Cenzura w Wielkiej Brytanii zakazała Korwina Mikke

Reklama

czw., 07/19/2018 - 07:48 -- zzz

Władze Wielkiej Brytanii wykonały kolejny krok w kierunku przekształcenia kraju w państwo faszystowskie i totalitarne. Polacy z wysp zaalarmowali, że strona Janusza Korwin-Mikkego oraz konserwatywny amerykański portal Breitbar trafiły na specjalną listę, a dostęp do nich został poważnie utrudniony.

 

 

Na wyspach, od 1 kwietnia 2017 r. obowiązuje Digital Economy Act. Prawo reguluje dostęp do stron z treściami dla dorosłych. Jeżeli użytkownik che uzyskać dostęp musi podać swojemu dostawy internetu numer paszportu lub numer prawa jazdy. W ten sposób władza uzyskuje dokładną imienną listę osób, które odwiedzały konkretne witryny.

 

Jeszcze w czasie prac nad ustawą wskazywano, że umożliwi ona władzom cenzurę treści w sieci. Nie chodziło przy tym o strony pornograficzne. Lista stron internetowych, do których dostęp wymaga podania danych, może być bowiem dowolnie poszerzana.

Wszystko wskazuje na to, że lista właśnie został „wzbogacona” o stronę Janusza Korwin-Mikkego oraz prawicowy portal Breitbar. Internauci mogą wprawdzie uzyskać dostęp, ale władze poznają ich dane osobowe. W praktyce wszyscy zainteresowani wypowiedziami prezesa Wolności lub informacjami konserwatywnego portalu znajdą się na celowniku władz.

 

 

Orwell przewraca się w grobie, ale posunięcie władz Wielkiej Brytanii chyba już nikogo nie dziwi. Sprawa Alfiego Evansa, wyrok dla Tommy’ego Robinsona, zakaz wyjazdu dla prawicowych publicystów, utrudnianie wizyty Janusza Korwin-Mikkego – to tylko niewielki wycinek faszystowskich praktyk rządu Jej Królewskiej Mości.

 

 

 

Autor: 
Z.B.
Źródło: 

FB/legislation.gov.uk/wolnosc24.pl

video: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama