Sprawa Cho Doo-soona. Co tak oburzyło koreańczyków?

Reklama

pon., 02/15/2021 - 13:06 -- MagdalenaL

Fot. pann.nate.com screenshot

Choo Doo-soon znany jest koreańskim obywatelom z wielu, różnego rodzaju przestępstw. Niejednokrotnie otrzymywał wyroki skazujące go na odsiadkę w więzieniu. Po swojej najbrutalniejszej zbrodni, która miała miejsce 11 grudnia 2008 roku, został skazany na 12 lat pozbawienia wolności. Od 12 grudnia 2020 roku mężczyzna znów jest na wolności.

Mężczyzna znany jako Cho Doo-soon urodził się 1952 roku (podczas trwania wojny Koreańskiej) w bardzo biednej rodzinie. Był on najmłodszym synem z piątki rodzeństwa. Mówi się, że Choo Doo-soon odziedziczył skłonności do alkoholu i bycia agresywnym po jego spożyciu po swoim ojcu. W szkole Cho Doo-soon często był prześladowany i wdawał się w bójki. Ostatecznie zrezygnował z nauki już w 6 klasie szkoły podstawowej. Powodem była trudna sytuacja finansowa.

Mężczyzna w swoim życiu dopuścił się aż 17 przestępstw.

Obecnie jedyną rodziną mężczyzny jest jego piętnaście lat młodsza żona, małżeństwo miało też synka, jednak chłopiec zmarł po 3 miesiącach życiach. 

Żona Cho Doo-soona uważa męża za osobę dobrą i kochającą i nigdy nie miała zamiaru się z nim rozwieść, nawet gdy ten przebywał w więzieniu. Tłumaczy to faktem, że w jej obecności mężczyzna nigdy nie był agresywny i dobrze zachowuje się w domu a nawet pomaga. Dodatkowo usprawiedliwia go mówiąc, że niektórych zbrodni dopuścił się będąc pod wpływem alkoholu i to była tylko i wyłącznie wina napojów alkoholowych, które spożywał. Warto zaznaczyć, że małżeństwo w niczym nie przeszkadzało mężczyźnie, gdyż aż 11 na 17 przestępstw Choo Doo-soon popełnił będąc już w związku małżeńskim.

Przestępstwa Choo Doo-soona

Choo Doo-soon swoją “karierę” przestępczą zaczął już w 1970 roku. Dopuścił się kradzieży roweru, jednak ponieważ był jeszcze młody a przestępstwo miało małą szkodliwość społeczną otrzymał jedynie opiekę kuratorską.

W 1972 Cho Doo-soon został skazany na półtora roku w zakładzie poprawczym, za wyłudzenie szantażem pieniędzy z ulicznych straganów, od swoich kolegów i rówieśników.

W 1977 roku został skazany na 8 miesięcy więzienia za regularne kradzieże.

W 1983 roku, w wieku 31 lat, napadł seksualnie 19-letnią kobietę, która pracowała w szwalni. Za ten czyn został skazany na 3 lata więzienia.

Gdy opuścił więzienie w 1986 roku został kilkakrotnie ukarany grzywną za różnego rodzaju brutalne przestępstwa.

W 1995 roku, pijąc, Cho wdał się w kłótnię z  sześćdziesięcioletnim mężczyzną, który powiedział, że wspiera dwóch poprzednich, bardzo kontrowersyjnych, prezydentów Korei (Roh Tae-woo i  Chun Doo-hwan). Cho Doo-soon za te słowa pobił mężczyznę, który w wyniku zadanych obrażeń zmarł. Za pobicie ze skutkiem śmiertelnym, mężczyźnie została wymierzona kara 5 lat pozbawienia wolności, jednak odwołał się on od wyroku. Sąd uznał, że Cho nie był w pełni poczytalny, gdyż spożywał alkohol i zredukował karę do 2 lat.

Co wydarzyło się  11 grudnia 2008?

W grudniu 2008 roku, około godziny 8.30 rano, doszło do ataku w miejscowości Ansan. Wtedy to właśnie Cho Doo-soon w wieku 56 lat porwał ośmioletnią dziewczynkę idącą do szkoły, znaną pod pseudonimem Na-young, jej tożsamości nigdy nie została ujawniona. Cho zapytał dziewczynkę czy chodzi do kościoła, który znajdował się w okolicy. Gdy ta odpowiedziała, że nie zaczął pod nosem mówić, że do kościoła trzeba chodzić i zaciągnął ją do łazienki w kościele. Mężczyzna dopuścił się na dziecku przemocy fizycznej i seksualnej.

Gdy zdał sobie sprawę z tego co się stało, usadził Na-young na ubikacji a sam zaczął czyścić łazienkę. Od momentu porwania aż do powrotu Cho Doo-soona do domu minęło 30 minut.

Źródła podają dwie wersje odnalezienia dziewczynki.

Jednak z nich mówi, że dziecko znaleźli rodzice inne natomiast, że dziewczynka obudziła się sama, doczołgała się do drzwi i zaczęła krzyczeć o pomoc. Krzyki usłyszał przechodzień i pomógł dziecku.

Po przewiezieniu do szpitala lekarze stwierdzili, że na skutek obrażeń Na-young straciła aż 80% funkcji organów rozrodczych i odbytu. Dziewczynka musiała przejść rekonstrukcje narządów i wiele rehabilitacji. Na szczęście operacje się udały i rokowania były dobre i lekarze ustalili, że wróciło jej do 70% funkcjonalności oraz będzie mogła mieć w przyszłości dzieci.

Cho Doo-soon za zbrodnie jaką popełnił na ośmioletnim dziecku dostał tylko 12 lat więzienia. A od 12 grudnia ubiegłego roku mężczyzna jest już na wolności.

Wyrok, który zapadł w tej sprawie był oburzający i niezrozumiały dla całego koreańskiego społeczeństwa. Sytuację bardzo głośno komentowano, krytykowano oraz pojawiały się petycje żeby powtórzyć rozprawę. Niestety nic to nie dało.

Podczas rozprawy Na-young była obecna w sądzie a niektóre źródła donoszą, że Cho Doo-soon pofarbował nawet włosy by dziewczynka miała trudności z rozpoznaniem go. W trakcie rozprawy zapytano Na-young czy wyczuła od mężczyzny alkohol na co ona odpowiedziała twierdząco.

Według Koreańskiego prawa, ponieważ Cho Doo-soon był pod wpływem alkoholu podczas popełniania przestępstwa, był nie w pełni władz umysłowych.

Mężczyzna utrzymywał, że spożywał alkohol i absolutnie nic z tej sytuacji nie pamięta. I właśnie ten fakt miał wpływ na złagodzenie kary (12 lat pozbawienia wolności).

Po tym zajściu wprowadzono szereg ustaw w tym ustawę Cho Doo-soona, dotyczącą bezpieczeństwa i dozoru elektronicznego.

Jeszcze podczas odsiadki Cho Doo-soon miał przeprowadzony test PCL-R (test na psychopatę), w którym uzyskał 29 punktów na 40 przy czym już od 25 punktów w większości krajów takich ludzi uznaje się za psychopatów.

Profesjonalna diagnoza brzmiała “nie wykazuje on umiejętności odczuwania współczucia. Nie odczuwa poczucia odpowiedzialności. Ma skłonność do agresji. Nie potrafi kontrolować swoich zachowań. Jest osobą impulsywną bez długoterminowych celów w życiu i ze skłonnościami do pasożytowania na innych ludziach.”. Istniała więc realna obawa, że mężczyzna znów mógłby dopuścić się przestępstwa.

Cho Doo-soon po wyjściu z więzienia został odwieziony pod dom, rządowym samochodem.

Do komentowania sytuacji dołączyli również koreańscy youtuberzy, którzy w dniu jego wyjścia z więzienia i kilka dni po nim, zbierali się w okolicy jego domu i opowiadali o tym co się dzieje. Często powtarzali również, że oni sami wymierzą Cho sprawiedliwość. Szykowali również worki z mąką i jajka by obrzucić jego dom czy wskakiwali na samochód, którym był transportowany. Czterech youtuberów zostało zgłoszony i będą pociągnięci do odpowiedzialności karnej.

Zachowanie youtuberów oburzyło mieszkańców Ansan, gdyż nie chodziło im o sprawiedliwość a kontrowersję i jak największą liczbę odsłon pod filmami.

Cho Doo-soon przez 7 lat musi nosić elektroniczną bransoletę, która podaje jego lokalizację oraz został mu przydzielony kurator mogący go odwiedzić w każdym możliwym momencie bez zapowiedzi. Dodatkowo w okolicy zamontowano 71 kamer przemysłowych aby mieszkańcy czuli się bezpieczniej.

Cho Doo-soon do dziś mieszka w Ansan.

Mężczyzna wraz z żoną złożyli podania o zasiłki. Zostały one rozpatrzone pozytywnie co oznacza, że małżeństwo będzie otrzymywało od rządu miesięcznie, milion dwieście tysięcy won (1200000) czyli około czterech tysięcy złotych.

Był to kolejny powód, który oburzył koreańską społeczność a sieć zawrzała od negatywnych komentarzy.

Autor: 
Alicja Dzierzkiewicz
Polub Plportal.pl:

Reklama