Krwawa jatka w kijowskiej dzielnicy. Ukraińskie służby wystrzelały się nawzajem.

Reklama

pon., 12/05/2016 - 19:39 -- zzz

Do dramatycznych wydarzeń doszło w Kniażycach pod Kijowem, gdzie ukraińskie służby strzelały do siebie nawzajem.

To wcale nie nowy film Quentina Tarantino. Na Ukrainie doszło do starcia między dwoma ukraińskimi służbami specjalnymi – Korpusem Reagowania Operacyjnego i Państwową Służbą Ochrony.

 Przebieg zdarzeń wyglądał następująco:

funkcjonariusze Korpusu Reagowania urządzili we wsi zasadzkę na gang, który od dłuższego czasu dokonywał grabieży i rozbojów w Kijowie i okolicach. Policja od informatora otrzymała cynk, że w nocy będzie napad na jeden z domów w Kniażycach i zastawiła zasadzkę na gangsterów na pobliskiej budowie.

Pech chciał, że w sąsiednim domu włączył się w tym czasie alarm, co ściągnęło na miejsce dwa oznakowane radiowozy z 6-ma funkcjonariuszami Państwowej Służby Ochrony. Dostrzegli oni dwóch zaczajonych wywiadowców policyjnych w cywilu i uznali ich za domniemanych członków gangu, których błyskawicznie obezwładnili.

Funkcjonariusze Korpusu Reagowania ruszyli z odsieczą zatrzymanym kolegom i przystąpili do szturmu. W kierunku samochodów poleciały granaty hukowe i posypały się serie z broni maszynowej. Służba Ochrony odpowiedziała ogniem i wywiązała się zacięta jatka.

W wyniku bratobójczego ostrzału na miejscu zginęło 5-ciu mundurowych, a szósty zmarł w szpitalu.

Tymczasem gangsterzy słysząc strzelaninę spanikowali i rzucili się do ucieczki w stronę Kijowa. Jednak po drodze podczas rutynowej kontroli policji drogowej - zostali zatrzymani i przewiezieni do aresztu.

Policja przyznaje się do porażki, ale zaznacza, że obie strzelające do siebie grupy służb specjalnych – oprócz dwóch zwiadowców – były umundurowane, a ich radiowozy – prawidłowo oznakowane. Wszyscy funkcjonariusze mieli kamizelki kuloodporne, jednak niewiele im to pomogło, bowiem strzelali do siebie zawodowcy.

Brak koordynacji w działaniach policja tłumaczy, że im bardziej się informują służby nawzajem, tym większe ryzyko, że operacja zakończy się niepowodzeniem z powodu wycieku informacji – przyznał rzecznik policji Obwodu Kijowskiego Nikołaj Żukowicz.

 

PL PORTAL PL

Z.B

 

 

Polub Plportal.pl:

Reklama