TWOJE PIENIĄDZE W BANKU SĄ BEZPIECZNE? NIE, BANK MA PRAWO CI JE UKRAŚĆ

Reklama

śr., 05/15/2019 - 21:27 -- zzz

Powierzasz pieniądze bankowi, składając je na lokatę, a może trzymasz na zwykłym koncie? Jesteś przekonany, że to najbezpieczniejsze? Nic bardziej mylnego. Istnieje przepis, który pozwala bankom przywłaszczyć sobie twoje pieniądze. Mówi o tym tzw. dyrektywa BRRD (Bank Recovery and Resolution Directive).

Kiedy bank odbierze twoje pieniądze?

Zgodnie ze wspomnianą dyrektywą, w razie zagrożenia bankructwem, bank może przejąć pieniądze z twojego rachunku czy lokat. I to całkiem legalnie. Istniejący od wielu lat Bankowy Fundusz Gwarancyjny, gwarantuje depozyty do kwoty 100 tys euro. Wszystko, co ponad tą kwotę znajduje się w banku, może być przejęte. Szacunki podają, że takich osób, które mają więcej niż wskazana kwota, może być w Polsce nawet pół miliona.

Konfiskata pieniędzy obywateli na Cyprze

W 2013 roku media obiegła informacja o tym, że cypryjskie banki przejmują pieniądze obywateli. Było to pokłosie kryzysu gospodarczego, co wiązało się z ryzykiem bankructwa banków. Międzynarodowy Fundusz Walutowy zgodził się pożyczyć Cyprowi 10 mld dolarów. Warunek był jeden – podatek na depozyty. I tak z depozytów przekraczających 100 000 euro zabrano 9,9 proc. w formie podatku. 

Kilka lat wcześniej, w okresie 2006-2008 amerykański prezydent podpisał ustawę, która ratowała amerykański system bankowy, który znajdował się w epicentrum światowego kryzysu gospodarczego. Program pomocy kosztował 700 mld dolarów. 

Bank Recovery and Resolution Directive

Ostatecznie inne kraje zdecydowały się ustalić prawo, które powoduje, że w razie bankructwa banku, państwo będzie miało pieniądze, by go ratować. Dyrektywa BRRD zezwala więc bankom na zawłaszczenie depozytów. Część ekspertów mówi wprost: dyrektywa BRRD pozwala ukraść pieniądze obywateli. Trzeba jednak powiedzieć, że zamach na pieniądze klientów nie jest taki prosty. Najpierw bank musi przedstawić program naprawczy. Zagarnąć pieniądze można w ostateczności - i to powyżej 100 000 euro. 

 

Dlaczego przyjęto dyrektywę BRRD?

Jak czytamy na stronie Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, ostatni kryzys finansowy pokazał, że państwa członkowskie Unii nie miały odpowiednich instrumentów do likwidacji dużych instytucji finansowych zagrożonych bankructwem, które ze względu na swoją złą sytuację nie były w stanie samodzielnie kontynuować działalności. Jednocześnie występowało ryzyko systemowe. Istniały obawy, że niekontrolowane bankructwo instytucji „zbyt dużych, żeby upaść” spowoduje zagrożenie dla klientów i całej gospodarki. Nie mając odpowiednich instrumentów do dyspozycji, państwa członkowskie ratowały zagrożone podmioty ze swoich budżetów. Komisja Europejska uznała, że podatnicy nie powinni ponosić kosztów ratowania instytucji „zbyt dużych, żeby upaść”. Podjęto decyzję, że odpowiedzialność powinna spadać przede wszystkim na właścicieli i w dalszej kolejności na wierzycieli zagrożonych instytucji. W związku z tym została uchwalona dyrektywa BRRD, która daje instrumenty pozwalające przeprowadzić przymusową restrukturyzację. 

Przymusową restrukturyzacją mogą być objęte banki komercyjne i spółdzielcze, spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe (SKOK-i) oraz niektóre domy maklerskie.

Co to jest przymusowa restrukturyzacja?

Przeprowadza się ją wobec podmiotu, który nie jest w stanie dalej samodzielnie prowadzić działalności, w przypadku, gdy jego upadłość mogłaby poważnie zagrażać klientom i gospodarce.

Warto jednak pamiętać, że środki klientów indywidualnych oraz małych i średnich przedsiębiorstw powyżej 100 tys. euro mogą pokrywać koszty przymusowej restrukturyzacji w ostatniej kolejności. Może do tego dojść dopiero wówczas, gdy straty instytucji będą tak duże, że środki właścicieli i wierzycieli (innych niż klienci indywidualni oraz małe i średnie przedsiębiorstwa) nie wystarczą na ich pokrycie. W takiej sytuacji środki powyżej 100 tys. euro mogą zostać zamienione na akcje tego podmiotu, który będzie kontynuował działalność. Taką operację nazywa się konwersją zobowiązań. Środki powyżej 100 tys. euro mogą również w części nie zostać zwrócone klientom. Mówimy wówczas o częściowym umorzeniu zobowiązań.

Co zrobić, żeby bank nie przejął naszych pieniędzy?

Jeśli dysponujesz większą gotówką, dobrze jest podzielić ją na depozyty w różnych bankach. 

 

Autor: 
Michał Górecki
Źródło: 

prawokonsumenckie.pl

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama