Izraelskie zbrodnie wojenne na palestyńskich dzieciach. Zdjęcia 67 dzieci zamordowanych przez Żydów

Reklama

ndz., 05/30/2021 - 11:28 -- zzz

Jeden z najważniejszych dzienników w USA zamieścił na okładce piątkowego wydania duże zdjęcie 67 dzieci, które zginęły w wyniku izraelskich nalotów bombowych na Gazę. Oto kim były najmłodsze ofiary konfliktu wywołanego przez oskarżane o zbrodnie wojenne państwo żydowskie.

Drukowane wydanie Timesa z 28 maja zawiera kilkadziesiąt zdjęć dzieci z okupowanej Strefy Gazy, które zginęły w niedawnym konflikcie Izrael-Hamas, a także dwoje dzieci z Izraela, które także poniosły śmierć.  Nagłówek głosi: „Byli tylko dziećmi”. Sama historia, która została opublikowana w Internecie 26 maja, przedstawia co najmniej 67 zmarłych dzieci z Gazy i dwoje dzieci izraelskich. 

Zaledwie kilka minut po wybuchu wojny między Izraelem a Hamasem w Jabaliya w Gazie zginął 5-letni chłopiec o imieniu Baraa al-Gharabli .

16-latek Mustafa Obaid zginął w tym samym strajku wieczorem 10 maja.

Mniej więcej w tym samym czasie czterech kuzynów – Yazan al-Masri (2 lata), Marwan al-Masri (6 lat), Rahaf al-Masri (10 lat) i Ibrahim al-Masri (10 lat) – zostało zabitych w Beit Hanoun w Gazie.

„To było druzgocące” – powiedział kuzyn Mukhlis al-Masri. „Ból naszej rodziny jest nie do opisania”.

Były tylko dziećmi

Mona El-Naggar, Adam Rasgon i Mona Boshnaq

 

Na pytanie, jak się czuli, wielu rodziców odpowiadało prostym „Tak jest wola Boża”, ich głos często redukowany jest do szeptu, słowa wyrażające rezygnację. Powiedzieli, że ich dzieci chciały być lekarzami, artystami i liderami.

„Nie dowierzam” – powiedział Saad Asaliyah, taksówkarz z Jabaliya, który stracił 10-letnią córkę. „Próbuję się uspokoić, mówiąc, że to Boża wola, aby ona poszła”.

Według wstępnych raportów, w ciągu 11 dni walk w tym miesiącu między Izraelem a Hamasem co najmniej 67 dzieci poniżej 18 roku życia zginęło w Gazie i 2 w Izraelu.

 

To są dzieci, które umarły.

Hussein Hamad , 11

Ibrahim Hassanain , 16

Muhammad Sulejman , 15

Hamza Ali , 12

Mina Sharir , 2 lata i Lina Sharir , 15 lat, siostry

Prawie wszystkie zabite dzieci były Palestyńczykami.

Gaza jest zatłoczona, a jej populacja jest młoda, około połowa ma mniej niż 18 lat. Kiedy więc izraelskie samoloty bojowe uderzają w domy i dzielnice mieszkalne, liczba zagrożonych dzieci jest niezwykła. Czasami niemal całe domostwa znikają po jednym wybuchu.

Izrael obwinia Hamas za wysoką liczbę ofiar wśród ludności cywilnej w Gazie, ponieważ grupa ta wystrzeliwuje rakiety i prowadzi operacje wojskowe z obszarów cywilnych. Krytycy Izraela przytaczają liczbę ofiar śmiertelnych jako dowód, że izraelskie strajki były masowe i nieproporcjonalne.

Beit Hanoun, w północnej Strefie Gazy, 15 maja. Samar Abu Elouf dla The New York Times

 

Dzieci są najbardziej bezbronne.

W Strefie Gazy dorastają pośród powszechnej biedy i wysokiego bezrobocia i nie mogą swobodnie podróżować po terytorium lub z niego z powodu blokady nałożonej przez Izrael i Egipt. Żyją także pod ciągłą groźbą wojny. Przeciętny 15-latek przeżyłby cztery poważne izraelskie ofensywy. Prawie każdy w Gazie zna kogoś, kto zginął podczas walk.

„Kiedy myślę o dzieciach, które zmarły”, mówi Ola Abu Hasaballah, psycholog dziecięcy z Gazy, „myślę też o tych, które przeżyją, tych, które zostały wyciągnięte z gruzów i straciły kończynę, lub tych, które odejdą do szkoły i zobaczyć, jak zaginął ich przyjaciel”.

W arabskiej wiosce Dahmash w środkowym Izraelu, 12 maja około godziny 3 nad ranem wyły syreny , 16- letnia Nadine Awad i jej ojciec wybiegł na zewnątrz, żeby się ukryć, powiedział jej wujek, Ismail Arafat. Ale rakieta wystrzelona przez bojowników w Gazie uderzyła w ziemię obok ich domu, zabijając ich oboje.

