ZWIĄZEK ZAWODOWY CHCE WPROWADZENIA ZAKAZU STOSOWANIA GLIFOSATU NA TERENIE POLSKI

Reklama

czw., 02/13/2020 - 06:52 -- zzz

- W związku z ujawnieniem faktu strucia Polaków substancją rakotwórczą, jaką jest glifosat, która występuje w szeregu środków ochrony roślin oraz w importowanej na teren Rzeczpospolitej Polskiej soi GMO z Ameryki Południowej oraz Ukrainy, zwracam się do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi o zwołanie w trybie pilnym połączonych Sejmowych Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Zdrowia i Środowiska, w celu podjęcia działań zmierzających do wprowadzenia zakazu stosowania na terenie Polski glifosatu, GMO oraz wprowadzenia zakazu importu soi – czytamy w piśmie Marcina Bustowskiego, przewodniczącego Związku Zawodowego Rolników RP „Solidarni”. 

Soja GMO, jako podstawowy składnik baz paszowych, jest podawana do skarmiania zwierząt, których tkanka przetwarzana jest na produkty spożywcze, jakimi są parówki, mięso, wędliny, etc. W przypadku podawania soi zwierzętom w produkcji mlecznej, będzie dochodziło do wprowadzenia glifosatu do produktów mlecznych jak np. sery oraz znajduje się w wielu produktach, które konsumują dzieci – pisze Bustowski.

Panie ministrze, przebadaliśmy ponad 100 osób z terenu całego kraju, które mają od 100% do 1600% przekroczone dopuszczalne normy, w tym małe dzieci. Norma to 0,5ng/mg. Są to wyniki z akredytowanego laboratorium. Mamy do czynienia ze struciem Polskich obywateli w przemyśle spożywczym drogą pokarmową – uważa szef Solidarnych.

Bustowski pisze, że wzrost zachorowalności na nowotwory w naszym kraju jest niewyobrażalny. Według założeń statystycznych poziom umieralności Polaków na raka określony na 414 tys. miał nastąpić w 2035 r., a tymczasem ten pułap został osiągnięty już 18 lat wcześniej.

Jednocześnie chcę podkreślić iż jestem mile zaskoczony z pana narracji o konieczności powołania policji do spraw bezpieczeństwa żywności i odejścia od chemizacji żywności w przemyśle rolno-spożywczym. Niestety panie ministrze, w pozycji budżetowej na rolnictwo brak jest środków na tego typu działania. Budżet jest za niski, a wręcz od 2015 roku karygodny albowiem jest na poziomie 0,4 % PKB w pozycji wydatki na rolnictwo. Brak jest polityki kredytowej, a ustawa o restrukturyzacji zadłużonych gospodarstw rolnych nie działa. W ramach KOWR pomoc uzyskało 1 gospodarstwo w roku 2019. Polskie rolnictwo umiera, a korporacje się panoszą i wykańczają ten sektor – alarmuje przewodniczący Związku i poleca ministrowi skontrolowanie swojego organizmu pod kątem dopuszczalnego poziomu glifosatu.

Zwracam się o zwołanie w trybie pilnym Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie braku nadzoru państwa nad stosowaniem chemizacji żywności w systemie przetwórstwa rolno-spożywczego. Wnioskuję o wprowadzenie zakazu stosowania glifosatu na terenie RP oraz zakazu importu zbóż i soi na teren Polski, albowiem import wiąże się z wprowadzeniem rakotwórczej substancji. Jednocześnie wnoszę o uwzględnienie zmian budżetowych z poziomu 0,4% PKB do poziomu 1,2% PKB w pozycji wydatki na rolnictwo. Czyli konieczny jest budżet na rolnictwo na poziomie 20 miliardów, a nie 9 miliardów. PiS idąc do wyborów zapowiadał takie finansowanie dla rolnictwa. Budżet jest niedoszacowany i brakuje pieniędzy na instytuty, politykę kredytową , ARiMR, weterynarię, itp. - uważa Bustowski.

Autor: 
Paweł Hetnał
Źródło: 

cenyrolnicze.pl

Polub Plportal.pl:

Reklama