Misiewicz ma znów kłopoty. Założył portal z cudzą grafiką. Grozi mu więzienie?

Reklama

sob., 02/11/2017 - 09:27 -- zzz

 

Rzecznik MON, Bartłomiej Misiewicz, porusza się w polityce jak słoń w składzie porcelany. Wczoraj media donisły, że przebywający na urlopie szef gabinetu politycznego ministra obrony narodowej I rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz uruchomił stronę internetową do walki z dezinformacją - dezinformacja.net.  Sprawa się skomplikowała, bo Bartłomiej M. wykorzystał główną grafiką ze strony wirtualnemedia.pl 

 

Misiewicz chce walczyć z dezinformacją. Zaczął od wykorzystania cudzej grafiki

 

Internauci szybko zwrócili uwagę na dość "archaiczny" wygląd serwisu. Jak się okazuje, dodatkowo główna grafika została "pożyczona" z innego portalu.

 

Co na to wirtulanmedia.pl? "Główną grafiką na stronie jest zmienione nieco zestawienie pierwszych stron dzienników ogólnopolskich, które na Wirtualnemedia.pl zamieszczaliśmy w 2015 i w pierwszej połowie ub.r., głównie przy tekstach o wynikach sprzedaży tych pism (potem zamieniliśmy je na aktualniejsze). Zmodyfikowano je w ten sposób, że pierwsza strona „Gazety Polskiej Codziennie” została przysłonięta „jedynką” „Dziennika Gazety Prawnej”, mającą trochę większy rozmiar niż pozostałe okładki w zestawieniu" informują Wirtualnemedia.

Zobacz obraz na Twitterze

Zobacz obraz na Twitterze

 

 

Na stronie internetowej dezinformacja.net czytamy:

"Informacja to dzisiaj nie tylko towar – często na wagę złota. To również potężny oręż w walce z przeciwnikiem. Dzisiejsze wojny toczy i wygrywa się nie tylko na polu bitwy, ale również w cyberprzestrzeni. Właśnie dzięki informacjom i dezinformacji. Dezinformacja jest nie tylko orężem w wojnach światowych potęg. To również narzędzie w brudnych grach w polskim życiu publicznym. Szczególnie w polskiej polityce".

"dezinformacja stała się ostatnią nadzieją dla tych, którzy nie mogą się pogodzić z werdyktem wyborców, odsuwającym ich od steru władzy". "Przypomnijmy sobie nieudaną, operetkową próbę zamachu stanu 16 grudnia ubiegłego roku. Z wojną informacyjną mamy do czynienia każdego dnia – ostatnie dni przyniosły wymyśloną aferę w związku z rzekomą odmową przyjęcia sierot z Syrii przez rząd czy kłamstwa na temat tzw. ustawy metropolitalnej, albo na temat resortu Obrony Narodowej" - czytamy na stronie internetowej.

"Przeciętny czytelnik ma olbrzymi problem z poruszaniem się w informacyjnej dżungli. Z rozróżnieniem informacji prawdziwych od sprytnie zmanipulowanych. Nasz portal, demaskując kampanie dezinformacyjne, pokazując technikę dezinformacji i wskazując na inspiratorów, będzie starał się być dla Państwa przewodnikiem. Mamy również nadzieję, że będziecie Państwo nie tylko czytelnikami, ale także współredaktorami. Czekamy na wszelkie sygnały o oszczerczych kampaniach i planowych akcjach dezinformacyjnych – za którymi stoją pieniądze, walka o wpływy czy zawiedzione polityczne nadzieje. Warto razem stanąć w obronie prawdy" - apeluje Misiewicz.

więcej: 

https://fakty.plportal.pl/node/1844

Autor: 
ZB
Źródło: 

PL PORTAL PL

Polub Plportal.pl:

Reklama