„Szklane lustro”, aby odzwierciedlić Notre-Dame?

Reklama

śr., 04/24/2019 - 20:13 -- Anonim (niezweryfikowany)

Czy Notre-Dame należy odbudować w sposób identyczny, czy też należy to zrobić przy użyciu bardziej nowoczesnych technik i materiałów? Od czasu pożaru, który 15 kwietnia zniszczył najsłynniejszą katedrę świata, pytanie to zadają sobie wszyscy. Mamy okazję omówić to z Dominique'em Perraultem, architektem Francuskiej Biblioteki Narodowej, który już w 2017 pochylił się nad projektem przebudowy Île de la Cité (Wyspa Miasta).

Zaprojektował on jeden z najbardziej znanych i kontrowersyjnych budynków we Francji - Francuską Bibliotekę Narodową (BNF). Ostatni duży projekt, którego dwadzieścia lat temu zapragnął François Mitterrand, uczynił go światową gwiazdą architektury. Od tego czasu Dominique Perrault podpisał się pod projektami budynków na całym świecie: Berlin, Luksemburg, Madryt, Wiedeń, Seul, Osaka… W 2017 na życzenie François Hollande'a architekt zaproponował plan kompletnej przebudowy Île de la Cité, aby przywrócić życie tej administracyjnej wyspie opuszczonej przez Paryżan. Projekt ten cieszył się zainteresowaniem, ale czasami zaskakiwał, jak ten pomysł z dużym szklanym dziedzińcem przed paryską katedrą Notre-Dame. Ale jego 35 propozycji przeszło w zasadzie bez echa. Od czasu pożaru katedry Notre-Dame, île-monument (wyspa-pomnik) ponownie znajduje się w centrum uwagi. Dla Dominique’a Perraulta jest to okazja, aby ponownie zadać pytanie o przyszłość kolebki Paryża.

Jak zareagował pan na zdjęcia Notre-Dame w płomieniach?

Byłem wyraźnie osłupiały tym nieoczekiwanym i nieprawdopodobnym zdarzeniem. Tak jak wszyscy, zastanawiałem się, kiedy ten pożar ustanie i w jakim stanie pozostawi on Notre-Dame. Zdaje się, że gotycka ostrołukowa struktura raczej wytrzymała. Trzeba teraz przeprowadzić bardziej precyzyjną analizę - budynek zawsze się rusza, zwłaszcza po tego typu incydentach.

W 2015 przeprowadził pan refleksję nad metamorfozą Île de la cité. Jakich dokonał pan spostrzeżeń?

Ogólnie rzecz biorąc, Île de la cité trochę zniknęła z mapy. Jej jedyny cel istnienia ma charakter administracyjny: brak szkoły i bardzo niewielu mieszkańców. Ta wyspa odeszła od funkcji, jaką pełniła kiedyś: kiedy była sercem Paryża. A jednak, co roku kilka milionów zwiedzających przybywa pod Notre-Dame. Istnieje silny kontrast: miejsce to jest stale odwiedzane i jest opuszczone przez Paryżan. Île de la cité jest „wyspą-pomnikiem”. Od Hôtel-Dieu aż do Palais de Justice Baron Haussmann chciał stworzyć monumentalny kompleks poświęcony funkcjonowaniu instytucji. Kilka budynków pochodzi jeszcze z okresu średniowiecza: Sainte-Chapelle i Notre-Dame. Ale historia Wyspy jest raczej historią XIX wieku. Ten dramat przypomina nam, że Notre-Dame nie jest katedrą usytuowaną w centrum Paryża, ale że należy do Wyspy o wyjątkowym dziedzictwie.

Zaproponował pan pomysł zbudowania olbrzymiej szklanej podłogi przed katedrą Notre-Dame…

Celem było uczynienie przestrzeni publicznej bardziej praktyczną: ułatwienie ruchu pieszych, z aleją prowadzącą od katedry aż do Louvre’u lub paryskiego ratuszu. Konieczne było odnalezienie tych współzależności i zwrócenie im prawdziwego zastosowania. A także pomyślenie o idealnej gęstości miejskiej. Zaprojektowana przez Barona Haussmanna jako gęstość techniczna przeznaczona dla transportu publicznego, może zostać zaktualizowana tak, aby połączyć różne budynki między sobą i otworzyć Wyspę na Sekwanę. Dajmy Naszej Pani prawdziwe miejsce. Ta szklana podłoga pozwoliłaby na skąpanie archeologicznej krypty w naturalnym świetle i na odbicie wizerunku katedry w szklanym lustrze podobnym do lustra wody. Te pomysły są nadal aktualne i być może dzięki lub z powodu tego zdarzenia ujrzą światło dzienne. Dlatego że katedra została uszkodzona, przyciąga dziś nową uwagę. Île de la cité będzie ceniona przez zwiedzających, którzy przybędą z całego świata, aby zobaczyć jak chronione i waloryzowane jest dziedzictwo Francji.

Wśród architektów toczy się debata: czy Notre-Dame należy odbudować w sposób identyczny, czy też należy to zrobić przy użyciu bardziej nowoczesnych technik i materiałów? Pan zdaje się pochylać nad tą drugą opcją…

Nie wzywam do heroiczności, ale chciałbym, aby dokonano refleksji nad wprowadzeniem nowoczesności do dziedzictwa. Architektura XX wieku jest również naszym wspólnym dobrem. Reinterpretacja struktury budynku podczas rekonstrukcji iglicy nasunie prawdziwe pytania filozoficzne, techniczne i poetyckie. Niezmuszenie do przywrócenia pierwotnego stanu pozwoli rozwinąć się wyobraźni i przynieść to, co Victor Hugo nazywał „namułem czasu”. Każda epoka przynosi swoją warstwę, a nakładanie się tych warstw tworzy bogactwo dziedzictwa. Muszą działać wszystkie zmysły, aby budować współczesną architekturę z poszanowaniem Historii.

Autor: 
Angelika Liszka
Źródło: 

vanityfair.fr

Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama