelkich wytycznych. Inaczej sprawa rozegrała się w USA. Zarówno ilość zakażeń, jak i tempo ich wzrostu jest tam największe na całym świecie. Początkowo Amerykanie do tematu wirusa podeszli liberalnie. Korzystali z uroków spotkań, czy przebywania na plaży. Plan jednak się nie sprawdził, a najbardziej ucierpieli nowojorczycy.

 

Gęstość zaludnienia ma znaczenie?

Warto jednak pamiętać o gęstości zaludnienia. Według danych od versus.com, w mieście Nowy Jork gęstość zaludnienia wynosi 10194 os./km kw. Inaczej sprawa ma się w Sztokholmie, gdzie wskaźnik równa się 4600 os./km kw. Jest to jeden z powodów, dla którego władze Szwecji przyjęły liberalny sposób walki z wirusem. Z jednej strony jest ochroną przed upadkiem gospodarczym, z drugiej niesie ze sobą spore ryzyko utraty kontroli.

 

Śmiertelność

Według raportu opublikowanego przez Urząd Statystyczny z 28 kwietnia w Szwecji do tego czasu zmarło 2355 zdiagnozowanych. Przypomnijmy, że jest to kraj o populacji liczącej 10 milionów osób. W Polsce do dnia 21.05 odnotowana 976 śmiertelnych przypadków wśród zdiagnozowanych, a liczba jej populacji wynosi blisko 38 milionów. Niestety również współczynnik umieralności w Szwecji według Reuters (z dnia 20.05) jest największy w Europie. W przeliczeniu na milion mieszkańców wynosi 6,25. W Polsce natomiast 0,47. Również porównanie wskaźnika śmiertelności z poprzednimi latami nie jest optymistyczne. Według Urzędu Statystycznego tylko w marcu odnotowano 10 458 zgonów. Tak wysokiego wyniku nie było od grudnia 1993 roku, kiedy walczono z grypą.

 

Co dają testy?

Warto jednak pamiętać, że podczas analizy przypadków śmiertelnych, kluczowym słowem jest „zdiagnozowany”. Od razu nasuwa się myśl, że liczba śmiertelnych przypadków z powodu koronawirusa odbiega od realnych danych. W tym momencie do gry powinno wejść rozpatrzenie liczby przeprowadzanych testów. Według informacji od Worldometers.info największą liczbę testów przeprowadzono w USA (12 300 744). Na drugim miejscu znajdują się Niemcy (3 147 771), czemu mają zawdzięczać swój sukces radzenia sobie z epidemią. Polska jak dotąd przeprowadziła 636 046 testów, a Szwecja jedynie 33 298.

Wiek społeczeństw

Co wpływa na wysoką śmiertelność wirusa? Warto zwrócić uwagę na demografię i średni wiek społeczeństwa. Według danych z 2018 roku od Eurostatu najwyższa mediana wieku jest we Włoszech i wynosi 46,3 lat. Występuje tam też najniższy procent młodych ludzi 13,4% i najwyższy powyżej 65 roku życia 22,6%. W Polsce natomiast ostatni ze wskaźników jest znacznie niższy – 17,1%. Dla Szwecji wynosi 19,8%.

 

Zachorowania na grypę

Jaka jest różnica w śmiertelności populacji w pomiędzy rokiem 2019 a 2020? Ogólna liczba zgonów w Polsce w kwietniu 2020 roku wyniosła 30 534 osoby. Zdiagnozowanych na COVID-19 w tym miesiącu zmarło 615 osób. Jak się okazuje w 2019 roku w analogicznym czasie w Polsce odnotowano 33 613 zgonów. Również na poziomie województw nie zauważono w porównaniu rok do roku znaczącego wzrostu przypadków śmiertelnych. Tak na przykład w województwie śląskim w kwietniu obecnego roku policzono 8645 zmarłych, a w roku wcześniejszym 8575.

Według raportu od Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego spadek zachorowalności na grypę pomiędzy czwartym miesiącem roku 2020, a 2019 wynosi 60%. Efekt ten prawdopodobnie podyktowany jest wprowadzonymi restrykcjami i unikaniem kontaktu z czynnikami chorobotwórczymi. Natomiast w sezonie zachorowań na grypę od 1 września 2018 roku do 7 kwietnia 2019 roku w Polsce odnotowano 143 zgony.

Po przyjrzeniu się liczbie zgonów na koronawirusa w innych krajach widać jego siłę. Według Euromomo w Hiszpanii pomiędzy 11 marca, a 14 kwietnia odnotowano wzrost zgonów większy o 8 tysięcy, niż przewidywano. We Francji natomiast o 17 tysięcy. We włoskiej Lombardii pomiędzy 1 marca, a 4 kwietnia śmiertelność wyniosła o 12 tysięcy przypadków więcej, niż przewidywano. Co ciekawe dane dotyczące ilości zmarłych w regionie na koronawirusa opisują 6 tysięcy zgonów w regionie.

Czy wirus jest groźny?

Trudno jest powiedzieć, że koronawirus nie istnieje, gdy analizuje się liczbę zgonów w krajach najbardziej nim dotkniętych (Włochy, Hiszpania, USA) oraz przywołuje trudną sytuację w szpitalach i innych ośrodkach medycznych. Dane jednak pokazują, że nie jest on niebezpieczny w równym stopniu dla wszystkich. Dystans społeczny jest na pewno potrzebny. Wirus rozprzestrzenił się najmocniej w państwach, w których dominuje wielopokoleniowy sposób mieszkania, a społeczność uznawana jest jako towarzyska i nie stroniąca od kontaktów międzyludzkich. Jednak przyjęta strategia powinna również zależeć od czynników danego kraju (zaludnienie, średni wiek społeczny). Istotnym krokiem jest też dokonywanie testów i wsparcie służby zdrowia. Tak, aby nie musiała stać przed wyborem, komu udzielić pomocy.

Autor: 
Paulina Guzowska
Polub Plportal.pl:

Reklama