KOLEJNY ROZBIÓR POLSKI. PIS SPRZEDAJE DANII CZĘŚCI POLSKIEGO TERYTORIUM

Reklama

śr., 02/20/2019 - 18:08 -- zzz

PIS chce zatwierdzić w Sejmie sprzedaż Danii 2885 km2 część polskiego terytorium będącego wyłączną strefą ekonomiczną. 

"Szara strefa" leży między Bornholmem, a polskim wybrzeżem Bałtyku. Przez lata Polska stała na stanowisku, sformułowanym w 1978 r., że jej wyłączna strefa ekonomiczna kończy się 12 mil morskich od brzegów Bornholmu. 

Duńczycy uważali, że granicą stref powinna być tzw. linia mediany, czyli linia równych odległości między polskim a duńskim wybrzeżem, powszechnie wykorzystywana do rozgraniczeń Bałtyku. "Szara strefa" stanowiła obszar nakładających się na siebie roszczeń, przy czym jej północną granicą było roszczenie polskie, a południową - duńskie. W sumie obszar ten liczy ok. 3600 km kw.

/&nbsp

Polska oddał 80% spornego terytorium, czyli 715 z 3600 km kw. Odbyło się to na mocy umowy międzypaństwowej podpisanej 19 listopada 2018 r. przez szefów dyplomacji obydwu państw. "Nierówny" podział "szarej strefy" to rzekoma rekompensata, na mocy której właścicielem całej podmorskiej rury, także na duńskich wodach terytorialnych, aż po plażę na wyspie Zelandia jest operator polskiego systemu przesyłowego gazu Gaz-System.

Trybunał Stanu dla zdrajców!

Rozdział XVII. Przestępstwa przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej
Art. 127. Zamach stanu
§ 1. Kto, mając na celu pozbawienie niepodległości, oderwanie części obszaru lub zmianę przemocą konstytucyjnego ustroju Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje w porozumieniu z innymi osobami działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu,
podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 10, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.
§ 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1,
podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.

 

- Klub PO-KO nie zagłosuje za umową międzynarodową, która oddaje Danii 80 proc. spornej strefy ekonomicznej na Bałtyku, pozostawiając dla naszego kraju tylko 20 proc., jeśli nie dowie się, dlaczego podpisano taką umowę - zapowiedzieli posłowie PO-KO.

 

W porządku obrad obecnego posiedzenia Sejmu jest punkt dotyczący zgody Izby na ratyfikację umowy z Duńczykami - powiedział Andrzej Halicki (PO-KO). - Za darmo, bez żadnych powodów polski rząd oddaje Danii część tej strefy na Bałtyku - mówił. Powiedział, że chodzi o obszar ponad 12 mil od Bornholmu na południe, o powierzchni 3,6 tys. km kw. Dla Polski pozostanie 720 km kw.

- Jeśli nie dowiemy się, dlaczego oddaliśmy 80 proc. strefy, nie będziemy mogli, jako odpowiedzialni politycy i Polacy, zagłosować za ratyfikacją tej umowymiędzynarodowej - mówił w środę na konferencji prasowej w Sejmie Norbert Obrycki (Platforma Obywatelska - Koalicja Obywatelska).

- W imię czego oddajemy Duńczykom 80 proc. strefy? - pytali politycy. Przypomnieli, że dotychczas była to sporna, ale wspólna strefa ekonomiczna na Bałtyku, pomiędzy Bornholmem a Polską.

- Rościliśmy sobie do niej prawa, Duńczycy również, ale nagle po 40 latach rząd PiS oddaje w wyniku - w cudzysłowie - negocjacji 80 proc. Królestwu Duńskiemu. Pytamy, w imię czego i za co" - mówił Obrycki. - Czy za to, że miesiąc później podpisano porozumienie na Baltic Pipe? - dopytywał.

Według niego gazociąg między Danią a Polską można było poprowadzić i bez tej decyzji dotyczącej spornej morskiej strefy ekonomicznej, ponieważ Baltic Pipe jest w interesie obu krajów. "Czy inne jakieś kryteria lub pieniądze za tym stoją? - pytał.

Zdaniem Halickiego, jeśli gazociąg miałby być tego wyjaśnieniem, to nie przebiega on przez tę strefę. Ma zostać położony na dnie Bałtyku, na zachód od Bornholmu, i "minimalnie zahaczać o granicę tej strefy".

 

Od 1978 roku, mimo że Duńczycy chcieli tę wyłączność uzyskać, Dania akceptowała polska strefę ekonomiczną dotyczącą naszego użytkowania tej części morza - tłumaczył Halicki. "Teraz możemy z niej korzystać, polskie kutry mogą tam łowić ryby", a po oddaniu jej Danii tracimy prawo jej użytkowania i polscy rybacy prawdopodobnie będą mieli z tym problem. (...) Gdzie jest dumna polska polityka zagraniczna?" - pytał.

Sejm na czwartek zaplanował debatę o rządowym projekcie ustawy o ratyfikacji Umowy między Rzeczpospolitą Polską a Królestwem Danii w sprawie rozgraniczenia obszarów morskich na Morzu Bałtyckim, podpisanej w Brukseli dnia 19 listopada 2018 r.

Autor: 
Z.B.
Źródło: 

plportal.pl

Polub Plportal.pl:

Reklama