Dawid Kostecki już nic więcej nie powie o aferze pedofilskiej i korpucji na wysokich szczeblach

Reklama

sob., 08/03/2019 - 19:30 -- zzz

Czy twardziele tacy jak Dawid Kostecki, którzy odsiadkę mają wkalkulowaną w przestępczy tryb życia, wieszają się na prześcieradle i to na leżąco z kocem na głowie? W polskich więzieniach od dawna grasuje seryjny samobójca, który zlikwidował już kilkudziesięciu niewygodnych świadków.

Kariera Dawida Kosteckiego to pasmo sukcesów na arenie międzynarodowej, a także ścisłe powiązania ze światem przestępczym, politykami najwyższego szczebla i oficerami polskich służb.

Wątek oficera CBŚP Daniela Ś. i ukraińskich właścicieli agencji towarzyskich na Podkarpaciu

Braci R., jak ustaliła Wirtualna Polska, te same osoby występowały przy okazji afery podkarpackiej i seks-taśmy z udziałem polityka PiS - Marka Kuchcińskiego, który rzekomo został nagrany podczas uprawiania seksu z nieletnią Ukrainką. Jeśli to prawda, to druga osoba w państwie mogła mieć poważne kłopoty, ale denat już nic nie powie.


Informacja o śmierci 38-letniego boksera Dawida Kosteckiego pojawiła się w piątek rano. Sportowiec popełnił samobójstwo w więziennej celi w Areszcie Śledczym w Warszawie-Białołęce. Powiesił się na pętli z prześcieradła, leżąc w łóżku pod kocem. Podjęta reanimacja nie przyniosła efektu. Były młodzieżowy mistrz świata WBC osierocił 4 dzieci.

Dawid Kostecki musiał zginąć, bo za dużo wiedział?

Sportowiec - gangster na swoim profilu na facebooku, zamieścił złowieszczy wpis dotyczący korupcyjnego układu urzędników, funkcjonariuszy CBŚ z ukraińskimi właścicielami agencji towarzyskich na Podkarpaciu, z którego wynikało, że głównymi szefami miejscowego imperium byli ukraińscy bracia Alex i Żenia, a także oficer rzeszowskiego CBŚP Daniel Ś. Czyli „Imperim” działało pod przykrywką polskich słóżb, jednak nie wiadomo, czy te działania były zalegalizowane, czy być może była to samowolka oficerów CBŚP. Nie mniej jednak bokser posiadał sporą wiedzę na temat działalności wymienionych osób.

Ukraińcy Alex i Żenia od zwykłych handlarzy na bazarze w Rzeszowie, stali się milionerami, których chronił skorumpowany układ urzędników i funkcjonariuszy w Rzeszowie - pisał Kostecki.

"Co najmniej kilkunastu świadków podaje, że po pieniądze do Alexa i Żeni, systematycznie przyjeżdża funkcjonariusz CBŚP w Rzeszowie, Daniel Ś. Widywano również nieletnie. Biznes kwitnie nielegalnie, a na nim ogromna korupcja urzędników i elity Podkarpacia (…)" - ujawniał bokser.

Oficer CBŚP, którego wymienił sportowiec to Daniel Ś. W 2016 r. prokuratura postawiła mu zarzuty korupcyjne. Miał przyjmować łapówki w zamian za współpracę z właścicielami agencji towarzyskiej "Olimp" z Budziwoja koło Rzeszowa, którą prowadzili wspomniani Ukraińcy. Daniel Ś., oprócz przyjmowania łapówek, które pochodziły z uprawiania prostytucji, zajmował się również zwabianiem kobiet do agencji i zmuszania ich do prostytucji.

Politycy nagrywani w agencjach - czyny pedofiskie

Zdaniem śledczych, ukraińscy właściciele lokalu mieli mieli działać "pod parasolem” oficerów rzeszowskiego CBŚP, dlatego ten proceder kwitł przez lata bez żadnych zakłóceń. Właściciele agencji usłyszeli m.in. zarzuty korumpowania kierownictwa rzeszowskiego CBŚP, czerpanie korzyści materialnych z nierządu i handlu ludźmi.
Ukraińscy bracia: Aleksiej R., Jewgienij R. oraz Daniel Ś. przewijają się w aferze, którą ujawnił niedawno temu były oficer CBA Wojciech J. Ten sam oficer został wysłany na Podkarpacie przez obecne kierownictwo CBA do zbadania afery podkarpackiej, w którą zamieszani byli politycy PO i PSL. Przy okazji swojej pracy miał otrzymać seks-taśmę z nagraniem polityka PiS.

Na nagraniu, według byłego agenta CBA, miał być marszałek Sejmu Marek Kuchciński. Polityk stanowczo temu zaprzecza i skierował sprawę do prokuratury. Kontrowersyjna taśma miała zniknąć z sejfu oficera CBA.
Sprawa budzi jednak nadal spore kontrowersje. Jak ujawniła "Rzeczpospolita”, przez lata bracia R. byli pod ochroną polskich służb, które przez palce patrzyły na ich lewy biznes. W niewyjaśnionych do dzisiaj okolicznościach obaj nabyli polskie obywatelstwo.

Bracia R. trudnili się handlem kobiet i sutenerstwem od lat 90. Pod pozorem prowadzenia legalnych interesów, w ramach działalności gospodarczej, prowadzili kilka agencji towarzyskich na Podkarpaciu. To w tych agencjach pojawiali się znani politycy, urzędnicy i biznesmeni. Lokale miały być chronione przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji, a seks-spotkania nagrywane ukrytą kamerą.

Daniel Ś. siedział w areszcie 1,5 roku. Obecnie zajmuje się usługami detektywistycznymi. Z kolei ukraińscy bracia byli skazani za udział i kierowanie grupą przestępczą w 2018 r. tylko na rok i półtora roku kary.

Autor: 
zzz
Źródło: 

plportal.pl

Polub Plportal.pl:

Reklama