Co się dzieje nad Wisłą?

Reklama

pon., 06/22/2020 - 23:47 -- moderator3

Po miesiącach spędzonych na pracy i edukacji w trybie zdalnym, Warszawiacy mogą w końcu odetchnąć z ulgą i odpocząć nad Wisłą. Czy jednak ulubione wakacyjne miejsce Warszawiaków jest w tym roku bezpieczne?

Otwarcie schodków… To były zamknięte?

Internauci mogli ostatnio natknąć się na wydarzenie o zagadkowej nazwie „Otwarcie schodków 2020 – powrót”, organizowane przez Quality pics. Jak można dowiedzieć się z opisu wydarzenia, miała to być „największa impreza promująca otwarcie schodów w 2020 roku” zorganizowana z racji poluzowania zakazów oraz ze względu na coraz większą frekwencję na schodkach. Wydarzenie miało odbyć się 19 czerwca i spotkało się z dużym zainteresowaniem – zainteresowanie wyraziło 11 tys. internautów. Pytanie tylko, czy nazwa wydarzenia miała cokolwiek wspólnego z rzeczywistością. Jeden z użytkowników Facebooka nie pozostawia wątpliwości, komentując: „Bzdura. Nigdy nie zostały zamknięte”.

Dopiero od 19 czerwca?

Autor tego bezpośredniego komentarza miał oczywiście rację – uwielbiane przez Warszawiaków schodki nie przestały być popularnym miejscem spotkań nawet w dobie wirusa. Po zniesieniu większości obostrzeń plaże nad Wisłą tętnią życiem, szczególnie w weekendy. Nie trzeba dodawać, że było tak dużo wcześniej niż 19 czerwca – od kiedy zrobiła się ładna pogoda, chętnych, żeby napić się piwa nad Wisłą, nie brakuje. Chociaż w tym roku tłumy są znacznie mniejsze niż przed kwarantanną, okazuje się, że schodki nad Wisłą niezmiennie cieszą się dużą popularnością – i wcale nie trzeba ich było specjalnie otwierać.

Po co nam maseczki? Żeby nikt się nie czepiał

Chociaż Warszawiaków nad Wisłą nie brakuje, brakuje czegoś innego – maseczek. W tym miejscu warto przyjrzeć się raz jeszcze wydarzeniu na Facebooku o zagadkowej nazwie sugerującej otwarcie nigdy niezamkniętych schodków. „Pamiętajcie, aby maseczki mieć zawsze przy sobie, w razie jakby ktoś miał problem, i oczywiście zdrowie jest najważniejsze!” – dowiadujemy się z dalszej części opisu wydarzenia. Mamy więc odpowiedź na pytanie, dlaczego trzeba nosić maseczki czy stosować się do zasady dystansu społecznego – żeby nikt nie robił problemu. W dalszej części zdania można przeczytać, że zdrowie jest najważniejsze, jednak po przeczytaniu wcześniejszych informacji internauta ma poważne wątpliwości, czy organizator wydarzenia naprawdę tak uważa, czy pisze tak, bo ostatnio tak się mówi. Obserwując osoby przychodzące na schodki, można jednak odnieść wrażenie, że wiele osób podziela zdanie autora opisu – wnikliwy obserwator zauważy, że… maseczek nie nosi nikt lub prawie nikt, o dystansie społecznym już nie wspominając. Chociaż nakaz noszenia maseczek przez wszystkich był niezgodny ze standardami WHO, wiele osób wciąż pamięta o zasłanianiu nosa i ust, żeby zminimalizować ryzyko zakażenia. Nad Wisłą można jednak pomyśleć, że żadnego wirusa nie było, ponieważ wszystko wygląda zupełnie tak, jak rok temu. A tłumaczenie, że maseczki są potrzebne, „żeby nikt nie robił problemu”, nie jest warte komentarza.

Autor: 
Maria Idryjan / Magdalena Zapalska
Polub Plportal.pl:

Reklama