Wszczynanie postępowań karno-skarbowych po to, by zablokować przedawnienia, stanowi naruszenie prawa

Reklama

śr., 08/05/2020 - 09:04 -- zzz

KKS - trzy litery, przed którymi drżą wszyscy przedsiębiorcy w Polsce. Kryjąca się za nimi praktyka fiskusa, która pozwalała latami kontrolować podatników, może zostać wreszcie ukrócona. Naczelny Sąd Administracyjny jednoznacznie wskazał, że wszczynanie postępowań karno-skarbowych jedynie po to, by zablokować możliwość przedawnienia, stanowi nadużycie prawa.

 

Najpierw Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, a później Naczelny Sąd Administracyjny orzekły, że wszczynanie przez fiskusa postępowań karno-skarbowych tuż przed upływem terminu przedawnienia może stanowić naruszenie prawa.

Z takim scenariuszem będziemy mieć do czynienia w sytuacji, gdy postępowanie służy jedynie wydłużeniu możliwości kontrolowania podatnika, a w ramach wszczętego postępowania karno-skarbowego nie są prowadzone żadne czynności.

Postępowań nie można wszczynać swobodnie i bez ograniczeń

- Do tej pory organy podatkowe praktykowały bardzo niekorzystne działania dla podatników polegające na doręczeniu zawiadomienia o wszczęciu postępowania karnego skarbowego na krótko przed upływem terminu przedawnienia. Niekiedy nawet miesiąc, dwa przed jego końcem. To powodowało, że termin przedawnienia ulegał zawieszeniu, co dawało organom dodatkowy czas na prowadzenie postępowania podatkowego i wydanie decyzji - tłumaczy prof. Adam Mariański, przewodniczący Krajowej Rady Doradców Podatkowych. W skrócie, wszczynanie postępowań pozwalało fiskusowi kontrolować podatnika tak długo, jak tego potrzebował. Nawet w sytuacji, gdy termin wydania decyzji przekraczał pierwotny ustawowy termin przedawnienia.

W znanych obecnie (wciąż czekamy na pisemne uzasadnienia wyroków z 30 lipca) ustnych motywach wyroku NSA wskazał, że administracja podatkowa nie ma prawa do wszczynania postępowań karno-skarbowych (popularnie określanych jako "KKS") w sposób swobodny i nieograniczony jedynie po to, by przerwać bieg przedawnienia.

- Bezpodstawne wszczynanie postępowań nie może wywoływać negatywnych skutków dla podatnika i jednocześnie pozytywnych dla organu - podkreśla prof. Mariański.

Nie oznacza to jednak, że wszystkie takie postępowania automatycznie zostaną umorzone czy przerwanie. Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że postępowania podlegają kontroli sądu i możliwa jest sytuacja, w której wszczęty KKS nie przyniesie skutków prawnych.

NSA cofnął się o krok

Wcześniej WSA wskazał na "test nadużycia", w którym postawił pytanie: czy gdyby nie istniał art. 70 6 pkt 1 fiskus zdecydowałby się na postępowanie karne skarbowe? Jeśli nie - doszło do nadużycia prawa przez urząd. W tym zakresie NSA był bardziej powściągliwy.

- NSA nie zgodził się z poglądem WSA we Wrocławiu, że sądy administracyjne są zobowiązane do badania zasadności wszczynania postępowań karnych skarbowych. Stwierdził, że w ramach swojej kognicji sądy administracyjne mogą jedynie badać ewentualną instrumentalność zawieszenia biegu terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego. Może to umożliwić organom podatkowym dalsze wykorzystywanie postępowań karnych do naprawiania swoich zaniedbań we wszczynaniu kontroli podatkowej we właściwym czasie. Wystarczy dokonać kilku czynności procesowych, aby uniknąć badania zasadności wszczęcia postępowania karno-skarbowego - tłumaczy przewodniczący KRDP.

 

Niemniej jednak, w ocenie eksperta, "oba wyroki to krok do przodu i w słusznym kierunku", ale dopiero "czas i orzecznictwo sądów administracyjnych" pokaże, czy to faktycznie przełom.

 

Skala zjawiska

Najgłośniejszym bodaj przykładem wszczęcia KKS wobec przedsiębiorcy była sprawa Wojciecha Wilka z Sosnowca, który został 31 grudnia doprowadzony przez policję do urzędu skarbowego tylko po to, by urzędnicy zdążyli postawić mu zarzuty i wszcząć postępowanie przed upływem terminu przedawnienia. Sprawa dotyczyła wówczas niespełna 10 tys. zł.

Taka praktyka fiskusa może dotyczyć jednak nie tylko przedsiębiorców - każdy podatnik może paść jego ofiarą. A jaka jest skala tego zjawiska? Tego niestety dokładnie nie wiadomo - fiskus skrzętnie chroni tę informację. Gdy Krajowa Izba Doradców Podatków próbowała zebrać informacje o liczbie przypadków wszczynania postępowań tuż przed upływem terminu przedawnienia w latach 2015-2018, naczelnicy izb celno-skarbowych w większości przypadków odmawiali. Sprawy trafiły do Wojewódzkich Sądów Administracyjnych, które wydały pierwsze decyzje wskazujące na brak podstaw do takiej odmowy.

Równocześnie KRDP sprawdziła, jak kształtowało się zjawisko przed stworzeniem KAS. Z tej analizy wynika, że w latach 2008-2014 91 proc. przypadków wszczęcia postępowań dotyczyło spraw, w których przedawnienie przypadało w roku wszczęcia postępowania.

Opisywane wyroki NSA zapadły w sprawach I FSK 42/20 oraz I FSK 128/20 30 lipca 2020 roku.

Autor: 
Marcin Lis
Źródło: 

businessinsider.com.pl

Polub Plportal.pl:

Reklama