Zakopali córeczkę żywcem! Horror w Ornatowicach

Reklama

pt., 09/27/2019 - 22:21 -- Anonim (niezweryfikowany)

Makabra w Ornatowicach niedaleko Zamościa (woj. lubelskie). Rodzice porzucili nowo narodzone dziecko, a potem zakopali je żywcem. Dziewczynka umierała przez kilka godzin z zimna, głodu i braku tlenu. Prawo do życia maleństwu odebrali ci, którzy powinni je chronić i kochać. Sprawa zabójstwa znów wraca na wokandę.

Do potwornej zbrodni doszło w grudniu 2015 roku w Ornatowicach (pow. zamojski). Tuż przed Bożym Narodzeniem na posesji, którą zamieszkiwała para Dominika G. (30 l.) i Jarosław B. (29 l.) oraz trójka dzieci kobiety, dokonano makabrycznego odkrycia. Niedaleko budynku gospodarczego wykopano ciało noworodka. Matka dziecka tłumaczyła wówczas śledczym, że poroniła. Prawda okazała się przerażająca!

Śledczy nie mieli wątpliwości, że dziecko jeszcze żyło, kiedy było zakopywane. Owinięta w bluzę i włożona do worka dziewczynka walczyła o oddech. Maleństwo wcześniej zostało porzucone na mrozie. Umierało z głodu i zimna. Lekarz opiniujący w sprawie jako powód śmierci podał trzy równoległe przyczyny: hipotermię, wyczerpanie rezerw energetycznych i uduszenie z powodu zamknięcia w ciasnej przestrzeni.

Dziewczynka urodziła się zdrowa, miała szanse na przeżycie, lecz najbliżsi odebrali jej to prawo. Prokurator Rejonowy w Hrubieszowie oskarżył parę o zabójstwo nowo narodzonego dziecka. Dominika G. i Jarosław B. po popełnione zbrodni zacierali ślady i rozpowszechniali nieprawdziwe informacje. Para z horroru w czasie procesu obarczała się winą. Prokuratura domagała się dożywocia.

Proces dzieciobójców

W kwietniu 2018 roku Sąd Okręgowy w Zamościu skazał Dominikę G. na 12 lat więzienia, a Jarosława B. na 10 lat pozbawienia wolności. Zarówno prokurator, jak i obrońcy oskarżonych odwołali się od wyroku. We wrześniu 2018 roku Sąd Apelacyjny w Lublinie zaostrzył kary wobec oskarżonych. Kobietę skazano na 14 lat więzienia, a jej partnera na 12 lat. Z tym rozstrzygnięciem nie zgodził się Prokurator Generalny, który złożył kasację do Sądu Najwyższego.

 

Prokurator domaga się wyższej kary

W kasacji Prokurator Generalny zarzucił sądowi rażąco niewspółmierne kary wobec oskarżonych o zabójstwo dziecka. Wskazano też, że ich wina jest bezsprzeczna, a sam czyn "ma wysoki stopień szkodliwości społecznej". Prokurator powołał się też na opinie biegłych, z których wynika, że Dominika G. i Jarosław B. byli w pełni świadomi swoich czynów. – Oskarżeni nie wezwali pogotowia zarówno przed porodem, jak i po nim. Jako rodzice trójki innych dzieci mieli wiedzę na temat opieki nad noworodkiem, mimo to zaniechali jakichkolwiek kroków związanych z ogrzaniem dziecka i zapewnieniem mu pożywienia – czytamy w komunikacie Prokuratury Generalnej.

Prokurator odwołał się też do opinii biegłego lekarza, z której wynika, że dziecko urodziło się żywe i oddychało przez co najmniej kilka godzin po narodzinach. Zakwestionowano też zasadność uznania okoliczności łagodzących, tj. niekaralności oskarżonych i dotychczasowej ich opieki nad trójką dzieci oraz pozytywnych opinii.

Robert Hernand, zastępca Prokuratora Generalnego, działając z upoważnienia Prokuratora, wniósł kasację o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu w Lublinie.

Autor: 
---------------------
Źródło: 

Fakt24

Polub Plportal.pl:

Reklama