ARCHIPELAG GUŁAG AMAZON

Reklama

pon., 08/20/2018 - 08:16 -- zzz

- Praca w Amazonie może być prawdziwym piekłem - opowiada pan Marek. Przyjmują za to ponoć każdego. - U nas się mówi, że jak nie nosisz pampersa, to już cię wezmą do Amazona - kontynuuje swoją opowieść. - Mobbingu nie tolerujemy, każdy pracownik może złożyć skargę - broni się firma.

 

 

 

- Opowiem wam wszystko o tej pracy - napisał pan Marek. Chce pozostać anonimowy, bo właśnie wrócił do pracy w Amazonie. - Potrzebuję pieniędzy. Poza tym, jak się trafi na dobrego menedżera, to ta praca jest całkiem w porządku. Ale jak się trafi inaczej, to będzie po prostu piekło - opowiada.

W jego historii jest mobbing, znikające wypłaty, zatajane wypadki w pracy i przede wszystkim presja, by "wyrobić normę". Kto jej nie wyrobi, ma problemy. Ale ten, kto wyrobi za wysoką, może być ofiarą przemocy.

Mobbing przez skaner. "To właśnie praca w Amazonie"

 

Poza tym szefowie często wzywają pracowników do siebie i tam puszczają wiązanki. - Norma jest ważniejsza niż ludzie, traktują ich jak zwierzęta - mówi pan Marek.

 

 

 

Norma musi być wyrobiona. "100 procent, ale nie więcej"

"Wyrobienie 100 proc. normy" to według pana Marka główny cel postawiony przed pracownikami magazynów Amazona. Kto wyrobi normę, ma spokój u menedżera, dostanie pełny urlop i pełną pensję. Gorzej, jak normy nie wyrobi. - Zaczynają się problemy. Urlopu dostać nie można, zarobki dostanie się mniejsze, o mobbingu już nie wspomnę - mówi pan Marek.

 

Wyrobić normę zatem trzeba. Ale jak wyrabia się sporo ponad 100 procent, to też dobrze nie jest. - Zaczynałem, chciałem pokazać, na co mnie stać. Wyrobiłem znacznie więcej niż norma, to lider innego zespołu rzucił się na mnie z pięściami i mi wyrwał kartę pracowniczą - opowiada pracownik Amazona.

Jaki mógł mieć w tym cel? - Bo w Amazonie nie ma ściśle ustalonej normy. Jest ona wyznaczana na podstawie pracy wszystkich ludzi. Jak zatem wyrobię za wysoką normę, to inni będą mieli wyższy cel. Dlatego ten lider się na mnie rzucił. Chronił interesy swojego zespołu, a przy okazji oczywiście też swoje - mówi pan Marek.

Żniwa wyrabiania normy. "Każdy ma problemy ze zdrowiem"

Wyrobienie normy może jednak mieć przykre konsekwencje dla zdrowia. - Niech pan sobie zrobi test i załaduje piętnaście mikrofalówek do koszyka w dwie minuty, to będzie pan wiedział, o czym mówię - kontynuuje pan Marek. Dodaje, że ludzie dają z siebie wszystko przez tydzień, dochodzą do normy, ale potem już nie wytrzymują. - Znajomy miał przez to uraz kręgosłupa, leżał w szpitalu trzy miesiące. Ale dzień w dzień miał kontrolę z Amazona. Chcieli mieć pewność, że nie udaje - opowiada pan Marek.

Poza urazami, zdaniem pana Marka, są też wypadki. - Całkiem poważne. Ja sam pamiętam kilka. Oczywiście są one tuszowane tak, by nikt nie wiedział - mówi.

 

- I przez to jest w firmie taki przemiał. Zaczynałem razem z trzydziestoma osobami, ostałem się tylko ja. Jak teraz przyjeżdżają nowi pracownicy, to średnia jest 40 czy 50 lat. Już nikt młody nie daje się nabrać na tę pracę - słyszę od pana Marka.

Amazon odpowiada: nie karzemy za niewyrabianie normy. Proponujemy szkolenia

Firma odpowiada, że przeciwdziała mobbingowi. - Amazon ma zero tolerancji co do mobbingu i wszelkich przejawów dyskryminacji pracowników. Posiadamy bardzo rozbudowane mechanizmy wspierające każdego, kto uważa, że znalazł się w niekomfortowej dla niego sytuacji, w tym procedurę antymobbingową. Zapewnia ona pracownikom obiektywny sposób rozpatrywania skarg związanych z mobbingiem. Dodatkowo, każda zatrudniona u nas osoba może, również anonimowo, zgłosić skargę poprzez specjalnie dedykowaną ku temu linię telefoniczną. Każdy pracownik może również bezpośrednio skontaktować się z najwyższym kierownictwem Amazon, z właścicielem firmy włącznie - opowiada money.pl Marta Rzetelska, PR manager firmy.

A co z presją na wyrabianie normy? Zdaniem Rzetelskiej żadnych kar w Amazonie nie ma. - To nie jest prawda. Przyznanie urlopu nie jest uzależnione od osiągnięcia celu. Nie nakładamy też na pracowników żadnych kar dyscyplinarnych za nieosiąganie wyników. Jeżeli ktokolwiek ma problem z osiągnięciem wyznaczonego celu, oferujemy mu bezpłatne dedykowane szkolenia - mówi.

 
Większość pracowników jest zadowolona - słyszymy w Amazonie. 

 

 

Przypomnijmy:

Inspekcja Pracy przedstawiła wyniki 52 kontroli, które przeprowadziła w ciągu ostatnich czterech lat. Stwierdzono wtedy liczne nieprawidłowości.

W latach 2014-2018 jej inspektorzy kontrolowali centra logistyczne polskiego Amazona 52 razy: 32 kontrole przeprowadzili w Bielanach Wrocławskich, 18 w Sadach koło Poznania, 2 w Sosnowcu i 1 w Kołbaskowie.

Objęły one kwestie związane z prawną ochroną pracy, w tym między innymi z przestrzeganiem norm czasu pracy i z wynagrodzeniami. Kontrolowano bezpieczeństwo pracowników: analizowano wypadki przy pracy, sposób organizowania stanowisk pracy, sprawdzano jak urządzane są pomieszczenia higieniczno-sanitarne, czy i jak przeprowadza się szkolenia bhp i badania lekarskie. Zmierzono też wydatek energetyczny związany z wykonywaną pracą na poszczególnych stanowiskach.

Inspektorzy podjęli 117 decyzji nakazujących usunięcie stwierdzonych nieprawidłowości, złożyli 203 wnioski w wystąpieniach, wydali 13 poleceń. Nieprawidłowości dotyczyły między innymi:

  • sposobu przeprowadzania wstępnych i okresowych szkoleń bhp oraz ich dokumentowania,
  • przestrzegania przepisów bhp dotyczących pomieszczeń pracy oraz pomieszczeń higieniczno-sanitarnych,
  • zasad magazynowania i składowania,
  • odzieży i obuwia roboczego oraz środków ochrony indywidualnej,
  • wysokości i terminowości wypłat wynagrodzenia,
  • sposobu prowadzenia ewidencji czasu pracy.
  • Wobec winnych 26 wykroczeń nałożono 12 mandatów na łączną kwotę 18 tys. zł. Zastosowano 5 środków wychowawczych.

 

Autor: 
ZB.
Źródło: 

money/plportal.pl

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama