Czekoladowa rewolucja

Reklama

pt., 10/08/2021 - 23:45 -- MagdalenaL

Została wprowadzona do Europy bez pośpiechu, ale i bez przerw. Kiedy przemysł zamienił jej pierwotny stan płynny w stały, czekoladowa rewolucja była nie do zatrzymania.

Bernal Díaz del Castillo opowiada, że kiedy Hernán Cortés znajdował się w mieście Tenochtitlan, odbył się wielki bankiet. Podczas niego, oprócz wykwintnych dań, pojawiały się dzbanki spienionego napoju, który serwowano władcy w pucharach ze szczerego złota, nazywanego przez Azteków cacáhuatl (woda z kakao), i który Hiszpanie przedstawią światu pod nazwą czekolady.

Według legendy, azteckie bóstwo Quetzalcóatl (Pierzasty Wąż) obdarzył ludzi ziarnem kukurydzy i polecił im jej uprawę. Jednakże, kiedy Quetzalcóatl pokazał ludziom drzewo kakaowca, bogowie obrazili się i wyrzucili go z raju. Dla cywilizacji Mezoameryki kukurydza była pożywieniem na miarę człowieka, podczas gdy kakao było związane z boskością.

Do 1585 roku, daty kiedy do Sewilli dotarł pierwszy ładunek handlowy kakao z portu w Veracruz, spożycie czekolady w Europie ograniczało się do Hiszpanii. Ekspansja kakao w Europie była powolna i przede wszystkim elitarna. Z racji bliskości i powiązań, pierwszym odbiorcą czekolady była Portugalia, a później Włochy, gdzie Hiszpania posiadała tereny oraz interesy na początku XVII wieku.

Aztekowie nadawali tak wielką wartość ziarnom kakaowca, że używali ich jako monety.

Czekolada dostała się do absolutystycznej Francji jako środek leczniczy i napój przeznaczony dla arystokracji. Osiągnęła swoje apogeum w wyniku związku Ludwika XIV z Marią Teresą Austriacką, córką Filipa IV i prawdziwą pasjonatką czekolady. Francuska czekolada, co najmniej do czasu, gdy kraj zaczął hodowlę kakaowców w swoich koloniach, charakteryzowała się klarownością i lekkością, w przeciwieństwie do tej hiszpańskiej, która była gęstsza i ciemniejsza. Anglicy, którzy sprowadzali ją prosto z Jamajki – wyspy, którą odebrali Hiszpanii w 1655 roku – uważali, że Hiszpanie, chociaż znajdowali się w posiadaniu czekolady od czasów jej odkrycia, nadal nie wiedzieli jak ją przygotować.

W tym miejscu przedstawimy Wam osiem ciekawostek o czekoladzie i jej podboju zagranicznych rynków:

Środek płatniczy

Aztekowie nadawali tak wielką wartość ziarnom kakaowca, że używali ich jako monety. Hernando Colón, syn admirała mówi, że pośród towarów, które przewozili Indianie z wybrzeży Hondurasu, znajdowały się migdały, których używali jako monety. Pedro Mártir de Anglería, zaskoczony pieniędzmi rosnącymi na drzewach nazwał je „migdałami o charakterze pieniężnym” i zaobserwował, że jest to odpowiednia moneta, ponieważ nie można jej zakopać, ani zatrzymać na dłuższy czas. Nie pozwalała również na lichwę ani zachłanność.

Aztecki przepis

Kakao przygotowywane przez Azteków było napojem zimnym, gęstym i bardzo aromatycznym, który barwiono arnotą, doprawiano kukurydzą, chili, pieprzem i płatkami dzikich kwiatów. Jedną z najbardziej pożądanych cech było to, żeby kakao posiadało piankę, a to uzyskiwało się poprzez dobre ubicie masy i wlanie jej do szklanki.

Dla konkwistadorów, nawet tych najtwardszych, pierwszy łyk musiał być stanowczy i nieprzyjemny, jak gdyby pili swego rodzaju zimną, grudkowatą i gorzką smołę. Ale wraz ze wzrostem częstotliwości mieszanych małżeństw, napój zaczęto przygotowywać na ciepło, a przyprawy dostosowano do europejskiego podniebienia jak na przykład trzcina cukrowa, anyż i cynamon.

