Małopolska może stracić 2,5 mld euro bo nie akceptuje LGBT

Reklama

ndz., 08/22/2021 - 03:06 -- MagdalenaL

Zdjęcie: Pixabay

Odbyło się głosowanie w sprawie przyszłości uchwały anty-LGBT. Radni Sejmiku Województwa Małopolskiego przegłosowali utrzymanie ustawy w mocy większością głosów, za podtrzymaniem zagłosowało 23 radnych na wszystkich 39 zasiadających w Sejmiku.  Przeciwko byli radni Platformy Obywatelskiej, oraz były członek PIS – Tomasz Urynowicz.

Dwie płaszczyzny porażki, ludzka i finansowa

Choć sama uchwała obowiązywała już od 2019 roku, to zajęła się nią Komisja Europejska, która stwierdziła, że jeśli dalej ona będzie obowiązywać to prawdopodobnie Małopolska straci swoje dotacje opiewające na 2,5 mld euro. Zatem od kilku tygodni zaczęto się przygotowywać do kolejnego głosowania nad tą uchwałą. Osobami, które mocno zachęcały nad jej podtrzymaniem były min. Beata Szydło oraz arcybiskup Marek Jędraszewski. Metropolita krakowski, jasno dał do zrozumienia czego oczekuję od „wiernych”.

„Sejmik woj. małopolskiego jest pod wielką presją. Jeśli nie zgodzi się na obronę przed ideologią, powtarzam, ideologią LGBT, to utraci niemałe środki z Brukseli. Co zrobić? Wybrać pragmatyzm, real-politik jak niektórzy mówią, czy jednoznacznie bronić własnych wartości, honoru, autentycznej wolności” — powiedział w niedzielę 15 sierpnia arcybiskup

Była premier Beata Szydło jak wynika z opowieści jednego z radnych PIS jasno wszystkich poinstruowała jak mają głosować, aby zachować odpowiednią dyscyplinę wewnątrzpartyjną. Co interesujące, głównym argumentem władzy, za tym, aby uchwałę podtrzymać jest atak na kościół oraz profanacja mszy świętej, co nastąpiło w Rypnie w 2019 roku, jednak jak się okazało, atak ten już miał miejsce po przyjęciu tejże uchwały, a sam sprawca okazał się być zwykłym pijanym mężczyzną, który nie miał nigdy nic wspólnego ze środowiskami LGBT. Również tym, co należy nazwać zwykłą niekompetencją jest ciągłe nazywanie ruchów społecznych promujących LGBT ideologią, co zapoczątkował sam prezydent Andrzej Duda na jednym ze swoich spotkań z wyborcami. Sama nazwa „LGBT” służy do tego, aby unormować nazwę dla wszystkich tych, którzy są choćby: lesbijkami, gejami czy osobami transpłciowymi. Osoby te zresztą, mają różne przekonania dotyczące etyki czy religii, więc nie można ich nazywać ideologią, gdyż po prostu brakuje im kluczowego wspólnego mianownika, który by uprawniał do tej nazwy.

Konsekwencje

Ludzie, którzy nie wpasowują się w definicję „normalnej rodziny” przez PIS, dalej będę się czuć dyskryminowani, a do tego mogą dojść kolejne unijne sankcje finansowe, te 2,5 mld euro, o których jest mowa, miały trafić do ochrony zdrowia oraz małopolskich przedsiębiorców. Niestety, ale w 2021 roku, czyli niesłychanie trudnego czasu dla gospodarki kraju, na własną prośbę wypisujemy się z naprawdę sporych pieniędzy, ponieważ należy walczyć z „agresją” osób powiązanych z LGBT, pomimo tego, że osoby na najwyższych stanowiskach w kraju, mają problem z odpowiednią oceną tychże ataków na kościół, nie wspominając już stygmatyzowaniu niewinnych ludzi jako ideologię, którą należy niszczyć.

Autor: 
Mateusz Ryba
Źródło: 

wp.pl

Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama