Kierowca „kamikadze”, który śmiertelnie potrącił parę w Canals, został aresztowany

Reklama

pt., 06/03/2022 - 16:30 -- MagdalenaL

Mężczyzna aresztowany za śmiertelne potrącenie w Canals w Walencji, dwóch osób, mających 31 i 33 lata, po zakończeniu postępowania policyjnego, został przekazany do dyspozycji sądu w Xátiva.   

Zatrzymany przybył na salę sądową około godziny 17.25. Został tam przetransportowany samochodem przez Gwardię Cywilną (La Guardia Civil), a pod drzwiami czekali na niego przyjaciele i krewni zmarłych. Mężczyzna był zakuty w kajdanki i zamaskowany. 

 

Canals przeżywa w ten poniedziałek pierwszy z trzech dni żałoby instytucjonalnej, zarządzonej przez Radę Miejską, która określiła to zdarzenie jako „fatalny wypadek”, który pochłonął „dwa niewinne ludzkie istnienia”. Para, pochodząca z Hondurasu miała małego syna i mieszkała w gminie od niedawna. 

Zatrzymany pięćdziesięcioletni mężczyzna, stwierdzony pozytywnie podczas testów na obecność we krwi alkoholu i narkotyków,  wsiadł za kółko, żeby znaleźć osoby, zaangażowane w bójkę w lokalnym pubie, w której uczestniczył ostatniej nocy i potrącił małżeństwo, które nie miało z nią nic wspólnego. 

Ta dwójka zmarłych była pierwszymi pieszymi z grupy około dziesięciu osób, które przygotowywały się właśnie do przejścia przez ulicę Valecia, w centrum miasta, i których kierowca potrącił, jadąc w przeciwnym kierunku. 

W najbliższy wtorek, władze miasta Walencji złożą hołd tym dwóm ofiarom śmiertelnym, które zostaną przetransportowane z powrotem do Hondurasu, czyli miejsca ich pochodzenia. Zmarły mężczyzna osierocił ośmiomiesięczne dziecko, które teraz zostanie z matką.  

Jak poinformowała burmistrz Canals, Maia Castells, na wiecu, który będzie miał miejsce w ten wtorek o godzinie 20:00, na Placu Ratuszowym, zgromadzą się bliscy i przyjaciele pary, aby uczcić pamięć ofiar. 

 

Władze miasta, po pierwszym wiecu, „krok po kroku” opracują szereg działań, aby pomóc rodzinom i przyjaciołom zmarłych. Castells podkreśliła jednak, że w tym momencie  bliscy i przyjaciele „potrzebują pomocy psychologicznej”. Podobnie zresztą, jak pozostała dziesiątka osób, która towarzyszyła ofiarom w momencie wypadku i „widziała to zdarzenie na żywo”, a przez to pozostaje „w ciągłym szoku”. 

Autor: 
AGENCIAS - Valencia /Tłumaczyła: Weronika Graczyk
Polub Plportal.pl:

Reklama