Adwokatka chciała skorumpować pracownicę prokuratury. Sąd nadzwyczaj łaskawy

Reklama

pt., 10/19/2018 - 07:35 -- zzz

Rok więzienia w zawieszeniu na rok, 17,5 tys. zł grzywny oraz roczny zakaz wykonywania zawodu adwokata – na taki wyrok skazał Sąd w Rejonowy w Lesznie adwokatkę odpowiadającą za przestępstwo korupcyjne. Anna D. miała nakłaniać koleżankę pracującą w prokuraturze o przekazywanie informacji nt. aferzysty, którego broniła. Prokuratura uznała, że wyrok jest rażąco niski i zapowiedziała już wniesienie apelacji.

Sąd Rejonowy w Lesznie po procesie toczącym się za drzwiami zamkniętymi, uznał Annę D., adwokatkę z Wrocławia i wykładowczynię Uniwersytetu Wrocławskiego, za winną usiłowania przekupstwa pracownicy Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu. Sąd uznał, że wystarczająco surową karą dla prawniczki będzie rok więzienia z warunkowym zawieszeniem kary na rok i 17,5 tys. zł. grzywny. Dodatkowo Anna D. ma zakaz wykonywania zawodu adwokata przez rok. 

Dla śledczych z Podkarpackiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej takie rozstrzygnięcie jest „rażąco niską karą”. – Próby korupcji dopuściła się prawniczka, więc osoba, która wykonuje zawód zaufania publicznego i ma większą świadomość prawną niż inni. Zdziwienie budzi także karencja wykonywania zawodu adwokata – mówi jeden ze śledczych.

Oszustwo na 80 mln zł 

Do przestępstw zarzucanych mec. Annie D. doszło jesienią 2016 r. Według „Gazety Wrocławskiej”, prawniczka była jedną z obrończyń w śledztwie przeciwko zorganizowanej grupie przestępczej, która miała się dopuści oszustwa na około 80 mln zł. Mecenas reprezentowała Romualda Ś., który kontrolował grupę firm z branży medycznej. 

Anna D. miała spotkać się z koleżanką pracującą jako asystentka prokuratora Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu. Zdaniem śledczych, D. zaproponowała jej za pierwszym razem 200 tys. zł łapówki, a za kolejnym dofinansowanie zakupu mieszkania – miało to być wynagrodzenie za informowanie ją o działaniach śledczych wobec jej klienta. Według nieoficjalnych informacji, panią mecenas interesowała data zatrzymania wspomnianego biznesmena. 

Pracownica prokuratury zameldowała o próbie przekupstwa przełożonym, a ci poinformowali Centralne Biuro Antykorupcyjne. Co było później, do końca nie wiadomo. Prawdopodobnie CBA wykorzystało pracownicę prokuratury do zorganizowanie zasadzki na adwokatkę. Anna D. została zatrzymana po zarzutem nakłaniania do przyjęcia łapówki, za co grozi do 10 lat więzienia. Wiadomo, że trafiła na kilka miesięcy do aresztu. W czasie śledztwa twierdziła, że jej propozycja była „swego rodzaju żartem”. Wyrok jest nieprawomocny.

 

 

Autor: 
zzz
Źródło: 

tvp.info

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama