Senat powołał nadzwyczajną komisję w sprawie Pegasusa

Reklama

czw., 01/13/2022 - 09:25 -- zzz

Większością 52 głosów Senat powołał nadzwyczajną komisję ds. wyjaśnienia przypadków nielegalnej inwigilacji za pomocą programu Pegasus. Na jej czele ma stanąć senator Koalicji Obywatelskiej Marcin Bosacki.

 

Za powołaniem było 52 senatorów, przeciwko było 45 osób, w głosowaniu wzięło udział 97 senatorów, a więc nikt się nie wstrzymał od głosu. Wniosek o powołanie komisji poparli senatorowie Koalicji Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego, Polski 2050, Lewicy, Polskiej Partii Socjalistycznej, Porozumienia oraz niezależni: Krzysztof Kwiatkowski i Wadim Tyszkiewicz. "Za" głosował także senator PiS Jan Maria Jackowski.

Jak ogłosił w środę marszałek Senatu Tomasz Grodzki, pierwsze posiedzenie komisji odbędzie się jeszcze w dniu jej powołania. Zajmie się wyłonieniem przewodniczącego.

– To jedno z najważniejszych głosowań w tej kadencji Senatu (...). Głosowanie przeciwko tej komisji będzie przyznaniem się do winy – mówił jeszcze przed głosowaniem senator KO Marcin Bosacki, który był przedstawicielem wnioskodawców. Z nieoficjalnych doniesień wynika, że stanie na jej czele.

Do zadań komisji należeć będzie: wyjaśnienie ujawnionych przypadków nielegalnej inwigilacji z użyciem Pegasusa i naruszeń prawa z tym związanych, ocena wpływu nielegalnej inwigilacji na proces wyborczy, opracowanie i wniesienie projektu ustawy reformującej działalność służb specjalnych.

Senat powołał nadzwyczajną komisję śledczą ws. Pegasusa. PiS przeciwko

Senatorowie PiS w odpowiedzi podważali legalność działań komisji, określając ją mianem "kabaretu" oraz "cyrku". Wcześniej zapowiadali, że nie będą uczestniczyć w jej pracach.

– Senat nie ma żadnych uprawnień śledczych, nie posiada komisji ds. służb specjalnych. Powołanie tej komisji to zamienianie Senatu w instytucję zajmującą się political fiction. Ta komisja tak naprawdę jest powołana, aby udowodnić z góry postawioną tezę – mówił wicemarszałek Senatu Marek Pęk z PiS.

– Senator Brejza wielokrotnie konfabulował. Mam prawo tak twierdzić – oznajmił senator PiS Grzegorz Bierecki, a jego słowa wywołały oburzenie w ławach KO. Dalej dopytywał, kto jest "ostatecznym beneficjentem" firmy Citizen Lab, która stoi za ustaleniami w sprawie użycia systemu Pegasus w Polsce. - Czy konfabulacje służą destabilizacji sytuacji politycznej w Polsce w obliczu panującej sytuacji międzynarodowej? - dodał.

 

– Podpięto i badano mnie urządzeniem za 600 tys. zł w operacji wartej 4 mln zł, czy dostałem 300 zł na kampanię na paliwo – mówił senator Krzysztof Brejza, który apelował o powołanie tej komisji. – Powołajmy tę komisję, aby zagwarantować Polakom prawo do udziału w uczciwych wyborach – przekonywał.

Autor: 
zzz
Źródło: 

onet

Polub Plportal.pl:

Reklama