Nadine była najlepszą uczennicą, powiedział jej doradca akademicki, Sirin Slameh. Mówiła biegle po angielsku, uczyła się gry na pianinie i brała udział w programach koegzystencji żydowsko-arabskiej, powiedziała pani Slameh. Tydzień wcześniej zdała egzamin z matematyki na 97, z którym się zmagała.

Była bardzo blisko ze swoim ojcem, powiedział pan Arafat, i wszędzie za nim podążała.

„Smutne jest to, że wyszła za nim na zewnątrz, kiedy zawyły syreny”, powiedział, „a teraz poszła za nim do grobu”.

Zaid Talbani (lat 4) i Miriam Talbani (lat 2), rodzeństwo

Hala Rifi , 13

Bashar Samour , 17

Pogrzeb Miny Sharir, 2. Samar Abu Elouf dla The New York Times

 

Chociaż większość dzieci to Palestyńczycy zabici przez izraelskie naloty, są wyjątki.

Co najmniej dwoje dzieci zabitych w Gazie – Baraa al-Gharabli i Mustafa Obaid – mogło zginąć, gdy bojownicy palestyńscy wystrzelili rakietę na Izrael, która nie powiodła się , według wstępnego śledztwa przeprowadzonego przez Defense for Children International-Palestine.

A jedno z dzieci zabitych w Izraelu, Nadine Awad, była Palestyńczykiem.

„Rakiety nie rozróżniają Arabów i Żydów”, powiedział Ismail Arafat, jej wujek.

Kiedy wybuchła wojna, Ido Avigal , lat 5, był tak niespokojny, że nie chciał spać, brać prysznica ani jeść sam, powiedziała Shani Avigal, jego matka.

Kiedy syreny zaczęły wyć w Sderot w Izraelu, skulił się z rodziną w ufortyfikowanym bezpiecznym pokoju w domu swojej ciotki. Ale kiedy rakieta uderzyła w pobliski budynek, odłamek przebił grube szkło bezpiecznego pokoju, wbijając się w jego żołądek i zabijając go.

Pani Avigal powiedziała, że ​​jej syn był troskliwy i kochający, a ostatnio powiedziała swoim kolegom z klasy, że „nie wszyscy Arabowie są źli”.

„Powiedziałem, że wszyscy nie chcą nas zabić” - powiedział matce. „W końcu ich przekonałem”.

Tego samego dnia, 12 maja, Hamada al-Emour , lat 13, poszedł ze swoim kuzynem, Ammarem al-Emour , lat 10, aby ostrzyc włosy w zakładzie fryzjerskim – co jest tradycją wśród wielu Palestyńczyków przed festiwalem po zakończeniu Ramadanu.

Byli już prawie z powrotem w domu w Khan Younis, kiedy izraelski nalot zabił ich obu, powiedział Atiya al-Emour, ojciec Hamady, który powiedział, że był świadkiem śmierci syna.

„Żałuję, że nie widziałem, co się z nim stało”, powiedział pan al-Emour. "To było okropne."

12- letni Mahmoud Tolbeh był znakomitym uczniem, powiedział jego ojciec, Hamed Tolbeh. Lubił nauki ścisłe i marzył o zostaniu inżynierem mechanikiem. Był pomocny w domu, robiąc jajka i kanapki dla rodzeństwa, herbatę i kawę dla gości, sprzątając dom i zbierając artykuły spożywcze.

„Był kręgosłupem naszej rodziny” – powiedział pan Tolbeh. „Możemy na nim polegać we wszystkim”.

W ostatnią noc Ramadanu poszedł pomóc kuzynowi w jego zakładzie fryzjerskim. Mahmoud był kilka kroków od wejścia do sklepu, powiedział jego ojciec, kiedy odłamki izraelskiego nalotu uderzyły go w głowę i szyję. Zmarł dwa dni później.

Jego siostra Nagham tuliła jego ciało.

„Miał świetlaną przyszłość” – powiedział pan Tolbeh. „Ale został z nim pogrzebany w grobie”.

Nagham Tolbeh opłakiwał ciało swojego brata Mahmouda. Samar Abu Elouf dla The New York Times

13- letni Yahya Khalifa lubił jeździć na rowerze, zapamiętał kilka rozdziałów Koranu i miał nadzieję, że pewnego dnia odwiedzi meczet Aqsa w Jerozolimie.

„Był niewinnym i słodkim chłopcem”, powiedział jego ojciec, Mazen Khalifa.

Wyszedł szybko załatwić sprawę, obiecując odebrać jogurt i lody dla rodziny, powiedział jego ojciec, i zginął w izraelskim nalocie.