Opel nie zapłacił za hotel? Polacy wyrzuceni na bruk jak śmieci!

Reklama

czw., 06/14/2018 - 07:04 -- zzz

Kilka tygodni temu pisaliśmy, że polscy pracownicy fabryki Opla w Gliwicach wysłani do pracy w Niemczech są traktowani gorzej niż islamscy imigranci w Niemczech. Podniosło się wtedy wielkie larum, dyrekcja Opel Manufacturing Poland zaprzeczała w mediach i twierdziła, że to przypadki jednostkowe, a każdy sygnał jest traktowany poważnie. Wszystko miało być załatwione jak trzeba. Tak jednak nie jest!

Jest jeszcze gorzej, bo pracownicy zostali wyrzuceni z hotelu i wylądowali na bruku ze swoim dobytkiem. Zbulwersowani robotnicy wracają do Polski, zrywają kontrakty i zamierzają założyć pozwy sądowe. Czy tak międzynarodowy koncern ma prawo traktować ludzi? Gdzie jest rząd „dobrej zmiany”, który obiecywał, że wszyscy są równi wobec prawa? Poseł dr hab. Józef Brynkus występuje z kolejną interwencją w tej sprawie (czytaj więcej).

Polacy potraktowani jak śmieci. – Właśnie w tej chwili wszystkie nasze rzeczy są pakowane do worków przez obcych ludzi z pokoi w Niedernhausen i wynoszone są na zewnątrz gdzie pada. Kto k…. odpowie za to?!!! Za ciężkie naruszenie miru domowego, za potraktowanie nas jak śmieci? Potraktowano nas gorzej niż islamskich uchodźców. Zniszczono nasz sprzęt! Na tą chwilę 30 osób zostało wyrzuconych z hotelu, bo OPEL nie zapłacił za pokoje – twierdzą zbulwersowani pracownicy gliwickiej fabryki wysłani do pracy w Niemczech.

Otrzymaliśmy też zdjęcia, które napawają zgrozą.

Polacy mają swoją godność. – Większość wraca, zrywamy kontrakt i zakładamy sprawę sądową – informują nas pracownicy. – Pisaliśmy do naszych HR (dział wsparcia personalnego) już o wszystkim wiedzą i od kilku godzin w tej sprawie działają. To tacy kompetentni ludzie się tym zajmują… Wcześniej wpisywali nam wszystko w podatek… potem zaniżali podatek, który musieliśmy dopłacić miesiąc później a teraz nie zapłacili za hotel i chłopaki siedzą nawet nie zjedli obiadu bo zostali wyrzuceni z hotelu… kto za to beknie?? Zapewne nikt – mówią rozgoryczeni robotnicy.

Prawo jest dla wybranych? – Kto jest w stanie zagwarantować reszcie załogi, że podobna sytuacja nie nastąpi w pozostałych hotelach. Bo aż strach do pracy wychodzić – słyszymy od ludzi z gliwickiego Opla pracujących w Niemczech. – Po pierwsze to ciężkie naruszenie miru domowego i mienia, po drugie wandalizm, bo wszystko wrzucone do worów, po trzecie nie wiadomo gdzie, po czwarte oni myślą, że jesteśmy bezmózgimi debilami? – słusznie pytają Polacy wysłani do pracy w niemieckiej fabryce Opla.

Sygnały były, ale nikt nie reagował? – Podobno hotel informował, że na parę dni muszą zwolnić pokoje, tylko jakiś osioł niemiecki lub polski miał to w dupie. Gdzie jest główny koordynator Banaś, maile z donosami umie pisać, ale zająć się sprawami to już go przerasta. Żenada – podkreślają Polacy, którzy wylądowali z dobytkiem na niemieckim bruku. Jak ustaliliśmy pracownicy wezwali policję ponieważ brakuje im sprzętu, rzeczy a część jest niezdatna do użytku.

Sytuacja została opanowana? – Mamy inny hotel na 4 dni, dostaliśmy wolne 1 dzień. Sprawę zajebały chyba Gliwice i nasi koordynatorzy nie dopilnowali tematu zakwaterowania. Jednak podczas wyrzucania nas z hotelu o mało się tu krew nie polała, była policja Mamy oszacować straty będzie protokół. Koledze ukradli 3000 euro – przekazują pracownicy Opla.

Pracownicy otrzymali taki list. Treść publikujemy poniżej.

„Koledzy,
Zwracam się do Was w związku z trudną i bardzo przykrą sytuacją, w której się znaleźliście w wyniku nie akceptowalnej formy wymeldowania i usunięcia Waszego mienia z hotelu. W imieniu kierownictwa zakładu OMP chcę Was zapewnić, że we współpracy z niemieckim działem personalnym oraz koordynatorami OMP, pod kierownictwem Sławomira Banasia, intensywnie wyjaśniamy przyczyny zdarzenia i będziemy na bieżąco Was informować o szczegółach.

Jednocześnie podjęliśmy pilne działania zmierzające do zapewnienia Wam zakwaterowania na poziomie porównywalnym do poprzedniego, które umożliwi Wam dokończenie delegacji w Niemczech w odpowiednich warunkach.

Sytuacja, do której doszło nie powinna się zdarzyć i zapewniamy Was, że podejmiemy wszelkie kroki, aby wyciągnąć konsekwencje wobec osób lub instytucji, które popełniły błędy skutkujące fatalnymi i przykrymi dla Was konsekwencjami. Zostały również podjęte działania wyjaśniające, w jakim stopniu eksmisja, której dokonał hotel doprowadziła do zniszczenia Waszego mienia i w jaki sposób można temu zadośćuczynić”.

Czy to rozwiąże sytuację? Polski rząd zajmie się rodakami pracującymi przymusowo w Niemczech? A może znowu okaże się, że nic nie można zrobić? Polacy są białymi niewolnikami Europy? – Wystąpię z interpelacją w tej sprawie do właściwych ministrów z prośbą o nadzór i przeprowadzenia śledztwa w tej sprawie. Nie może tak bowiem być, że w XXI wieku traktuje się robotników jak chłopów pańszczyźnianych! – zapowiada poseł dr hab. Józef Brynkus, który monitoruje sprawę na bieżąco.

Autor: 
Biuro Poselskie dra hab. Józefa Brynkusa
Źródło: 

Biuro Poselskie dra hab. Józefa Brynkusa

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama