PODSUMOWANIE RZĄDÓW PIS-u POD PRZYWÓDZTWEM MATEUSZA MORAWIECKIEGO

Reklama

sob., 12/28/2019 - 20:21 -- zzz

Premier Mateusz Morawiecki obiecał Polakom bajeczną przyszłość - kraj mlekiem i miodem płynący. Historyk z wykształcenia po kursach politycznych zbudował kraj łaskawy dla nierobów i niewolnictwo dla przedsiębiorców. 

Koniec roku to dobry czas na podsumowania. Oto zestawienie obietnic Mateusza Morawieckiego oraz ich efektów.

To podsumujmy obietnice PMM:

1. 100 000 mieszkań – wybudował 1000
2. Posadzić 500 mln drzew – posadzono 1 sztukę
3. 1 mln samochodów elektrycznych – zbudowano – 0 sztuk
4. Wybudować prom – zbudowano – 0
5. Inwestycje 25 % – wynik -17 %
6. Reforma sądownictwa – rezultat – anarchia władzy

Zamiast przyciągać inwestorów polskich i zagranicznych, bo bez inwestycji nie będzie wzrostu PKB, rząd stworzył opresyjny system z bezwzględnym więzieniem i wielomilionowymi karami za każde uchybienie ze strony podatnika. 

Przez minione 4 lata PIS wprowadził 31 podwyżek podatków i opłat, a kolejną kadencję zaczynają od... kolejnych podatków! Przegłosowano już podwyżkę podatku akcyzowego, od nowego roku składka ZUS wyniesie już blisko 1500 zł miesięcznie. Czeka także gotowy projekt rządu wprowadzający podatki od napojów słodzonych, tzw. małpek (niewielkie butelki z mocnym alkoholem) oraz od reklamy suplementów diety. Oficjalnie zapowiedziany został podatek od cukru, a także nowa tzw. opłata turystyczna. W planie jest jeszcze pełne ozusowanie umów zleceń oraz powrót do pomysłu likwidacji 30-krotności ZUS. A to przecież dopiero pierwsze 2 miesiące po wyborach...

Kiedy akcyza na wodę?

W głowach PIS- owców pojawia się także pomysł wprowadzenia akcyzy na wodę pod pretekstem suszy i konieczności budowania zbiorników retencyjnych.

Polska już ma wyższe podatki od bogatszej Hiszpanii, ale nasz wódz Premier Morawiecki twierdzi, że jest inaczej. Zapytany o wysokość podatków, twierdzi, że gdzieś może są niższe podatki, ale "płyniemy na jednej wspaniałej łodzi, której na imię jest Polska".

Przy tak wysokich podatkach i sanacjach za byle uchybienie, to nie jest żadna "wspaniała łódź", ale galera, a Polacy wiosłują pod podkładem, jak niewolnicy. Dzień wolności podatkowej przypada na połowę roku, co oznacza, że połowę życia każdy Polak pracuje na rzecz nienasyconej hydry. Nad ściągalnością podatków, czyli nad zniewolonymi galernikami, stoi KAS, czyli współcześni nadzorcy niewolników, którzy mają nieograniczoną władzę.

Urzędnik skarbówki wg nowych przepisów może wszystko, ponieważ jest absolutnie nietykalny i w praktyce nie ponosi żadnych konsekwencji za swoje decyzje nawet wtedy, kiedy łamie prawo. Ponadto wciela się niczym średniowieczny inkwizytor w wiele funkcji i w jednej osobie jest jednocześnie:

Tajnym agentem, bo może prowokować, prokuratorem, bo może oskarżać, jest policjantem, bo może przesłuchać i ukarać, jest sędzią, bo rozstrzyga we własnej sprawie. I na końcu jest komornikiem, bo dokonuje egzekucji.

Nawet Brytyjczycy płacą niższe podatki. W przypadku najniżej zarabiających różnica jest kolosalna. Brytyjczyk przynosi do domu 85% kwoty, którą w sumie zapłacił na niego pracodawca, a Polak zaledwie 61%. Przeciętnie zarabiający Brytyjczyk również płaci o wiele niższe podatki, przynosi do domu 70% kosztu pracodawcy, podczas gdy Polak tylko 59%. Wyższe podatki niż w Polsce, w UK zaczyna się płacić dopiero w okolicach £100 000. Tyle lub więcej zarabia górne 2-3% podatników.

Egzotyczny Kraj, jak Papua-Nowa Gwinea ma wyższą kwotę wolną od podatku, która od 1 stycznia wzrosła z 10 000 000 do 12 500 000, a próg dla 22-procentowego podatku wzrósł z 18 000 000 do 20 000 000. 

– W przypadku jakichkolwiek zysków powyżej 20 000 000 stawki podatkowe pozostają niezmienione, wzrastając do 40 proc. przy dochodach krańcowych powyżej 70 000 000 oraz do 42 proc. przy zarobkach powyżej 250 000 000 – tłumaczył Barker, dodając, że stawki 40- i 42-procentowe obowiązywały już przed budżetem na 2019 rok.