Zagrożenia i zakazy

Według angielskiego misjonarza Thomasa Gage’a biskup Chiapas musiał zabronić napoju pod groźbą ekskomuniki. Oburzony, ponieważ służące przerywały uroczystości religijne wchodząc do świątyni z gorącymi filiżankami dla swoich pań. W miejsce porzuconego napoju, służące w Chiapas przestały uczestniczyć w jego kazaniach, przez to biskup musiał rozszerzyć ekskomunikę na każdego, kto nie uczestniczył w mszy. Nie mógł jednak spełnić swojej groźby. Pewnego wieczoru, zaraz po tamtych wydarzeniach, zachorował i umarł osiem dni później, spuchnięty od trucizny, którą spożył… w filiżance czekolady.

Spór kościelny

Jej właściwości sprawiły, że czekolada była idealna na przetrwanie postu kościelnego. Tak idealna, że purytańscy dominikanie mówili o jej nadmiarze i twierdzili, że jej spożycie obniżało moralizujący charakter abstynencji. Jak w wielu polemikach, dominikanie musieli zmierzyć się z jezuitami, którzy byli handlarzami z Nowego Świata, a tym samym stroną zainteresowaną. Kwestia moralną, czy czekolada przerywała post zajęła tony papieru oraz zaangażowała co najmniej sześciu papieży. W końcu, uznano przekonanie jezuitów, że spożycie kakao jest akceptowalne wtedy, i tylko wtedy kiedy rozpuszcza się je w wodzie i nie zawiera dodatkowych składników takich jak białko jaja lub mleko.

Rewolucja przemysłowa

Aż do XIX wieku, forma wydobycia ziaren kakaowca ze skórki, ich prażenie i mielenie były praktycznie takie same, jak robili to Aztekowie. Za początek Rewolucji Przemysłowej dedykowanej czekoladzie była odpowiedzialna prasa hydrauliczna Coenraada Johannesa van Houten’a, opatentowana w 1828 roku. Dzięki jego wynalazkowi pozyskiwano kakao w proszku z niewielką ilością masła, które najlepiej rozpuszczało się w ciepłej wodzie i stawało się bardziej przyswajalne, chociaż traciło trochę smaku.

Pewna brytyjska rodzina kwakrów Fry, wymieszała kakao w proszku z cukrem i roztopionym masłem kakaowym zamiast w wodzie, aby uzyskać cienkie ciasto, które idealnie dopasowywało się do formy. Właśnie tak stworzono, w 1789 roku, pierwszy zwarty i łatwy w podziale batonik czekoladowy. „Chocolat Délicieux à Manger”, nazwa, która wyraźnie wskazuje na to, że dla anglików, słodycze po francusku brzmiały bardziej apetycznie.

Nestlé, Lindt, Suchard, Tobler… W Szwajcarii czekoladowy biznes rozpoczął się późno, ale rozprzestrzenił się w sposób wyjątkowy.

Rodzina Fry stała się, na początku XIX wieku, pierwszymi producentami na świecie dzięki kontraktowi na wyłączność z Mariną, zaczęła spożywać odżywcze czekoladki, Otworzyli biznes czekolady w formie stałej, która w przyszłości zdominuje branżę.

Szwajcarscy mistrzowie

W Szwajcarii biznes czekoladowy dotarł późno, ale rozprzestrzenił się w sposób wyjątkowy. Właśnie tam, w roku 1875, Henri Nestlé wynalazł pierwszą czekoladę z dodatkiem mleka, zanim stał się wybitnym przedsiębiorcą. W tym samym roku 1875 szwajcar Rudolf Lindt uzyskał, za pomocą specjalnej techniki kruszenia „konszowania”, wybitnie gładka pastę. Wykorzystując ją, cukiernik uzyskał kremową czekoladę rozpływającą się w ustach, którą nazwał „wybitnie kremowa”. Dzięki Lindtowi, Nestlé oraz innym znanych cukierników takim jak Philippe Suchard, czy Jean Tobler (wynalazca Toblerone), szwajcarscy producenci zaczęli dominować na światowym rynku czekolady.

Światowy popyt

Odsunięta podczas Rewolucji Francuskiej i odzyskana podczas Rewolucji Przemysłowej, aby przetrwać czekolada przeszła od stanu płynnego do stałego, oraz z rąk arystokracji katolickiej do protestanckiego mieszczaństwa, by w końcu stać się produktem masowym. Dzisiaj jest to jeden z niewielu cenionych i spożywanych produktów na całym świecie: jej popyt nie przestaje wzrastać nawet w państwach takich jak Chiny czy Indie, zwyczajowo obojętnych na jej uroki.

Autor: 
tłum. Julia Śliwak
Polub Plportal.pl:

Reklama