Drugi zamach w Hiszpanii. Furgonetka wjechała w ludzi w Cambrils

Reklama

pt., 08/18/2017 - 07:57 -- zzz

W piątek nad ranem doszło do drugiego już, po zamachu w Barcelonie, ataku terrorystycznego w Hiszpanii. Podobnie jak wcześniej, zamachowcy wjechali samochodem w grupę ludzi. Siedem osób, w tym policjant zostało rannych. Od kul policji zginęło pięciu napastników. W zamachu na ulicy La Rambla w pobliżu Placu Katalońskiego w Barcelonie zginęło 13 osób, a ponad 100 jest rannych – poinformowali przedstawiciele policji.

 

 

Furgonetka wjechała w grupę ludzi w Cambrils

Jak wynika z najnowszych doniesień, rannych zostało sześć osób oraz policjant. AFP podaje, ze jedna z poszkodowanych osób jest w stanie krytycznym.

 

 

Napastnicy, jadący Audi A3, wydostali się z pojazdu, a następnie zostali ostrzelani przez policję. Mieli na sobie pasy z ładunkami wybuchowymi. Zostaną one zniszczone przy pomocy kontrolowanych eksplozji.

Obecnie sytuacja w mieście położonym około 120 km na południowy zachód od Barcelony jest pod kontrolą. Jednak służby bezpieczeństwa Katalonii wezwały mieszkańców Cambrils do pozostawania w domach.

Według policji oba zamachy, w Cambrils i w Barcelonie, wydają się być ze sobą powiązane - podobnie jak wcześniejszy wybuch w domu mieszkalnym w Alcanar, w którym zginęła jedna osoba.

13 ofiar śmiertelnych, setka rannych w Barcelonie

W czwartek po południu co najmniej 13 osób zginęło, a ponad 100 zostało rannych w zamachu z użyciem furgonetki na zatłoczonej ulicy w Barcelonie. Kierowcy pojazdu nie udało się dotychczas zatrzymać.

 

 

POLICJA PRZESZUKUJE TEREN PO ZAMACHU W BARCELONIE

 

Kierowca wjechał na popularną wśród turystów ulicę Las Ramblas w centrum miasta. Jadąc zygzakiem, taranował wszystkie osoby, które znalazły się na jego drodze. Później opuścił pojazd i uciekł pieszo.

Jak podaje AFP, powołując się na świadków, ciała poszkodowanych były porozrzucane na słynnym deptaku.

Należąca do organizacji IS agencja prasowa Amaq poinformowała, że ataku dokonali "żołnierze Państwa Islamskiego". Nie przedstawiono jednak żadnych dowodów.

Dotychczas zatrzymano dwóch mężczyzn mających związek z zamachem, ale okazało się, że żaden z nich nie był kierowcą furgonetki. Jeden z aresztowanych jest Marokańczykiem, a drugi pochodzi z Melilli, hiszpańskiej enklawy w Północnej Afryce.

 

Cudzoziemcy wśród rannych

Według lokalnych władz, wśród rannych w Barcelonie jest co najmniej 18 cudzoziemców.

W ataku ucierpieli obywatele Francji, Niemiec, Hiszpanii, Holandii, Argentyny, Wenezueli, Belgii, Australii, Peru, Rumunii, Irlandii, Grecji, Kuby, Węgier, Macedonii, Chin, Włoch i Algierii.

 

Autor: 
-afp
Źródło: 

PAP/INTERIA

Polub Plportal.pl:

Reklama