Przypomnijmy zakazy, nakazy wprowadzone przez rząd:

- zakaz handlu w niedzielę
- zakaz handlu alkoholem po 22 – ograniczona prohibicja
- likwidacja akcji na okaziciela
- rejestr beneficjentów rzeczywistych, którego celem jest permanentna inwigilacja
- Hazard tylko państwowy
- instytucja sygnalisty. Kapuś jest chroniony przez prokuratora z obawy o oczywiste szykany i zemstę kolegów
- nakaz donoszenia na siebie i innych – założenia nowej ordynacji podatkowej
- brak tajemnicy bankowej – każdy organ ma prawo zablokować rachunek na podstawie zwykłego podejrzenia
- inwigilacja rachunków poprzez system STIR
- CRF – Centralny Rejestr Faktur
- pozbawienie wolności za przestępstwo podatkowe do 25 lat
- ograniczenia wolności i wysokie grzywny za samo niezłożenie bilansu w spółce kapitałowej
- grzywny i kary za każdy błąd i uchybienie wobec skarbówki
- przeszukania, rewizje, konfiskaty bez nakazu sądu lub prokuratora – wystarczy podejrzenie
- odwołania podatnika od decyzji administracyjnej do tej samej instancji – czyli do kolegi po drugiej stronie biurka
- powszechne podsłuchy, powszechne fikcyjne postępowania na użytek zniszczenia podatnika
- monopolizacja poprzez likwidację przez rząd branży paliwowej, alkoholowej, tytoniowej, hazardowej.
- wspieranie wielkopowierzchniowych zagranicznych marketów kosztem polskich handlowców
- dotacje i granty dla zagranicznego kapitału

- faworyzowanie i bezkarność dla przedsiębiorców zagranicznych, a bezwzględne kary i konfiskaty dla polskich przedsiębiorców.
- prowadzenie postępowań i stosowanie konfiskaty wyłącznie wobec polskich przedsiębiorców, ale nigdy wobec korporacji zachodnich.
- przesłuchania skarbówki na samą okoliczność założenia działalności gospodarczej
- ujawnianie afer wyłącznie na potrzeby polityczne – Amber Gold,
- ukrywanie i zamiatanie pod dywan rzeczywistych wielkich afer: KNF, SKOK, PZU, KGHM, PKN ORLEN oraz największej w historii grabieży z udziałem banków poprzez udzielnie kredytów hipotecznych w walutach zachodnich. Zagrabiony majątek Polaków przez banki ocenia się na kilkadziesiąt miliardów EURO.

- Wzrost cen energii elektrycznej w ostatnim roku o ponad 40%. To kolejny ukryty podatek, który zapłaci każde gospodarstwo domowe.
- Utrzymanie rzekomo tymczasowej stawki VAT na poziomie 23%. Uwaga W Niemczech VAT to 19%, dlatego większość transakcji w Europie odbywa się przez niemieckie porty, a nie polskie.
- Podwyższanie podatków dochodowych. Od 2019 najbardziej kreatywni zapłacą 36% podatku. To taka specjalna bolszewicka "nagroda" dla ambitnych i pracowitych.

- Klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania, która w rzeczywistości zakłada, że każda czynność ograniczenia kosztów jest postrzegana przez fiskusa, jako optymalizacja podatkowa.

- Split Payment: Państwo stało się przestępcą podatkowym, które uczyniło sobie stałe źródło dochodów z zagrabionego podatku VAT, który nie zawsze jest należny dla fiskusa. Odzyskanie podatku jest na zasadzie uznaniowości, a każdy przedsiębiorca wie, że odzyskanie zagrabionych pieniędzy od państwa graniczy z cudem. Takie postępowania ciągną się dziesięciolecia.

- Kolejny procedowany absurd dla sprzedawców: najpierw sprzedawca musi wręczyć do ręki paragon, a dopiero później przyjąć zapłatę.

- Eliminacja gotówki w obrocie. Czyli państwo dąży do permanentnej inwigilacji i kontroli nad obywatelem.

- Projekt ustawy o odpowiedzialności zbiorowej podmiotów zbiorowych zakładający konfiskaty i kary więzienia dla udziałowców w spółkach. Czyli ustawa w praktyce likwiduje zasadę działania spółki z ograniczoną odpowiedzialnością i innych spółek kapitałowych prawa handlowego.

- Exit Tax, czyli podatek od wyjścia, który narusza unijne zasady swobody przepływu osób oraz swobody przedsiębiorczości. Polskie przedsiębiorstwa i osoby fizyczne, jeśli będą chciały zainwestować za granicą zapłacą podatek.

- Projekt Zbigniewa Ziobry: Spóźnienie z zapłatą podatku będzie przestępstwem. Maksymalna kwota kary finansowej za spóźnianie się z podatkiem ma wzrosnąć z 45 tys. zł do ponad 20 mln zł.

- Lustracja wszystkich podatników. Banki, firmy ubezpieczeniowe, biura maklerskie i pozostałe instytucje finansowe będą musiały wstecznie zlustrować klientów i zaraportować fiskusowi.

- Zapłata podatku wyłącznie na rachunek zgłoszony do Urzędu Skarbowego.

- ZUS w górę o 10%

1450 zł składki na ZUS! Tyle zapłaci każdy przedsiębiorca, nawet ten, który nic nie zarobił. Jest to równowartość miesięcznego najmu mieszkania lub 2 -tygodniowego pobytu all inclusive w Egipcie.

Tymczasem w Wlk. Brytanii podstawowa składka na tamtejszy ZUS (tj. National Insurance) wynosi zaledwie 2,95 £ tygodniowo, albo nie ma jej wcale, gdy przedsiębiorca zarabia mniej niż równowartość ok. 29,5 tys. zł rocznie.

Dokąd płyniemy tą rzekomo "wspaniałą łodzią" panie Morawiecki? Na skały? Ci, którzy mają wiedzę o różnicach w opodatkowaniu, zmieniają rezydenci płacą podatki za granicą. Kiedyś z Polski emigrowali biedacy, a obecnie klasa średnia, bo nie można wiecznie podwyższać podatków i twierdzić, że to nie podatki tylko daniny solidarnościowe.

Autor: 
Z.B.
Źródło: 

plportal.pl

video: 
Polub Plportal.pl:

Reklama