STOWARZYSZENIE BITCOIN DOMAGA SIĘ REGULACJI W SPRAWIE KRYPTOWALUT

Reklama

czw., 07/19/2018 - 16:55 -- zzz

Polskie Stowarzyszenie Bitcoin domaga się od Ministerstwa Finansów zwolnienia kryptowalut z podatku od czynności cywilnoprawnych, abolicji za minione lata, a także wydania interpretacji ogólnej, według której kryptowaluty nie są prawem majątkowym.

 

 

Przedstawiciele polskiej branży bitcoin w tym tygodniu wysłali do resortu finansów propozycje legislacyjne, które mają rozwiązać problem niepewności co do zasad opodatkowania transakcji kryptowalutowych.

"Aktywnie działamy w grupie roboczej ds. Blockchain, ICO i kryptowalut przy Komisji Nadzoru
Finansowego" - podkreśla stowarzyszenie. "Wraz z grupą ekspertów, opracowaliśmy propozycje zmian w zakresie ustaw podatkowych".

 

Oprócz zwolnienia kryptowalut z podatku od czynności cywilnoprawnych, Polskie Stowarzyszenie Bitcoin oczekuje także wprowadzenie zmian w przepisach o podatku dochodowym, które "wyważą interesy podmiotów zajmujących się kryptowalutami oraz interesy Skarbu Państwa".

"Żywimy nadzieję, że nasze propozycje zyskają aprobatę przedstawicieli Ministerstwa Finansów i staną się podstawą dla powstających obecnie przepisów regulujących rynek walut cyfrowych w Polsce" - napisało stowarzyszenie.

 

Polskie Stowarzyszenie Bitcoin w maju wezwało branżę do powołania izby gospodarczejzrzeszającej firmy zajmujące się handlem kryptowalutami. Głównymi celami izby miałoby być uregulowanie kwestii prawnych dotyczących kryptowalut, tokenów i blockchaina oraz obrona interesów podmiotów działających na tym rynku w Polsce.

 

"Obecna sytuacja wymaga od nas oraz innych podmiotów na rynku połączenia sił i współdziałania. Dlatego na naszym ostatnim zebraniu walnym podjęliśmy jednogłośnie uchwałę o współpracy z fundacją Trading Jam Session oraz innymi osobami oraz firmami, które rozpoczęły już prace nad założeniem izby" - napisało stowarzyszenie w liście otwartym do branży.

 

Przpomnijmy:
 

Mateusz Morawiecki dawny prezes Banku BZWBK, stając w obronie skostniałego systemu bankowego uznał, że kryptowaluta nie jest walutą, a jedynie narzędziem do prania brudnych pieniędzy. Dlatego ich posiadaczy zakwalifikował do syndykatu zbrodni- czyli mafii.

 

 

Morawiecki, jako człowiek na pasku bankierów insynuował, że skoro fiskus domaga się zapłacenia podatku od kryptowalut, to przestępcy mogą iść do skarbówki i mówić, że zarobili na tym ileś milionów złotych. Premier ubolewa, że nie da się łatwo sprawdzić, czy te pieniądze zostały legalnie zarobione na kryptowalutach, czy też pochodzą z przestępstwa, na przykład z handlu narkotykami. Mafie mogą więc - płacąc podatek - legalizować nielegalne dochody.

Autor: 
Z.B.
Źródło: 

plportal.pl

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama