NA "MARSZU TYSIĄCA TÓG" POJAWIŁ SIĘ NIECHCIANY GOŚĆ - PIOTR NAJSZTUB

Reklama

pon., 01/13/2020 - 19:44 -- zzz

- Sędziowie potrzebują od nas poczucia, że staniemy za nimi murem, że zależy nam na ich niezależności - mówił Piotr Najsztub podczas "Marszu Tysiąca Tóg". Rozmowę z dziennikarzem zamieścił profil Video-KOD na Facebooku. W listopadzie Sąd Okręgowy w Warszawie podtrzymał wyrok Sądu Rejonowego w Piasecznie, który po ponad dwóch latach procesu uznał Najsztuba za niewinnego spowodowania wypadku, do którego doszło 5 października 2017 roku w Konstancinie-Jeziornej.

"Marsz Tysiąca Tóg" odbywał się w sobotę w Warszawie. Pod hasłem "Prawo do niezawisłości, prawo do Europy" demonstranci przeszli od Sądu Najwyższego pod Sejm. Na czele marszu, często w togach, szli przedstawiciele zawodów prawniczych.

"Ograniczenie niezawisłości sądów"

Jednym z uczestników zgromadzenia był dziennikarz Piotr Najsztub. – Jesteśmy tu dlatego, że partia PiS nie tylko chce przegłosować i podpisać ustawę, która w rzeczywisty sposób ogranicza niezawisłość sądów, ale też widzimy, że to już się dzieje - mówił Najsztub.

- Sędziowie, którzy mają słuszne wątpliwości i kierują pytania prawne nagle są odwoływani z delegacji, są zawieszeni w sądzeniu - ocenił dziennikarz w rozmowie z przedstawicielami profilu Video-KOD.

Obecność dziennikarza na proteście zauważył także polski europoseł, Patryk Jaki. "W końcu staruszka sama wtargnęła na pasy z zawrotną prędkością i potrąciła samochód celebryty" - napisał Jaki na Twitterze.

Patryk Jaki - MEP@PatrykJaki

Na #Marsz1000Tog słychać głośne „DZIĘKUJEMY, DZIĘKUJEMY” .
W końcu to staruszka wtargnęła na pasy z zawrotną prędkością i potrąciła limuzynę celebryty.

View image on Twitter

 

Wyrok uniewinniający w drugiej instancji

Krzysztof Kawęcki: marsz sędziów w Warszawie jest protestem politycznym

Jaki odniósł się w ten sposób do listopadowej decyzji Sądu Okręgowego w Warszawie. Podtrzymał on wówczas wyrok Sądu Rejonowego w Piasecznie, który po ponad dwóch latach procesu uznał Piotra Najsztuba za niewinnego spowodowania wypadku, do którego doszło 5 października 2017 roku w Konstancinie-Jeziornej.

Dziennikarz potrącił wtedy przechodzącą przez pasy 77-letnią kobietę.

Prokuratura oskarżyła go, że kierując bez prawa jazdy samochodem, który nie miał ważnych badań technicznych ani ubezpieczenia OC, potrącił na pasach 77-letnią kobietę. Dziennikarz usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego, za co zgodnie z art. 177 Kodeksu karnego grozi do 3 lat więzienia. Piotr Najsztub był trzeźwy.

Wniosek o kasację

Od wyroku Sądu Okręgowego odwołała się w styczniu b.r. Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Wniosła ona do Sądu Najwyższego kasację od prawomocnego wyroku ws. wypadku, który spowodował Piotr Najsztub.

Uznając, że sąd odwoławczy popełnił błędy co do oceny sądu I instancji, prokurator wniósł kasację i wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym Sądowi Okręgowemu w Warszawie.

Autor: 
zzz
Źródło: 

polskieradio24

Zagłosowałeś na opcję 'w górę'.
Polub Plportal.pl:

Reklama